Podczas Forum Ekonomicznego najwięcej uwagi zwracali na siebie politycy, ale wyjątkowo ciekawe debaty prowadzili eksperci oraz praktycy z różnych dziedzin. Dyskutowali m.in. o kluczowym znaczeniu metali rzadkich, emocjach w spółkach giełdowych, dolnośląskich start-upach i skracaniu czasu pracy.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

„Wojna o metale rzadkie i co z niej wynika" – tak brzmiał temat jednego z paneli trzeciego dnia konferencji w Karpaczu. O jakie metale chodzi? Na przykład o kobalt, ind, grafit, platynowce czy wolfram. Są tak ważne dlatego, że nie da się bez nich produkować komputerów czy samochodów elektrycznych. Czyli to dziś surowce strategiczne. Ale czy słowo „wojna" to nie przesada?

Forum Ekonomiczne w Karpaczu. Europa skazana na dostawy zewnętrzne

– Metale rzadkie są ropą naftową przyszłości, to broń w naszej wojnie o przyszłość – wyjaśnił na wstępie dyskusji prof. Witold Wilczyński z Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie.

Kłopot w tym, że te metale w dużej mierze są wydobywane w krajach, które z różnych względów mogą dostawy ograniczać lub wstrzymywać. Na dodatek światowy popyt na te surowce rośnie. Sytuacja wygląda więc tak: chętnych wielu, zasoby limitowane, a dostawcy niepewni.

Po panelu rozmawialiśmy z Barbarą Juszczyk, dyrektor Instytutu Metali Nieżelaznych (Sieć Badawcza Łukasiewicz), która uczestniczyła w dyskusji.

Dominika Hadro
Dominika Hadro  Fot. Tomasz Pietrzyk / Agencja Wyborcza.pl

– My jako Europa, nie mówiąc o Polsce, jesteśmy skazani na dostawy zewnętrzne, głównie z Azji oraz Ameryki Południowej. Dotyczy to np. litu, który jest kluczowy ze względu na rozwój elektromobilności. Mówi się, że w najbliższych latach zapotrzebowanie na lit wzrośnie 100-krotnie – podkreślała.

W tej chwili zasoby litu na świecie szacuje się na mniej więcej 87 mln ton.

– Z czego część jest w postaci minerałów, skały magmowej itd., natomiast część jest w postaci węglanów litu, które są zdeponowane w solankach, a także w wodach pokopalnianych – zauważyła ekspertka.

I tu pojawia się bardzo ciekawy wątek: czy to znaczy, że Polska ma szanse na samodzielne pozyskiwanie litu?

– Do tej pory nie było dogłębnej analizy tych możliwości, ale powinniśmy podjąć działania w tym kierunku – uważa dyrektorka Instytutu Metali Nieżelaznych.

Czy to jest realne? Na pewno nie nastąpi to szybko. Wyłapanie litu z takich wód nie jest łatwe, choćby dlatego, że jest tam w towarzystwie innych metali. Najpierw trzeba opracować technologię. I – co podkreśliła Barbara Juszczyk – dbać o to, by była to technologia przyjazna dla środowiska.

Forum Ekonomiczne w Karpaczu. Emocje spółek giełdowych

Sprawozdania spółek giełdowych wydają się lekturą ciekawą co najwyżej dla analityków. Tymczasem okazuje się, że oprócz liczb są tam też emocje. Na dodatek mają ogromne znaczenie. Zachęcamy do obejrzenia rozmowy z dr inż. Dominiką Hadro z Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu. Ekspertka wraz z zespołem zbadała te emocje. Opowiada o tym, jak to robili, do jakich wniosków doszli i co właściwie z tego wynika.

Jak i gdzie żyją dolnośląskie start-upy

Naukowcy z UEW zdiagnozowali ekosystem dolnośląskich start-upów. Co odkryli? Wnioski i refleksje przedstawia Jakub Cendrowski, dyrektor inQUBE, czyli Uniwersyteckiego Inkubatora Przedsiębiorczości przy Uniwersytecie Ekonomicznym we Wrocławiu.

Podczas Forum Ekonomicznego eksperci i praktycy mówili też m.in. o innowacjach w sporcie, o nowych zjawiskach w wojnie informacyjnej między Zachodem a Rosją, a także o tym, czy w rozwoju technologii IT uwzględniana jest etyka i czy media społecznościowe to bardziej zagrożenie czy szansa. Zastanawiano się również nad tym, czy młodzi Polacy interesują się ekologią, dyskutowano o skracaniu tygodnia pracy, szansach na rozwój polskiego hokeja na lodzie i sposobach budowania turystycznych marek w regionach.

Jeśli chodzi o to ostatnie zagadnienie, ciekawa była dyskusja o współpracy samorządów lokalnych, by budować większą, wspólną markę.

– Ważna jest jasna wizja, a później konsekwentne działania zamieniane w konkretne produkty – podkreślał Krzysztof Soska, prezes Stowarzyszenia Gmin Polskich Euroregionu Pomerania. Podawał przykłady tworzenia wspólnej oferty turystycznej z Niemcami – szlak rowerowy dookoła Zalewu Szczecińskiego czy pieszo-rowerowy most Siekierkowski w Dolinie Dolnej Odry.

Prof. Andrzej Kaleta
Prof. Andrzej Kaleta  Fot. Tomasz Pietrzyk / Agencja Wyborcza.pl

W dyskusji uczestniczył m.in. również Mirosław Graf, burmistrz Szklarskiej Poręby. Podkreślał, że miejscowości w Karkonoszach i Górach Izerskich zarówno po polskiej, jak i po czeskiej stronie świetnie ze sobą współpracują. – Coraz częściej zapraszamy do regionu, a nie do poszczególnych miejscowości – mówił. Dodał, że wzajemnie uzupełniają swoją ofertę, co wzmacnia wszystkich.

A jak Dolny Śląsk promował się podczas Forum Ekonomicznego? Akurat marka „Karkonosze" nie była tu zbyt widoczna, ale można było spróbować produktów regionalnych – spod Jeleniej Góry, z Doliny Baryczy i z innych części regionu. Swoje stanowiska miały tu m.in. miasto Wrocław, Uniwersytet Ekonomiczny we Wrocławiu i Koleje Dolnośląskie. A cała strefa Dolny Śląsk, w której również odbywały się panele dyskusyjne, była jedną z większych.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem