- W Koszycach, Brnie, Ostravie, Lwowie i Wrocławiu zaplanowano 310 spotkań z autorami różnych gatunków literatury - mówi Olga Chrebor, polski koordynator MSA. - Tegorocznym gościem honorowym jest Gruzja, o literaturze której wiemy niewiele, a właściwie nic.
Festiwal organizowany jest w Polsce po raz siódmy. Jego formuła jest niezmienna - każdego popołudnia i wieczorem pisarze przez 20 minut czytają fragmenty swojej twórczości, a później dyskutują z czytelnikami.
MSA tradycyjnie składa się z dwóch linii programowych, jedna reprezentuje literaturę rodzimą organizatorów festiwalu, a druga przedstawia literaturę zaproszonego kraju. We Wrocławiu posłuchać poza Polakami i Gruzinami można także Czechów, Słowaków i Ukraińców.
Poza czwartkami, kiedy MSA gości w Prozie, autorzy spotykają się w Mediatece - wejście na festiwal od strony ul. Menniczej. Codziennie organizowane są dwa spotkania - o godz. 19 z pisarzem polskim, czeskim, słowackim bądź ukraińskim, a o godz. 20.30 z gruzińskim.
W ten weekend spotkania z Zośką Papużanką, która przeczyta fragment "Zośka dokładnie wie, o co jej chodzi". Później moderatorem dyskusji będzie Michał Nogaś. W ramach spotkań z literaturą gruzińską w Mediatece pojawi się Basa Janikashvili - przeczyta urywki "Co przeciw nam ma człowiek?", a dyskusję poprowadzi Konstantine Grdzelishvili.
Natomiast w niedzielę z czytelnikami spotka się Tetiana Malarczuk z Ukrainy. Przeczyta "Prozę bez spacji", a dyskusję z nią moderować będzie Marcin Gaczkowski.
Na finał dnia Giorgi Kekelidze zaprezentuje "Nałożyłaś mi rzęsy na rzęsy", a rozmowę poprowadzi Irina Tkeshelashvili.
Mediateka, pl. Teatralny 5. Do końca lipca, godz. 19, 20.30. Wstęp wolny.
Wszystkie komentarze