Uczestnicy Marszu Przyjaźni przejdą w niedzielę po południu przez Wrocław, aby wspólnie zaprotestować przeciwko rosyjskiej inwazji na Ukrainę.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Choć od jej rozpoczęcia minęło już 115 dni, mieszkańcy i mieszkanki Wrocławia wciąż regularnie wychodzą na ulice miasta, aby symbolicznie wyrażać swój sprzeciw wobec rosyjskiej agresji i solidarność z Ukrainą.

Przez Wrocław przejdzie Marsz Przyjaźni

W niedzielę 19 czerwca zrobią to ponownie. Tym razem jednak demonstracja będzie miała formę pochodu.

Marsz Przyjaźni Polsko-Ukraińskiej pod hasłem "Wszyscy przeciw wojnie - Solidarni z Ukrainą" rozpocznie się o godz. 14 na Starym Mieście przy pl. Nankiera 7, pod Konsulatem Generalnym Ukrainy. Zostaną tam złożone kwiaty, zaplanowano też pierwsze przemówienia. Uczestnicy pochodu przejdą następnie przez centrum Wrocławia.

CZYTAJ TEŻ: Wrocławska młodzież wyszła na ulice na znak solidarności z Ukrainą. "Nie czuję już strachu przed wojną, tylko złość i frustrację"

Z pl. Nankiera pójdą ul. Piaskową, pl. Nowy Targ, ul. św. Katarzyny, ul. Kazimierza Wielkiego i ul. Zamkową na pl. Wolności. Tam zostanie ustawiona scena. Wystąpią na niej polscy i zagraniczni artyści, w tym Mila Niticz, ukraińska wokalistka. 

- "Zabierzcie ze sobą transparenty, flagi i kwiatki" - zachęcają organizatorzy. - "Niech to będzie marsz nas wszystkich".

Aktualne informacje na temat niedzielnego pochodu na facebookowej stronie wydarzenia.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    To ważne abyśmy przy okazji przemarszu antywojennego również my jako polskie społeczeństwo pokazało solidarność z Ukrainą. To buduje nacisk zarówno na Unijną jak i Polską administrację aby nie wycofywała się ze wsparcia dla Ukraińców. W końcu są w UE fundusze dla uchodźców wojennych po które polski rząd nie wystąpił.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0