Fot. Mikołaj Nowacki
Żołnierz po służbie pokazuje tatuaż na ORP Turuń podczas ćwiczeń na morzu.
Pomimo braku doświadczenia na morzu, Nowacki mówi, że był pozytywnie zaskoczony tym, że nigdy nie dostał choroby morskiej - nawet podczas sztormu, który powalił połowę załogi. Taka wytrzymałość przydała się np. w zimie, kiedy fotografował morze podczas minusowych temperatur.
Wszystkie komentarze