Inteligentna laska dla niewidomych, nadajnik do cyfrowego radia czy system doskonalący hamowanie na rowerze MTB - takie rozwiązania tworzą studenci Politechniki Wrocławskiej na kursie projektów zespołowych.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Inteligentna laska dla niewidomych to projekt, który został uznany za najlepszy w tym roku.

Jak to wygląda i jak działa? Do zwykłej laski przyłącza się np. urządzenie wykrywające za pomocą ultradźwięków odległość od różnego rodzaju przeszkód. Do informowania użytkownika służy pomysłowe rozwiązanie: rękawiczka, w której trzy palce mają zamontowane niewielkie elementy wibrujące. W zależności od kierunku, w jakim znajduje się przeszkoda, włącza się określony element. Oprócz tego urządzenie zostało wyposażone w kamerę wykrywającą osoby w pobliżu. Użytkownik laski otrzymuje na ten temat informację głosową.

– W 80 proc. jest to praca studentów – mówi dr inż. Maciej Nikodem z Wydziału Informatyki i Telekomunikacji Politechniki Wrocławskiej, koordynujący kurs projektów zespołowych.

Studenci Politechniki Wrocławskiej zdobywają dodatkowe umiejętności podczas kursu projektów zespołowych
Studenci Politechniki Wrocławskiej zdobywają dodatkowe umiejętności podczas kursu projektów zespołowych  fot. Materiały prasowe

To ważne, ponieważ zasada jest tu taka: firmy lub instytucje zgłaszają pomysły, a studenci w zespołach z przedstawicielami tych zewnętrznych podmiotów starają się znaleźć rozwiązanie. Mają na to semestr, kurs jest uwzględniony w programie III roku studiów (z Wydziału Informatyki i Telekomunikacji oraz Wydziału Elektroniki, Fotoniki i Mikrosystemów).

Co przyciąga studentów

Czy to zabawa na zasadzie „zobaczmy, czy nam się uda", czy jednak projekty, które mają szansę zostać wdrożone?

– Mam nadzieję, że to jest dobra zabawa, studenci powinni realizować projekty, które ich interesują. Widać, że poświęcają im wtedy dużo czasu, niejednokrotnie znacznie więcej, niż to wynika z liczby godzin w siatce zajęć. A czy coś z tego będzie? To są prototypy, a raczej sprawdzenie, czy dany pomysł ma sens i czy jest to w ogóle właściwy kierunek. Choć pojedyncze projekty są na różne sposoby kontynuowane, np. dotyczący radia cyfrowego – wyjaśnia Maciej Nikodem.

Studenci zbudowali nadajnik dla małych nadawców z Dolnego Śląska, który cały czas działa, teraz już na zasadach komercyjnych. W zeszłym roku powstało rozwiązanie do optymalizacji hamowania dla kolarzy górskich – system do monitorowania tego procesu wraz z aplikacją. Często realizowane są urządzenia do planowania i zarządzania czasem, w tym wspierające pracę. Inne przykłady to kamera wykrywająca upadki (projekt z tego roku) lub aplikacja sterująca głośnością w grze Minecraft. W projektach typowo programistycznych studenci nieraz powielają istniejące rozwiązania, ale realizują je w otwartym oprogramowaniu.

Sprawdzają się w praktyce

Koordynator podkreśla, że celem kursu nie jest jednak tworzenie gotowych produktów. Ważne, że studenci zdobywają doświadczenie. A co szczególnie ich interesuje?

– Ewidentnie więcej jest projektów programistycznych, a mniej sprzętowych, mimo że staramy się je promować – zaznacza.

Są to więc swego rodzaju wprawki, ale nie tylko taki jest cel kursu.

– Firmy mogą przy okazji zobaczyć, jakich pracowników będą miały, a także wyłapać tych, którzy się wyróżniają. Z kolei studenci mogą się przekonać, jak się pracuje w danej firmie. Wielu z nich zresztą już znalazło zatrudnienie, więc mają okazję poznać też innego pracodawcę. A uczelni zależy, by studenci zyskiwali wiedzę praktyczną – podsumowuje Maciej Nikodem.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem