Fot. TOZ Wrocław
Z beczki na kanapę
10 lat swojego życia spędziła w pseudohodowli, gdzie jej jedynym zadaniem było rodzenie szczeniąt. Mieszkała w zaciemnionym i wilgotnym pomieszczeniu, a za budę służyła jej stara beczka. Nie sprzątane od wielu tygodni odchody oraz duża warstwa błota służyły jej za ?wybieg?.
Aniela, bo tak została nazwana suczka trafiła do domu tymczasowego inspektorów Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. Nowy dom znalazła po trzech miesiącach i zamieszkała u Basi i Dagmary z Poznania. - To kolejna wspaniała adopcja! Z beczki, z zimnej, ciemnej komórki, z samotni... do łóżka, pod kołdrę, w objęcia kochających opiekunek! ? piszą wolontariusze TOZ-u.
Wszystkie komentarze