Ten włoski region ma świetne, piaszczyste adriatyckie wybrzeże, tuż obok piękne wysokie góry, a do tego ogromną liczbę małych miasteczek i ciekawych zabytków. I bardzo włoską atmosferę. Kto lubi ten kraj, powinien się tam wybrać - od 1 czerwca można tam polecieć bezpośrednio z Wrocławia.
We Wrocławiu trwa jarmark włoskich produktów. W centrum miasta na placu przy kościele św. Marii Magdaleny można kupić oliwę, wędliny (np. salami, szynkę Culatello), makarony, sery, suszone pomidory, oliwki, słodycze i wiele innych smakołyków z różnych regionów Włoch. Wstęp jest wolny. Np. za jedno pętko salami trzeba zapłacić 20 zł, za 100 g sera owczego - 25 złotych, za 100 g suszonych pomidorów czy oliwek w zalewie - 20 zł. Jak podaje wroclaw.pl jarmark potrwa do 21 listopada.
Rosja przy ataku na Ukrainę korzysta z pomocy ekstremistów i najemników. W tym jednego z bardziej znanych włoskich faszystów.
Dzieje naszego narodu sprawiły, iż groby rozsiane na obczyźnie mówią nam o losach polskich zesłańców albo o uciekinierach zmuszonych do tułaczki - pisze Urszula Kozioł, poetka, wieloletnia redaktorka magazynu literackiego "Odra"
W Niemczech śmiertelność na chorobę COVID-19 jest nawet 30 razy niż we Włoszech w stosunku do wykrytych przypadków wirusa. - To efekt tego, że największy kraj Unii przeprowadza znacznie więcej testów, a wielu Włochów jest nieprzebadanych - twierdzą eksperci.
Z powodu ogłoszonej we Włoszech kwarantanny mającej opanować epidemię koronawirusa linie lotnicze zawieszają loty do tego kraju z Polski.
W niedzielę po godzinie 18 wylądował we Wrocławiu samolot z Rzymu z 92 osobami na pokładzie. Na lotnisku czekały karetki pogotowia ratunkowego, które przewiozły do szpitala dwóch podróżnych podejrzanych o zachorowanie na koronawirusa. Ratowników wezwano po informacji od załogi samolotu.
- Nie możemy zbierać danych osobowych pasażerów czy wprowadzać przymusowych badań medycznych bez wyraźnego zalecenia. Identycznie zresztą wygląda to na wszystkich lotniskach w Polsce - mówi Jarosław Wróblewski, dyrektor Portu Lotniczego Wrocław.
Epidemia koronawirusa. Sprawdzanie temperatury, ratownicy medyczni w kombinezonach i karty lokalizacyjne dla pasażerów - tego wszystkiego spodziewali się turyści z Rzymu, którzy w środę po południu wylądowali we Wrocławiu. Zamiast tego sami pytali obsługi, co mają robić.
Koronawirus. Studenci Uniwersytetu Medycznego wrócili do Wrocławia z wycieczki do Włoch i zgłosili się do Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego przy ul. Koszarowej. Chcą być pewni, że się nie zarazili wirusem.
- Nie ma żadnych wątpliwości, że będą w Polsce przypadki zachorowania z powodu zakażenia nowym koronawirusem. Prawdopodobnie znajdą się wśród tych osób, które niedawno spędzały ferie zimowe we Włoszech - mówi prof. dr hab. Brygida Knysz z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. I apeluje o pozostanie w kraju, gdyż podróżowanie znacznie przyspieszy pojawienie się u nas koronawirusa.
W poniedziałek na polskich lotniskach rozpoczęła się kontrola pasażerów wracających z Włoch, gdzie z powodu koronawirusa choruje ponad 200 osób. Procedury wdrożyło też wrocławskie lotnisko.
Koronawirus w Europie. Polski rząd zdecydował się wprowadzić dodatkowe kontrole na lotniskach, również we Wrocławiu. Poddawane im będą osoby podróżujące z Włoch. Sytuację we Włoszech obserwują też uczelnie i biura podróży.
Słoneczne Bari czeka na wrocławskich turystów. W sobotę poleciał tam pierwszy samolot w tym sezonie.
Sześć włoskich kierunków będzie do wyboru w rozkładzie lotów wrocławskiego lotniska. Miłośnicy pizzy, zabytków i słonecznej pogody będą mieli z czego wybierać.
Jarmark Włoski działa od 14 sierpnia na ul. Szewskiej. Można tam kupić m.in. oryginalny parmezan, oliwy czy wędliny.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.