W plebiscycie Supermiasta czytelnicy "Wyborczej" wybrali wrocławskie ikony architektury. Ale czy są w stanie przebić takie ponadczasowe dzieła jak Renoma czy Manhattan?

Wrocław przez wieki skupiał się wokół ważnych i wybitnych obiektów - wystarczy wspomnieć o ratuszu, katedrze czy uniwersytecie. Szczególnie dużo jednak powstało ich w XX wieku, gdy miasto rozwijało się burzliwie. I to mimo faktu, że te burzliwe okresy przedzielone były straszną wojną, która zniszczyła większość miasta.

Pierwszą z ikon XX wieku była oczywiście Hala Stulecia, zbudowana na rocznicę odezwy "Do mojego ludu", gdy magistrat zdecydował się zorganizować specjalną Wystawę Stulecia. Byli wrocławianie, także wśród radnych, którzy sprzeciwiali się wydawaniu pieniędzy na wystawę zamiast na ważne cele społeczne. Nadburmistrz Georg Bender chciał jednak wystawy i przeforsował zgodę na budowę hali.

Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.

Roman Imielski poleca
Czytaj teraz
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Solpol to był, na szczęście, koszmarek, szczególnie kolorystyczny, inna sprawa, co powstanie tam teraz
    @bird34
    Ale za 100 lat byłby symbolem historii.

    W Polsce za dużo martwimy się o brak zabytków z wielowiekową tradycją, a za mało - o to co zostawimy jako pamiątkę naszych czasów.
    już oceniałe(a)ś
    4
    1
    @12346789

    Za 100 lat byłby równie żówniany.
    już oceniałe(a)ś
    3
    1
    @bird34
    Tłuku, koszmarek to był tylko dla degeneratów umysłowych z sekty pisbandy. Teraz niszczą Państwo i Demokrację.
    już oceniałe(a)ś
    1
    1