Hubertus na Partynicach
Hubertus i wyścigi na Partynicach
23 października, godz. 10.30, Tor Wyścigów Konnych na Partynicach, wstęp bezpłatny
Dobiega końca wyścigowy sezon na wrocławskich Partynicach. W najbliższą niedzielę po raz ostatni w tym sezonie folbluty, araby i kłusaki powalczą o zwycięstwo. Te ostatnie rozegrają najważniejsze gonitwy w sezonie ? Cheval Francais, Derby, a także finały I Mistrzostw Polski. Będzie też również tradycyjny Hubertus obfitujący w wyjątkowe atrakcje.
Tym razem kibice będą mogli dopingować konie oraz jeźdźców bawiąc się przy wielkim ognisku. By tradycji Hubertusa stało się zadość, nie zabraknie plenerowej biesiady. Na kibiców czekać będzie darmowa grochówka serwowana przy ognisku. Specjalnie dla miłośników wyścigów przygotowane będą również zestawy promocyjne ? bigos myśliwski z piwem lub kiełbaska do pieczenia na ognisku oraz herbata z rumem w cenie 5 zł. Na tym nie koniec atrakcji. Po ostatniej gonitwie na tor wyjedzie uroczysta parada, która otworzy hubertusowe zmagania. Tym razem zmierzą się nie tylko zawodowcy, ale również osoby uprawiające jeździectwo rekreacyjne. Najmłodsi uczestnicy Hubertusa będą szukać lisków ukrytych na torze. Nieco starsi oraz dorośli jeźdźcy wystartują w gonitwach równoległych na ? mili. Z kolei zawodowi dżokeje będą ścigać się...na własnych nogach. W niedzielę na Partynicach będzie można również postrzelać.
Na Partynicach kończy się sezon. W niedzielę o godz. 10. 30 rozpoczną się ostatnie gonitwy, a po nich tradycyjny Hubertus. Wstęp bezpłatny
Planowana jest plenerowa biesiada. Dla kibiców darmowa grochówka serwowana przy ognisku oraz bigos myśliwski z piwem lub kiełbaska do pieczenia na ognisku oraz herbata z rumem w cenie 5 zł.
Po ostatniej gonitwie na tor wyjedzie uroczysta parada, która otworzy hubertusowe zmagania. Tym razem zmierzą się nie tylko zawodowcy, ale również osoby uprawiające jeździectwo rekreacyjne. Najmłodsi uczestnicy Hubertusa będą szukać lisków ukrytych na torze. Nieco starsi oraz dorośli jeźdźcy wystartują w gonitwach równoległych na ? mili. Z kolei zawodowi dżokeje będą ścigać się...na własnych nogach.
Wszystkie komentarze