Kolej Wrocław-Sobótka-Świdnica
Od czasu likwidacji przewozów pasażerskich w 2000 r., na trasie nr 285 z Wrocławia do Kobierzyc, Sobótki i Świdnicy jeżdżą praktycznie tylko pociągi towarowe, wywożące kruszywo z podsobóckiego kamieniołomu.
Zgodnie z planem Polskich Linii Kolejowych (PLK) i dolnośląskiego urzędu marszałkowskiego, jeszcze w tym roku rozpocznie się remont torów, mostów, wiaduktów i przejazdów. W 2020 r. spalinowe pociągi osobowe znów pojadą z Wrocławia do Kobierzyc, Sobótki i Świdnicy.
- To trasa ważna dla powstającej kolei aglomeracyjnej, która ma odkorkować miasto i sprawić, że kierowcy wybiorą pociąg w swoich codziennych przejazdach - mówi Jerzy Michalak z zarządu województwa.

Studio Gazeta
Cały remont ma kosztować 166 mln zł, a w 85 proc. finansowany będzie ze środków unijnych. - Zgodnie z założeniami, na linii będzie można rozpędzić się do 120 km/godz. Będą ulokowane dwie mijanki, co pozwala na kursy co godzinę - informuje Piotr Malepszak z Kolei Dolnośląskich
Zgodnie ze wstępną koncepcją, pociąg zatrzymywać się będzie w pięciu miejscach Wrocławia:
* przystanek Wrocław-Tarnogaj przy ul. Bardzkiej
* stacja Wrocław-Wojszyce przy ul. Grota-Roweckiego (przesunięta w stronę ulicy)
* przystanek Wrocław-Ołtaszyn przy ul. Agrestowej, przy ul. Ołtaszyńskiej albo w połowie drogi między nimi
* przystanek Wrocław-Partynice przy ul. Zwycięskiej
* istniejąca stacja Wrocław-Klecina przy ul. Kobierzyckiej
Wszystkie komentarze
To świadczy o tym,że od lat mają gdzieś pasażerów i swój byt nie wiążą z wożeniem ludzi.To z czym?
Akurat przez Leśnicę jeżdżą Koleje Dolnośląskie, o których można powiedzieć sporo złego, ale na pewno nie to, że nie starają się wozić ludzi. Problem leży we właścicielu infrastruktury PKP PLK, które akurat z wożeniem ludzi ma niewiele wspólnego (tzn. jak się da to utrudnia). To firma działająca według dziewiętnastowiecznych zasad i nic nie wskazuje na to, by to się miało zmienić.
Potężne tereny zajmą torowiska, zabiorą im wygodne autobusy, no i HAŁAS.