"Fryzjer" jest bohaterem jednej z największych afer korupcyjnych w europejskim futbolu. Związana z nią sądowa batalia miała kolejną odsłonę w Sądzie Okręgowym we Wrocławiu. Zdecydował on o powołaniu biegłych psychiatrów. Ci mają ustalić, czy Ryszard F. ps. "Fryzjer" był poczytalny, gdy prawie 20 lat temu wręczał łapówki sędziom piłkarskim i przedstawicielom PZPN.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W Sądzie Okręgowym we Wrocławiu we wtorek, 27 września, odbyła się rozprawa apelacyjna w sprawie Ryszarda F. W tym wątku "Fryzjer" został w lipcu 2021 r. nieprawomocnie skazany przez Sąd Rejonowy Wrocław Śródmieście na 2 lata  i 2 miesiące więzienia oraz 7,5 tys. zł grzywny.

Prokuratura postawiła mu 19 zarzutów za ustawianie meczów drużyn takich jak Zagłębie Lubin, Pogoń Szczecin, Podbeskidzie Bielsko-Biała, Legia Warszawa czy Ruch Chorzów. Mecze te odbywały się od sierpnia 2003 r. do maja 2006 r.

Afera piłkarska. Obrona: Nie sprawdzono, czy Ryszard F. był poczytalny

Od wyroku odwołał się obrońca Ryszarda F. Wyjaśnił, że sąd pierwszej instancji odrzucił wniosek o uzupełnienie opinii biegłych psychiatrów i psychologów o to, czy Ryszard F. był poczytalny w chwili popełnienia przestępstwa. Opinia z 2009 r. zdaniem obrony jest niepełna, bo "Fryzjera" przebadano wówczas tylko na okoliczność tego, czy może uczestniczyć w procesie. Obrona dodatkowo twierdzi, że sąd wybiórczo ocenił zeznania świadków i wyjaśnienia samego oskarżonego. A kara jest rażąco niewspółmierna do zarzuconych "Fryzjerowi" czynów.

PRZECZYTAJ TEŻ: Dziurowicz o korupcji w futbolu. Od tego wywiadu zaczęła się afera korupcyjna w polskiej piłce

Sąd zwrócił obrońcy uwagę na to, że przeprowadzenie opinii przez tych samych biegłych będzie niemożliwe m.in. dlatego, że główny psychiatra, który w 2009 r. wydawał opinię, już nie żyje.

- Mój wniosek jest aktualny. Biegli wypowiedzieli się bowiem wówczas odnośnie do uczestnictwa w postępowaniu, a nie odnieśli się co do zdolności w czasie czynu. Sygnalizowałem to na etapie pierwszej instancji, ale mam wrażenie, że sądowi to chyba umknęło - wyjaśniał swój wniosek mecenas Michał Sikora.

Afera piłkarska. Rozprawa apelacyjna Ryszarda F., ps. 'Fryzjer'. Na zdjęciu obrońca mecenas Michał Sikora
Afera piłkarska. Rozprawa apelacyjna Ryszarda F., ps. 'Fryzjer'. Na zdjęciu obrońca mecenas Michał Sikora  Fot. Tomasz Pietrzyk / Agencja Wyborcza.pl

Korupcja w piłce nożnej. Prokuratura: Nigdy nie było wątpliwości, czy "Fryzjer" był poczytalny

Prokuratura wniosła o nieuwzględnienie tego wniosku, bo według niej nigdy nie było wątpliwości co do poczytalności Ryszarda F. w czasie, gdy miał wręczać łapówki.

- Mam wrażenie, że pomylone są tutaj pewne fakty i okoliczności, dlatego że postępowanie przygotowawcze Ryszarda F. zaczęło się od przedstawienia mu zarzutów w czerwcu 2006 r. Pan Ryszard F. był objęty kilkoma aktami oskarżenia i nigdy od samego początku do daty sporządzenia przez pana mecenasa apelacji nie była podnoszona teza, że zachodzą wątpliwości co do jego stanu psychicznego w czasie popełnienia zarzucanych mu czynów - odpowiadał prowadzący sprawę prokurator Robert Tomankiewicz.

Afera piłkarska. Rozprawa apelacyjna Ryszarda F., ps. 'Fryzjer'. Na zdjęciu prokurator Robert Tomankiewicz
Afera piłkarska. Rozprawa apelacyjna Ryszarda F., ps. 'Fryzjer'. Na zdjęciu prokurator Robert Tomankiewicz  Fot. Tomasz Pietrzyk / Agencja Wyborcza.pl

Podkreślał, że wątpliwości co do tego nie miał wówczas ani sam oskarżony, ani jego obrona. - Mam wrażenie, że zarzut podnoszony teraz przez obrońcę jest nieuprawniony, ponieważ w tym postępowaniu biegli psychiatrzy nie zostali powołani po to, by ocenić stan zdrowia psychicznego oskarżonego podczas popełnienia zarzucanych mu czynów, tylko by ocenić, czy z uwagi na swój stan zdrowia jest zdolny realizować swoje prawo do obrony. W mojej ocenie, tak jak i w ocenie sądu pierwszej instancji, w tej kwestii wydali opinię jasną, pełną, niebudzącą żadnych wątpliwości - dodał.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Mecze kupowali nawet przez telefon komendanta policji we Wronkach. Czas na wyroki w największej piłkarskiej aferze korupcyjnej w Europie

- Art. 202 mówi jednoznacznie, opinia biegłych powinna zawierać stwierdzenia dotyczące zarówno poczytalności oskarżonego w chwili popełnienia zarzucanego mu czynu, jak i jego aktualnego stanu zdrowia psychicznego - cytował Kodeks postępowania karnego obrońca Ryszarda F.

Afera piłkarska. Sąd: Biegli przebadają Ryszarda F. "Fryzjera"

Po naradzie sąd zdecydował, że biegli powinni Ryszarda F. przebadać i ocenić, czy był poczytalny w chwili popełniania zarzucanych mu czynów.

- Wydana w sądzie pierwszej instancji opinia sądowo-psychiatryczna nie zawierała wniosków dotyczących stanu poczytalności oskarżonego tempore criminis. Głównym powodem, który przesądził o tym, że sąd zdecydował o opinii obszernej, jest fakt, że biegli psychiatrzy, którzy wydali opinię na temat oskarżonego F. w zakresie jego uczestniczenia w postępowaniu sądowym, stwierdzili u niego zaburzenia depresyjne, będące wynikiem zmian centralnego układu nerwowego. Musimy więc przesądzić bez żadnych wątpliwości, czy w sprawie tych zarzutów rację ma obrońca - wyjaśniał decyzję sądu prowadzący sprawę sędzia Krzysztof Głowacki.

Według sądu biegli, którzy wydawali wówczas opinię, mogli od razu ją rozszerzyć. - Nie znamy powodu, dla którego sąd pierwszej instancji tego nie zlecił. Ta opinia zdaniem sądu odwoławczego jest niezbędna ze względu na dalsze procedowanie - dodał sędzia.

Ze względu na słaby stan zdrowia Ryszarda F. sąd zdecydował, że przebadają go biegli z listy Sądu Okręgowego w Poznaniu (F. mieszka we Wronkach). Będą mieli na to dwa miesiące od otrzymania akt sprawy. Wrocławski sąd dopiero je wyśle. Gdy biegli je dostaną, będą musieli się zapoznać m.in. z poprzednią opinią, uzupełnić ją i dopiero wtedy zostanie wyznaczony kolejny termin rozprawy.

Afera piłkarska. Ustawili kilkaset meczów

Sprawa Ryszarda F. była pierwszą w Polsce sprawą o korupcję w profesjonalnym sporcie i jedną z największych w Europie afer futbolowych. Prokuratura ustaliła, że od lipca 2003 r. do czerwca 2006 r. w różnych ligach piłkarskich "Fryzjer" i ludzie z nim związani ustawili kilkaset spotkań. 

Zarzuty dotyczyły ustawienia m.in. meczów dolnośląskich klubów: Zagłębia Lubin, Górnika Polkowice, Śląska Wrocław i Miedzi Legnica. Śledztwo w sprawie sprzedawania i ustawiania meczów w polskim futbolu prokuratura wszczęła w 2004 r., po tekście w "Wyborczej Wrocław", z którego wynikało, że niektórzy piłkarze Polaru Wrocław za pieniądze odpuścili spotkanie Zagłębiu Lubin.

– Od tej historii zaczęło się oczyszczanie polskiego futbolu. Dziś już wiemy, że afera z ustawianiem meczów nie była wymysłem dziennikarzy "Gazety Wyborczej". Po tych tekstach prokuratura wszczęła śledztwo, które okazało się przełomem, początkiem w walce z korupcją w polskiej piłce nożnej – mówił prokurator Tadeusz Potoka tuż przed ogłoszeniem wyroku skazującego piłkarzy Polaru.

W sumie w kilku procesach oskarżonych zostało ponad 600 osób, a kilkaset sędziowie uznali za winnych. W 2010 r. wrocławski sąd wydał prawomocny wyrok m.in. dla "Fryzjera" za ustawianie wyników meczów z udziałem Arki Gdynia (skazano go na 3,5 roku więzienia).

W 2017 r. "Fryzjer" został prawomocnie skazany na 1,5 roku więzienia w zawieszaniu na pięć lat za ustawianie meczów Piasta Gliwice.

W grudniu 2019 r.  zakończył się największy proces w jednym z wątków tej afery piłkarskiej. "Fryzjerowi" postawiono wtedy ponad 100 zarzutów. Prokurator domagał się dla niego sześciu lat więzienia. Sąd uznał F. za winnego niemal wszystkich zarzucanych mu czynów. Zgodził się z prokuraturą, że ludzi działających z "Fryzjerem" można uznać za zorganizowaną grupę przestępczą, która wiedziała, jakie są cele, co chce osiągnąć i jakimi metodami. Ostatecznie "Fryzjer" został skazany na 4,5 roku pozbawienia wolności. W listopadzie 2021 r. sąd drugiej instancji utrzymał ten wyrok w mocy. "Fryzjer" złożył jednak od niego kasację do Sądu Najwyższego.

Jak informuje Dominik Panek, autor poświęconego aferze korupcyjnej w polskiej piłce nożnej bloga pilkarskamafia.blogspot.com, w czerwcu 2021 r. Sąd Okręgowy we Wrocławiu połączył Ryszardowi F. te trzy wyroki, skazując go na karę 6 lat pozbawienia wolności i grzywnę w wysokości 52 tys. zł.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Fryzjer w amoku rozdawał hajs na prawo i lewo, Czesiek w amoku wydzwaniał 711 razy, reszta w amoku hajs przytulała, wszyscy niepoczytalni zwariowani wariaci i pomyleńcy. polaczkowo.
    @KR_LDZ
    Bo tak najłatwiej. Nagle wszyscy chorzy... Jak brali w łapę to zdrowi byli i doskonale wiedzieli co robią.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    Dlaczego o niepoczytalności słyszę tylko na rozprawach i salach sądowych?
    już oceniałe(a)ś
    0
    0