Marsz Polaków - tak narodowcy nazwali swoją manifestację we Wrocławiu z okazji 11 listopada. Obserwatorzy wydali im dwa ostrzeżenia. W czasie marszu można było wśród polskich flag zobaczyć też czarne flagi z krzyżami celtyckimi. - Nasi wrogowie kochają Polaków łatwych do zmanipulowania, którzy podczas nie naszej wojny przyjmowali pod swój dach obcych, w swojej bezmyślności przyczyniając się do procesu ukrainizacji Polski - mówiła Katarzyna Sokołowska.
"Wyborcza" dotarła do filmików nagranych przez kilku nieletnich chłopców z Kamiennej Góry, którzy bili i kopali bezdomnego mężczyznę. Najłagodniejszy fragment nagrania trafił do sieci, resztę młodzież do dziś przesyła między sobą.
Policjanci z Komisariatu Krzyki poszukują ofiar 32-letniego Dawida Kuśmierka, podejrzanego o gwałty i pobicia. Mężczyzna jest aresztowany pod zarzutem przestępstw, których miał się dopuścić 19 września.
Rzeźbiarz Maciej Kasperski miał na koncie ponad 100 wystaw. Zmarł w 2020 roku, a trzy lata później jedno z jego dzieł zostało sprzedane za 96 tys. zł. Sześć kolejnych prawdopodobnie zniknęło z magazynów ASP.
Na wrocławskich Popowicach złodzieje przed włamaniem oznaczają mieszkania drobnymi przedmiotami, m.in. monetami, drucikami lub cukierkami. Policja zapewnia, że kradzieży jest mniej niż rok temu.
W środę wieczorem wyszedł z domu 23-letni Dominik Paszko. Od tego czasu nie ma z nim kontaktu. Mężczyzna pochodzi z Bolesławca, ale mieszka we Wrocławiu.
Z dolnośląskiej policji będą teraz odchodzić na emeryturę różni komendanci i to nie tylko z komendy wojewódzkiej, ale także powiatowi, a nawet szefowie komisariatów - mówi informator "Wyborczej" po wyborach 2023.
W nocy z soboty na niedzielę runął balkon kamienicy przy ul. Traugutta 87 we Wrocławiu. Ucierpiała jedna osoba, ale gdyby do zdarzenia doszło w dzień, mogłoby dojść do tragedii. Policja wyjaśnia okoliczności zdarzenia.
Mężczyzna został obezwładniony. Razem z nim zatrzymano dwie kobiety.
Daniel Pałka zaginął we Wrocławiu w 2020 roku. Wówczas mężczyzna miał 29 lat. Wciąż poszukuje go fundacja Itaka, rodzina i policja, prosząc o pomoc ewentualnych świadków.
Wrocławski sąd uchylił decyzję o umorzeniu śledztwa w sprawie śmierci Łukasza Łągiewki, do której doszło niedługo po brutalnej policyjnej interwencji w sierpniu 2021 r. Prokuratura twierdzi, że Łukasz zmarł z powodu przedawkowania narkotyków. Prawnicy rodziny przekonują, że to nieprawda.
Wrocławianin w obwodowej komisji nr 164 dostał już wypełnioną kartę do głosowania. Inni wyborcy otrzymali tu karty bez pieczątek. OKW zawiadomiła policję.
Wypadek na autostradzie A4. Na podwrocławskim odcinku zderzyły się trzy ciężarówki. Są utrudnienia, kierowcy utknęli w korkach.
Dwunastolatka wysiadająca z tramwaju przy ul. Sienkiewicza we Wrocławiu została potrącona przez samochód.
Trwa proces ws. śmierci Dmytra Nikiforenki. - Pani jest g...o, a nie lekarz, nic pani nie zrobiła, żeby pomóc - krzyczała w sądzie poruszona kuzynka 25-latka, który zmarł we wrocławskiej izbie wytrzeźwień.
Jest nagranie z monitoringu z interwencji policji, po której zmarł Dmytro Nikiforenko. Onet dotarł do zapisu z wrocławskiej izby wytrzeźwień, na którym widać brutalną interwencję wobec 26-letniego Ukraińca.
Dziennikarzom "Wyborczej" odmówiono podania wysokości zarobków szwagra Mateusza Morawieckiego, czy szefa TVP Wrocław, gdy zbierali informacje do pisowskiej listy płac. Wiele państwowych spółek w ogóle nie odpowiedziało na wysłane pytania.
Policjanci z Wrocławia poszukują mężczyzny, który może mieć związek z brutalnym napadem na kobietę. Poszkodowana była m.in. duszona, napaść miała charakter seksualny.
Łukasza Łągiewka zmarł latem 2021 r. po brutalnej interwencji policji. Pełnomocnicy jego rodziny przedstawili w sądzie dowody, że nie mógł umrzeć z powodu przedawkowania kokainy, jak twierdzi prokuratura.
To śledztwo od początku było prowadzone po łebkach - przyznaje policjant, który pracował przy sprawie miłoszyckiej. I zarzuca dawnym przełożonym, że skorzystali na zatrzymaniu Tomasza Komendy.
Wrocławscy policjanci ścigają sprawcę, który przed południem napadł na Bank Spółdzielczy w Miliczu, siedzibę przy ul. Kamiennej 115 we Wrocławiu.
Gdy dostałem wezwanie na przesłuchanie ws. tekstu o siostrze premiera Morawieckiego, przypomniała mi się historia z 1985 roku. Bo dochodzenie na takim szczeblu, z tak absurdalną prawną kwalifikacją przestępstwa, jest dla mnie próbą zastraszenia, jak przed laty.
Dziennikarze "Wyborczej" i "Nowej Gazety Trzebnickiej" są wzywani na przesłuchania przez policję we Wrocławiu po tym, jak opisali fikcyjne zatrudnienie siostry premiera Morawieckiego w Urzędzie Miasta w Trzebnicy. Są traktowani jako potencjalni przestępcy.
Wleczeniem posłanki Gajewskiej do radiowozu przez policję ta władza chce nas zastraszyć - mówi Władysław Frasyniuk, legenda antykomunistycznego podziemia o akcji policji w Otwocku.
Wielokrotnie byłam na marszach i na komisariatach. Byłam też w tzw. kordonach, gdzie funkcjonariusze ściskali moje dłonie, szarpali mnie i spadałam na glebę. Dziś za mówienie czegoś złego o władzy możesz być wsadzona do suki - mówi posłanka Lewicy Joanna Scheuring-Wielgus.
Policja poszukuje zaginionej 23-letniej Anety Szubryt z Wrocławia. Kobieta w ubiegły czwartek, 14 września wyszła z mieszkania przy ul. Zachodniej i do tej pory nie wróciła ani nie nawiązała kontaktu z bliskimi.
Cztery samochody, w tym trzy osobowe, uczestniczyły w dwóch wypadkach, do jakich doszło na autostradzie A4 niedaleko Legnicy.
O ponad 100 tys. wzrosła w ciągu roku liczba egzemplarzy broni będących w rękach Polaków. Od lipca dużo łatwiej jest przystąpić do egzaminu uprawniającego do posiadania broni.
Wrocławska policja zatrzymała trzy osoby w związku ze śmiercią 16-letniego Sebastiana. Zatrzymani to 14-latka oraz 17- i 26-letni mężczyźni.
- Nadal nie wyznaczono prokuratury, która przejmie dochodzenie w sprawie śmierci zawodnika Panthers Wrocław, a interweniujący funkcjonariusze nie zostali zawieszeni - wynika z odpowiedzi Komendanta Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu, którego o działania po tragicznej interwencji zapytali przedstawiciele Lewicy.
Andrzej B., który podawał się za organizatora Marszu dla Jezusa, zapraszał też media na inne imprezy. Jego aktywność zaczęła się od pandemii, gdy zaangażował się w protesty przeciwko restrykcjom covidowym.
Wstępne wyniki sekcji zwłok nie potwierdziły, by 16-letni Sebastian był przed śmiercią związany - informuje wrocławska prokuratura. Chłopiec zaginął 4 września. Jego ciało znaleziono kilka dni później w jednym z apartamentowców na Przedmieściu Świdnickim we Wrocławiu.
Andrzej B., który podpisywał się jako lider marszu dla Jezusa we Wrocławiu i jego współorganizator, wysłał dziennikarzom zdjęcie nagiej dziewczynki. "Wyborcza" ustaliła, że był wcześniej skazany za wykorzystywanie seksualne nieletniego oraz osoby upośledzonej.
Jeleniogórska policja opublikowała nagranie z prośbą o pomoc w identyfikacji mężczyzny podejrzanego o rozbój i brutalne pobicie na ul. Cieplickiej.
Ciało zaginionego 16-letniego Sebastiana znaleziono w apartamencie przy ul. Czystej we Wrocławiu. "Wyborcza" rozmawiała z rodziną nastolatka. - Był związany - usłyszała matka chłopca od osoby podającej się za policjanta. - Dementujemy - mówi wrocławska policja.
Helsińska Fundacja Praw Człowieka poprosiła wrocławską policję i prokuraturę o informacje dotyczące śmierci norweskiego sportowca Leona Kraffta i odniesienie się do medialnych materiałów w sprawie. Krafft zmarł niedługo po policyjnej interwencji w swoim wrocławskim mieszkaniu na Swojczycach.
Oficer dyżurny wrocławskiej policji odmówił wysłania dodatkowych patroli do wsparcia funkcjonariuszy, którzy interweniowali we wrocławskim mieszkaniu norweskiego sportowca Leo Kraffta. To m.in. dlatego nie nagrano policyjną kamerą zajścia, które skończyło się śmiercią zawodnika.
Nadal trwają poszukiwania wrocławianek Renaty i Wiktorii Majchrzak, które zaginęły w marcu. Tymczasem, jak ustaliła "Wyborcza", powstała nowa wersja strony internetowej ich rzekomego zakładu kamieniarskiego, na której wpisy dokonywane były już długo po zniknięciu kobiet.
Po poprzednich interwencjach wrocławskiej policji zakończonych śmiercią śledztwa przekazywano do innych miast. Teraz okoliczności tragedii Leo Kraffta mają być badane na miejscu. Co istotne, nie ma żadnego nagrania.
Dwa lata pozbawienia wolności wymierzył sąd mieszkańcowi Wrocławia, który wlał psu do pyska żrący płyn. Za mężczyzną wystawiono list gończy.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.