Nasz festiwal koncentruje się wokół pamięci o artystach, którzy odeszli, ale ich dorobek stał się kanonem gatunku. Każdej z odsłon patronuje inny twórca i to jego osobę staramy się przybliżyć publiczności podczas festiwalowego prologu z udziałem gości - mówi Izabela Łaba, organizatorka festiwalu Inspiracje-Interpretacje.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Festiwal Inspiracje-Interpretacje obchodzi w tym roku mały jubileusz – zbliża się jego piąta edycja. O tym, co skłoniło pomysłodawców wydarzenia do jego stworzenia, o artyście, któremu będzie poświęcona tegoroczna edycja, oraz o nagrodach, jakie czekają na zwycięzców konkursu, opowiada Izabela Łaba, dyrektorka Ośrodka Działań Twórczych „Światowid", który jest organizatorem festiwalu. Ten potrwa od 1 do 4 grudnia. Patronat prasowy nad imprezą objęła „Wyborcza Wrocław".

Katarzyna Mikołajewska: Cofnijmy się o pięć lat, by pomówić o idei festiwalu i jego narodzinach. Co było inspiracją do powołania we Wrocławiu nowego wydarzenia kulturalnego związanego z interpretacją piosenki literackiej? Celowo wspominam o tym, że festiwal odbywa się we Wrocławiu, czyli w mieście, które od wielu lat ma w kalendarzu kulturalnym Przegląd Piosenki Aktorskiej, a więc wydarzenie bardzo zbliżone tematycznie.

Izabela Łaba: To świetne pytanie i prawdę mówiąc, wiele osób zadawało nam je, gdy pracowaliśmy nad koncepcją Inspiracji-Interpretacji. Oba festiwale dotyczą piosenki literackiej, ale trochę inaczej rozkładają akcenty. Nasz festiwal koncentruje się na pamięci o artystach, którzy odeszli, a których dorobek stał się kanonem gatunku. Każdej z odsłon patronuje inny twórca i to jego osobę staramy się przybliżyć publiczności podczas festiwalowego prologu z udziałem gości. Chodzi nam o tę iskrę autentyzmu na scenie, by nasz festiwalowy bohater pojawił się w ich żywej rozmowie, wspomnieniach, anegdocie. Robimy to też dla tych młodych, którzy sięgają po jego twórczość, by stał się dla nich kimś bardziej oswojonym, kimś bliższym.

Izabela Łaba
Izabela Łaba  fot. Damian Janus/Materiały prasowe

Inny ważny cel to wspieranie młodych wokalistów, którzy dopiero szukają swojej artystycznej drogi. „Rozmowa z mistrzami" – bo budowanie własnej interpretacji utworu wybranego z mistrzowskiego kanonu jest zawsze jakąś formą rozmowy z jego twórcami – bywa świetną szkołą warsztatu. Jeśli uda się młodym tą swoją wersją piosenki zdobyć serce i uznanie słuchaczy, to duży sukces. My te ich wysiłki na festiwalu wspieramy – uczestnicy konkursu pracują u nas dwa dni na warsztatach pod okiem doświadczonych akompaniatorów i trenerki technik mowy. Czasem ostateczna wersja konkursowego występu jak diament rodzi się właśnie podczas tych warsztatów.

Czym jest „Herbatka w oparach nostalgii", jedno z wydarzeń towarzyszących festiwalowi?

– To jest właśnie tytuł naszego festiwalowego prologu. W tym roku, siedząc w fotelach na scenie przy parującej herbacie, nasi goście: Agata Klimczak-Kołakowska, Leszek Zduń, Konrad Imiela i Urszula Orłowska, podpytywani przez prowadzącą rozmowę Teresę Drozdę, z nostalgią, ale i humorem wspominać będą Romana Kołakowskiego. Liczymy też trochę na aurę tajemniczości, że pojawią się tu także wspaniałe historie wcześniej nigdzie nieopowiadane. Nasza „Herbatka" to taka nieoczywista biografia artysty utkana z pamięci, czułości, refleksji oraz wspomnień jego przyjaciół i bliskich. Ta niemal intymna perspektywa ma w sobie wiele czaru i jest pięknym wprowadzeniem do posłuchania, jak twórczość mistrza rezonuje w głowie i sercach naszych młodych wykonawców.

Jest wielu wybitnych twórców, których już z nami nie ma, również tych związanych z Wrocławiem, i myślę, że niezwykle trudno jest wybrać jedną postać, której zostanie poświęcony kolejny festiwal. Dlaczego w tym roku wybór padł na Romana Kołakowskiego?

– Wbrew pozorom tym razem nie było to takie trudne, ponieważ pomyśleliśmy sobie, że po prezentacji twórczości takich wykonawców jak Zaucha, Grechuta, Szałapak czy Niemen z okazji festiwalowego jubileuszu chcemy poświęcić piątą edycję artyście z Wrocławia. Mamy tu przecież twórcę, który z piosenką literacką był mocno związany. Roman Kołakowski opuścił nas w 2019 r., więc właściwie całkiem niedawno. Ostatnich jego piosenek nadal możemy posłuchać w Capitolu, w musicalu „Mock. Czarna burleska". Dzieło Kołakowskiego to nie tylko piosenki autorskie, ale też te znakomicie tłumaczone przez niego na język polski m.in. Toma Waitsa, Nicka Cave’a, Bułata Okudżawy, Jacques’a Brela czy Stinga. Do śpiewania Waitsa po latach powrócił też Konrad Imiela z towarzyszącym mu Adamem Skrzypkiem. Tradycją Inspiracji-Interpretacji jest to, że zapraszamy osobę, która ma w repertuarze utwory patrona danej edycji festiwalu. Cieszymy się, że recital „Waits 2022" usłyszy także nasza publiczność festiwalowa.

Chciałabym przywołać jeszcze jedno wspomnienie związane z recitalami odbywającymi się w ramach naszego festiwalu. Było to podczas edycji poświęconej Markowi Grechucie. Gościliśmy wtedy w jury konkursu świetnych krakowskich artystów – Jana Kantego Pawluśkiewicza, kompozytora wielu piosenek Grechuty, i Halinę Jarczyk, skrzypaczkę w grupie Anawa. Udało nam się także namówić znakomicie śpiewającego wrocławskiego aktora Mariusza Kiljana, by stworzył recital z piosenkami Grechuty specjalnie na finał naszego festiwalu. Prapremiera na drugich dopiero Inspiracjach-Interpretacjach napawała nas prawdziwą dumą, a ten recital – „Gdziekolwiek – wibracje na temat Grechuty" – do dziś jest zresztą przez Mariusza Kiljana z sukcesem wykonywany.

Podczas tamtego festiwalu ciekawi byliśmy, jak sam Jan Kanty Pawluśkiewicz zareaguje na ten recital, bo trzeba podkreślić, że zaproponowane przez Mariusza Kiljana aranżacje i wykonanie utworów Grechuty były w kompletnie innej konwencji niż ta, w której śpiewał sam mistrz. W naszym festiwalowym archiwum mamy zdjęcie, na którym na scenie są kompozytor, wykonawca oraz zespół, a Jan Kanty Pawluśkiewicz kłania się wykonawcom w pas. Kompozytor na prapremierze pozostawił dedykację, że „Gdziekolwiek" to „…bezapelacyjnie artystyczne wydarzenie, które oczekuje dalszego ciągu. Namawiam". Wspominam to wydarzenie, ponieważ warto pamiętać o takich momentach, że nowe aranżacje mogą kompozytora i publiczność zachwycić, więc nadal chcemy na Inspiracjach-Interpretacjach dawać piosenkom nowe życie.

Jak przebiega konkurs? Ile razy wykonawcy prezentują się przed jury? I o jakie nagrody walczą?

– Ogłoszenia o naborze publikujemy i wysyłamy od początku października. Wokaliści wysyłają zgłoszenia przez formularz na inspiracjeinterpretacje.pl. Muszą wypełnić krótki kwestionariusz i przesłać nagrania wykonywanych przez siebie piosenek, wtedy jeszcze niekoniecznie z repertuaru osoby, która patronuje konkursowi. Na tej podstawie powołany u nas zespół dokonuje kwalifikacji 12 uczestników. Kolejny etap to festiwalowe dwudniowe warsztaty – w tym roku odbywają się one pod okiem Małgorzaty Król-Sozańskiej, Roberta Jarmużka i Dominika Mąkosy w dniach 1 i 2 grudnia, natomiast sam konkurs będzie miał miejsce 3 grudnia. Jest to dzień otwarty dla publiczności – na spotkanie „herbatkowe" i przesłuchania konkursowe (uczestnicy śpiewają po dwie piosenki) mamy wstęp wolny. Na biletowanym galowym koncercie 4 grudnia zaprezentują się laureaci oraz zaproszeni goście festiwalu – w tym roku będzie to wspomniany recital „Waits. 2022" w wykonaniu Konrada Imieli i Adama Skrzypka.

Świetnie, że na nagrody możemy przeznaczać w kolejnych latach coraz większe kwoty dzięki owocnej współpracy z naszym partnerem – Stowarzyszeniem Autorów ZAiKS. W tym roku jurorzy podzielą pomiędzy laureatów 9 tys. zł oraz przyznają dodatkowe 5 tys. zł (z przeznaczeniem na realizację własnego recitalu) wykonawcy najciekawszej interpretacji. W ubiegłym roku tę nagrodę wyśpiewała piosenkami z repertuaru Anny Szałapak Karolina Kobielusz. Nie kończymy też na wręczeniu nagród. Obserwujemy naszych zwycięzców, przyglądamy się, co robią ze zdobytym podczas festiwalu doświadczeniem, i cieszymy się ich kolejnymi sukcesami.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem