Fot. Kamila Kubat / Agencja Wyborcza.pl
Szpital zabytkiem
W 2010 r. konserwator Andrzej Kubik zapowiadał, że będzie można wyburzyć większość budynków szpitala. - Zdecydowaliśmy się tylko na ochronę dwóch: neogotyckiego ceglanego budynku Friebe-Agath'sches Krankenhaus z oddziałem wewnętrznym według projektów Plüddemanna, Klimma i Friesego oraz tego, który doń przylega. Pozostałe zostały tak przebudowane, że prawie nie zachowały się ich cechy stylowe. Można je rozebrać - uważa Kubik.
Fot. Marcin Biodrowski / Agencja Gazeta
Budynki nie zostały jednak nigdy wykreślone z wojewódzkiej ewidencji zabytków i raczej nie będą. - Już parę lat temu zrobiliśmy opracowanie, które wykazało wartość tych budynków. Jesteśmy zdeterminowani, by chronić wszystkie obiekty, które są w wojewódzkiej ewidencji. W razie potrzeby wpiszemy je do rejestru zabytków - zapowiada Barbara Obelinda-Nowak, konserwator dolnośląski.
Według doniesień, które pojawiały się niedawno we wrocławskich mediach, i2 Development miało w planie wyburzyć resztę budynków, w tym cały zespół nad Odrą. Przedstawiciele firmy unikają jednak jasnych deklaracji. - Nie myślimy na razie o dalszych etapach, gdyż te będą zależeć od decyzji administracyjnych - mówi Misztal.
Fot. Maciej Świerczyński / Agencja Gazeta
Jacek Wróblewski z firmy Jot-Be, ekspert rynku nieruchomości, przekonywał, że niska cena, którą uzyskano za obiekt, uzasadniona była właśnie koniecznością zachowania zabytkowych budynków.
Wbrew powszechnemu przekonaniu na przeszkodzie inwestowania w budynkach poszpitalnych nie stoją też wymogi sanepidu. - To ludzie, a nie mury, są siedliskiem bakterii. W przepisach sanitarnych nie ma żadnych reguł, które zakazywałyby przemiany szpitala w inny budynek. Trzeba odróżnić realne zagrożenia od ludzkich przeświadczeń - podkreślała w 2014 r. Magdalena Mieszkowska z wojewódzkiej stacji sanitarno-epidemiologicznej.
Wszystkie komentarze