Panowie w szykownych garniturach, z zegarkiem na łańcuszku wetkniętym w kieszeń kamizelki. Panie w ukwieconych kapeluszach i powłóczystych sukniach. W takich strojach bywało się na wrocławskich salonach w latach 20. i 30. poprzedniego wieku. Z równą elegancją damy i kawalerowie prezentowali się na spacerach parkowymi alejkami i w restauracjach. A już najbardziej szyku zadawali w teatrze i operze.
Dziś takiego Wrocławia już nie ma. Opera wprawdzie niemal w ogóle się nie zmieniła, ale nikt już nie przyjeżdża na spektakl dorożką. Teatr Polski dotrwał do naszych czasów, ale dziś wygląda zupełnie inaczej. Natomiast kino przy pl. Kościuszki czy teatr przy ul. Oławskiej można zobaczyć już tylko na starych zdjęciach. Podobnie jak restaurację 'Weiberkränke' z ul. Platanowej. Tak wyglądała około 1915 roku
Wszystkie komentarze