Politycy PiS seryjnie wręczają uroczyście czeki od Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa kołom gospodyń wiejskich. Od pracowników agencji słyszymy, że to zaplanowana i nakazana "z góry" akcja wyborcza.
Na Dolnym Śląsku rządząca w sejmiku koalicja PiS i Bezpartyjnych Samorządowców skutecznie dotąd blokowała kontrole składowisk śmieci. Michał Dworczyk miał nawet na spotkaniu koalicyjnym oświadczyć, "że on sobie ich nie życzy".
Obowiązkowa religia albo etyka miała zostać wprowadzona od przyszłego roku szkolnego, ale pomysł ministra Czarnka nie zostanie wprowadzony w życie. Nauczycieli jest za mało, a nawet coraz mniej. Czy wystarczy tych, których kształci uczelnia skrajnie prawicowej organizacji Ordo Iuris?
W wiosce Ciepłowody na Dolnym Śląsku jedni wierzą, inni nie bardzo, że ich 18-letni sąsiad, zatrzymany przez ABW, planował zamach terrorystyczny w okolicy.
Słowa, jakich używa wobec demokratycznej opozycji Janusz Życzkowski z propisowskiej "Gazety Wrocławskiej", przypominają mi teksty komunistycznej propagandy wobec jej ówczesnych przeciwników politycznych.
Dziennikarz Jacek Harłukowicz został uniewinniony w procesie karnym wytoczonym mu za tekst w "Wyborczej" o kulisach biznesu byłego rzecznika PiS-u Adama Hofmana.
Orlen zwrócił się do wrocławskich radnych, by na ich stacjach benzynowych w mieście rzadziej odbierano śmieci. - To ograniczyłoby niepotrzebne koszty - przekonuje.
Wrocławska posłanka PiS Mirosława Stachowiak-Różecka, która nielegalnie zwołała posiedzenie sejmowej Komisji Edukacji, wcześniej zasłynęła tym, że oszukiwała, w tym komisję wyborczą, na temat swojego wykształcenia.
Wrocławski sąd aresztował w środę 12 lipca znanego zgorzeleckiego gangstera Jarosława J. ps. "Jakubek", podejrzanego o zabójstwo dokonane w lipcu 1997. Zwłoki zamordowanego odkopano niedawno z dołu z wapnem koło Zgorzelca.
Policjanci z CBŚP przekopywali las koło Zgorzelca, na pograniczu polsko-czesko-niemieckim, przy drodze zwanej od lat "przemytówką". Znaleziony zastrzelony człowiek był zasypany wapnem i miał ręce skute kajdankami.
Zrobimy "Operę w dżinsach" dla wszystkich, którzy mają mniej niż 25 lat. Starszych nie wpuścimy. Chcemy oswoić z operą studentów, żeby się czuli "na luzie", choć okaże się zapewne, że w dżinsach będę tylko ja i osoby prowadzące debaty przed spektaklem - mówi "Wyborczej" Michał Znaniecki, nowy dyrektor artystyczny Opery Wrocławskiej.
W barokowej Kaplicy Zmartwychwstania w katedrze na Ostrowie Tumskim we Wrocławiu, uznanej za Pomnik Historii mają zostać wybite dodatkowe drzwi, aby całodobowo mogły się tam odbywać adoracje. Takie jest życzenie abpa Józefa Kupnego, które popiera Elżbieta Witek.
Anna Morawiecka była potrzebna burmistrzowi Trzebnicy Markowi Długozimie, bo jest siostrą premiera. Co najmniej dwa razy rozmawiała z urzędnikami rządowej agencji rolnej, od których decyzji zależało, czy gmina będzie musiała oddać miliony za przekazany jej grunt. Po tych rozmowach poszli burmistrzowi na rękę, teraz sprawą zajmują się organa ścigania - wynika ze śledztwa dziennikarzy "Wyborczej" i "Nowej Gazety Trzebnickiej".
Wrocław usuwa z ulic nielegalnie powieszone plakaty posłanki PiS Agnieszki Soin, więc ona postraszyła komendata straży miejskiej prokuraturą. Straż miejska też postanowiła złożyć zawiadomienie w prokuraturze - w związku z możliwością popełnienia przestępstwa przez posłankę PiS.
Policjanci kryminalni z Trzebnicy nagrywali mieszkańców podwrocławskiej Wiszni Małej, którzy na sesję rady gminy przyszli protestować przeciwko budowie centrum logistycznego. Funkcjonariusze nie chcieli się wylegitymować, choć to wbrew prawu. Powołali się na przepisy o akcjach przeciwko terrorystom.
- Nie wiadomo, w jakim celu Polska prowadzi postępowanie ws. śmierci Anastazji Rubińskiej, a premier domagała się wydania sprawcy. Wątpliwe jest, że Grecja się na to zgodzi, a w przepisach są poważne przeszkody - mówi dr Dominika Czerniak, ekspertka od europejskiego postępowania karnego.
Anastazja Rubińska mogła zostać zamordowana w opuszczonym zrujnowanym domu znajdującym się w pobliżu miejsca znalezienia zwłok. W związku z nowymi informacji w piątek śledczy znów przesłuchają 32-letniego obywatela Bangladeszu.
Z przepytanych przez dolnośląskie kuratorium szkół większość nie zabrała swoich uczniów na strzelnice i wstrzymuje się z tym obowiązkiem na kolejne lata. - Niejasne jest dla nas, kto ma za to płacić - opowiada jeden z dyrektorów.
Premier Mateusz Morawiecki ogłosił, że chce postawienia przed polskim sądem sprawcy zabójstwa Anastazji Rubińskiej i "surowego ukarania go". Sprawdzamy, czy to prawnie możliwe, czy jest to jedynie wykorzystywanie tragedii do celów politycznych.
Zarówno zabójstwo Anastazji Rubińskiej na Kos w Grecji, jak i śmierć Magdaleny Żuk, która zginęła na wczasach w Egipcie przykuły uwagę polskiej opinii publicznej. W obu sprawach głos szybko zabierał Zbigniew Ziobro i ogłaszał polskie śledztwa. W tej drugiej od sześciu lat właściwie nic nie wyjaśniło.
Raport na temat łączenia uniwersytetów Wrocławskiego i Medycznego został poprawiony po uwagach, że jest napisany z użyciem ChatuGPT, czyli sztucznej inteligencji, a efekt jest słaby. Poprawka okazała się również niesatysfakcjonująca, a kolejnej już nie będzie.
To jedna z najmocniejszych moich propozycji reżyserskich, ale nie byłaby możliwa bez aktorów, którzy nie boją się realizacji takich pomysłów, które są chwilami jawnie prowokacyjne. Mam nadzieję, że widzowie z dużą czułością i zrozumieniem podejdą do tego, co pokażemy - mówi Jakub Skrzywanek, reżyser spektaklu, którego premiera niebawem odbędzie się we Wrocławiu.
Organizacja pogrzebu we Wrocławiu może być dodatkową traumą dla bliskich zmarłego. - Mamy miejsca, ale tylko dla parafian, chyba że zapłacicie za grobowiec za ponad 20 tys. zł - słyszą rodziny zmarłych od zarządców cmentarzy parafialnych.
Politycy PiS ws. kopalni Turów obierają tę samą strategię, co przy konflikcie z Czechami: grzmią o wyimaginowanym ataku na polskie bezpieczeństwo energetyczne.
Monika Wielichowska rok temu znalazła się w ścisłym sztabie Donalda Tuska, zarządza jego kampanią i prowadzi spotkania z wyborcami. Dlaczego to właśnie na nią postawił szef PO i wyznaczył tak odpowiedzialne zadanie?
Komuniści, ubecy, wnuki Urbana - takimi m.in. określeniami nazwał uczestników Marszu 4 czerwca poseł Zjednoczonej Prawicy, działacz Suwerennej Polski Piotr Sak, adwokat z Tarnowa. Zgłaszam to rzecznikowi dyscyplinarnemu rady adwokackiej, bo takie słowa nie licują z godnością zawodu adwokata.
Po podniesieniu wieka trumny spoglądamy na szczątki księżnej Elżbiety Marii Wirtemberskiej, ostatniej władczyni Oleśnicy z rodu Podiebradów. W gęstych fałdach ciemnobrązowej sukni zauważamy klejnoty związane wstążką, w tym pierścionki z trupią czaszką.
Na kilka dni przed marszem 4 czerwca w mediach społecznościowych zaczęły się pojawiać informacje, że osoby, które nie są w stanie dojechać do Warszawy, mogą uczestniczyć w podobnym marszu we Wrocławiu, organizowanym przez KOD. - To był typowy atak internetowych trolli - mówi Anna Kowalczyk-Derlęga z KOD-u.
Żeby mieć święty spokój, przez lata robiłem wszystko, żeby spełniać role społeczne przykazane dla mojej płci. Miałem chłopaka, wzięliśmy ślub, urodził się Oskar. Ale trudno tak żyć, oszukując siebie, żeby wszyscy inni byli zadowoleni - opowiada Anna Piotr Smarzyński z Kultury Równości.
- Nie ma demokracji bez wolnych sądów, nie ma jej też bez równości i praw pracowniczych. Dlatego pójdę i w Marszu Równości we Wrocławiu 3 czerwca i w marszu Tuska 4 czerwca w Warszawie - mówi Krzysztof Śmiszek, poseł Lewicy.
- Prezes sądu nie jest od tego, by wydzwaniać do ludzi. To ewidentnie może być traktowane jako wymuszenie na kimś jakiegoś zachowania z pozycji siły - uważa sędzia Michał Lewoc, wiceprezes Iustitii we Wrocławiu.
Czy sędzia był pijany, gdy zadzwonił wieczorem do mieszkańca Jeleniej Góry i groził mu "problemami" i "prokuraturą"? Chodzi o Dariusza Klisia, awansowanego przez "dobrą zmianę" na prezesa Sądu Okręgowego. Na nagraniu, które mamy, przyznał, że jest pijany.
We Wrocławiu na oczach pani Niny i jej córek mężczyzna wpadł do fosy. - Tłum wokół nas nie reagował, więc zostawiłam dzieci pod opieką i wskoczyłam za nim - relacjonuje kobieta i ma żal, że orlenowska "Gazeta Wrocławska" zrobiła z niej pośmiewisko.
Gdy padają pytania o pracę Anny Morawieckiej, siostry premiera, w trzebnickim urzędzie miasta, burmistrz Marek Długozima milczy albo ucieka do gabinetu, a jego urzędnicy miesiącami zwlekają z odpowiedziami i mylą nazwy wydziałów.
Adam Bodnar jest gotowy, aby w najbliższych wyborach parlamentarnych wystartować do Senatu. - Rozmowy trwają, ale na pewno nie zapiszę się do żadnej partii - zastrzega były Rzecznik Praw Obywatelskich.
Po naszych tekstach Urząd Miejski w Trzebnicy zmienił wersję i twierdzi, że siostra premiera Anna Morawiecka pracowała w Wydziale Pozyskiwania Funduszy. Ale mamy nagranie z wypowiedzią kierownika tegoż wydziału: "O tym, że pracowała, to nie wiem".
Sztuczna inteligencja brała udział w pisaniu raportu o łączeniu uniwersytetów Wrocławskiego z Medycznym - alarmuje prof. Jerzy Marcinkowski, dyrektor Instytutu Informatyki UWr. - Istotne fragmenty są pianą słowną wygenerowaną przez ChatGPT - zaznacza. Tymczasem Uniwersytet w Kielcach, który opracował raport, ma za niego dostać przeszło milion złotych.
Wbrew temu, co podał Urząd Miasta w Trzebnicy referatem, w którym miała być zatrudniona Anna Morawiecka kierował Marcin Raczyński. - Miałem współpracownicę, ale to nie była Morawiecka. I nigdy o niej w urzędzie nie słyszałem - mówi nam. Teraz urząd zmienia wersję, twierdząc, że się pomylił.
Jeszcze przed publikacją tekstu w "Wyborczej" o fikcyjnym etacie w Urzędzie Miasta w Trzebnicy Anna Morawiecka oznajmiła, że nie odpowie na nasze pytania. W oświadczeniu po ukazaniu się artykułu również nie udzieliła na nie odpowiedzi. Zadajemy je teraz publicznie.
Opera Wrocławska na słynnych urodzinach z udziałem ministra Przemysława Czarnka na pewno nie zarobiła, za to biesiada na scenie była możliwa tylko dlatego, że ówczesna dyrektorka Halina Ołdakowska złamała procedury bhp i przeciwpożarowe - wynika z raportu pokontrolnego, do którego dotarła "Wyborcza".
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.