W jednym z wrocławskich szpitali ponad 50 lekarzy wypowiedziało klauzule opt-out, które pozwalają na pracę powyżej 48 godzin tygodniowo, w innym na zwolnienia lekarskie poszła ponad połowa fizjoterapeutów.
W gazecie Dolnośląskiej Izby Lekarskiej "Medium" z lipca 2007 roku możemy przeczytać stanowisko Naczelnej Izby Lekarskiej, pod którym podpisał się jej ówczesny prezes, a obecny minister zdrowia Konstanty Radziwiłł. Dziękował on lekarzom za protesty, a do rządzących apelował o zwiększenie nakładów na służbę zdrowia.
We wtorek przedstawiciele Porozumienia Zawodów Medycznych i Porozumienia Rezydentów OZZL złożyli w Sejmie projekt ustawy o zwiększeniu nakładów na służbę zdrowia do 6,8 proc. PKB w ciągu trzech lat.
Do końca listopada rezydenci będą masowo wypowiadać tzw. klauzulę opt-out, która umożliwia pracę powyżej 48 godzin w tygodniu. To oznacza, że od stycznia wrocławskie szpitale będą miały problem z obsadzeniem dyżurów, a pacjenci dłużej poczekają na wizytę.
Minister zdrowia Konstanty Radziwiłł podpisał rozporządzenie o podwyżkach dla rezydentów. Medycy nie zamierzają jednak kończyć protestów, bo nie chodzi im jedynie o podwyżki.
"Dziękuję, że odważyliście się na to, czego nie zrobiliśmy my - starzy lekarze" - takie słowa do głodujących we wrocławskim Uniwersyteckim Szpitalu Medycznym napisał jeden z medyków.
Pacjentka, fizjoterapeuta, technik analityki medycznej, psycholog, technik elektroradiologii, lekarz rezydent i stażysta prowadzą w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym we Wrocławiu protest głodowy. Dwie osoby ze względu na pogarszający się stan zdrowia musiały zrezygnować
Studenci medycyny, lekarze rezydenci i pracownicy medyczni, a także zaniepokojeni sytuacją pacjenci przejdą w najbliższą środę przez Wrocław. To kolejna forma protestu, która ma skłonić rządzących do reformy służby zdrowia.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.