Można było tu spotkać ponad 220 gatunków ptaków. Idea jest taka, by podzielić ten teren na obszar chroniony, rekreacyjny i przeznaczony dla wypasu zwierząt - mówi o Polach Osobowickich ekolog Radosław Gawlik.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Na pola irygacyjne przez 130 lat były wylewane ścieki i wody deszczowe z całego Wrocławia. Kolektorem pod Odrą były wpompowywane do stacji odbiorczej położonej na takiej wysokości, która dalej umożliwiała precyzyjny ruch wody - taki, że dalej nie zużywano energii.

- Ścieki grawitacyjnie płynęły kolektorami do mechanicznych odstojników, a następnie z nich poprzez dodatkowe stawy były rozsączanie na pola - opowiada ekolog Radosław Gawlik ze stowarzyszenia Eko-Unia. - Tam roślinność oraz bakterie z przepływających pionowo przez glebę ścieków redukowały zanieczyszczenia. Oczyszczone ścieki odbierał podziemny system drenażowy. Poprzez kanały i rzeki Trzcianę i Mokrzycę odprowadzał je do Odry. 

Odkąd miasto ma nową oczyszczalnię ścieków, MPWiK przestało z pól korzystać. Brak dopływu wody od 2015 r. ma bardzo negatywne skutki dla przyrody. Teren liczący 1100 ha zaczął wysychać.

Pola irygacyjne we Wrocławiu. Utracona mekka ptaków

Najcenniejsze fragmenty pól to łąki zmiennowilgotne, trzcinowiska, zadrzewienia i zakrzewienia śródpolne, zwłaszcza wzdłuż Trzciany i Mokrzycy oraz innych mniejszych kanałów.

Spośród nich najcenniejsze są zadrzewienia dębów szypułkowych i zakrzewienia śliwy tarniny, stanowiące siedliska przede wszystkich chronionych gatunków owadów i nietoperzy, oraz pojedyncze płaty lasów łęgowych i łąk świeżych i wilgotnych, będących ważnymi stanowiska przede wszystkim ptaków i owadów.

Zeppelin nad Wrocławiem latał 15 września 2021 r. Na zdjęciu pola irygacyjne
Zeppelin nad Wrocławiem latał 15 września 2021 r. Na zdjęciu pola irygacyjne  Fot. Tomasz Pietrzyk / Agencja Wyborcza.pl

Istotnymi siedliskami są także pozostałości starorzeczy, osadników i rozlewisk, obecnie nieliczne, ale ważne dla płazów i niektórych gatunków ptaków. Występują one głównie w północnej i środkowej części pól irygacyjnych.

O konieczności ochrony i nawadniania pól przez lata mówił nieżyjący już prof. Ludwik Tomiałojć.

- Znałem profesora osobiście i rozmawialiśmy na temat pól. Jako ornitolog był świadomy faktu, że na terenie Wrocławia mamy wyjątkową mekkę ptaków. Wówczas te pola słynęły z wyjątkowych siedlisk ptaków. Można było tu spotkać ponad 220 gatunków, z czego 106 chronionych naszym prawem lub unijnym. Te ostatnie wciąż tam są, jak pokazuje ostatnia inwentaryzacja. Zredukowane zostały ptaki związane z siedliskami wilgotnymi, które zniknęły - opowiada Gawlik.

Na Polach Osobowickich odnotowano blisko 100 rewirów rzadkiego słowika podróżniczka. Jego upierzenie różni się od zwykłego słowika - cechą charakterystyczną są niebiesko-pomarańczowe pióra na piersi.

CZYTAJ TEŻ: Las Kuźnicki jak osiedlowa oaza zieleni. Mieszkańcy przegonili stąd deweloperów

Samiec podróżniczka
Samiec podróżniczka  Fot. Francesco Veronesi / Wikimedia Commons

- Profesor wiedział, że ten i inne gatunki wymagające wody szybko będą opuszczały ten teren. Dlatego dziś domagamy się, by pola irygacyjne odzyskały dawne walory. Gwarancją trwałości ochrony jest utworzenie w tym miejscu dużego rezerwatu. Szczególnie że Wrocław żadnych rezerwatów nie ma. Byłoby to świetne wyróżnienie zieloności miasta w skali Polski oraz poza nią - przekonuje ekolog.

Usychanie pól łączy się również z ryzykiem pożarów. Ogień trawił pola w 2015 r.

- Pożar był tak potężny, że gaszono go wodą z awionetek - wspomina Gawlik. - Miało to bezpośredni związek z zaprzestaniem nawadniania pól. Innym powodem była też susza, która panuje również teraz. Jeśli trzciny u korzeni są pozbawione wody, zdecydowanie łatwiej o pożar oraz prawdopodobieństwo zniszczenia bezcennych gatunków i siedlisk przyrodniczych.

Pola Osobowickie we Wrocławiu. Sposób na smog i upały

Ekolodzy od wielu lat zabiegają o ochronę wrocławskich pól irygacyjnych. Pisma do prezydenta wysyłało Śląskie Towarzystwo Ornitologiczne, a także Stowarzyszenie Ekologiczne "Eko-Unia".

- Kilkanaście organizacji ekologicznych podpisywało się pod postulatami dotyczącymi utworzenia rezerwatu i zalewania pól już blisko 10 lat temu. Inaczej czeka je degradacja - tłumaczy Gawlik. 

Miasto jeszcze za czasów prezydentury Rafała Dutkiewicza deklarowało zalewanie tych terenów.

- Były pomysły, żeby część wód deszczowych trafiała na pola. Niestety to się nie udało, więc ponownie od 2019 r. domagaliśmy się przywrócenia stosunków wodnych chroniących to bogactwo powstałe w wyniku 130 lat oczyszczania ścieków miasta. Władze Wrocławia zdecydowały się na półtoraroczną kompleksową inwentaryzację przyrodniczą - opowiada ekolog. 

Pola irygacyjne na Osobowicach. Dawniej dom barwnych ptaków, dziś teren suchy jak pieprz
Pola irygacyjne na Osobowicach. Dawniej dom barwnych ptaków, dziś teren suchy jak pieprz  Fot. Tomasz Pietrzyk / Agencja Wyborcza.pl

Wynikiem ekspertyzy wykonanej przez miasto jest potwierdzenie walorów pól oraz szczegółowe ponowne zinwentaryzowanie siedlisk i gatunków, w tym rzadkich i chronionych, także dyrektywami UE. Znaleziono m.in. trzy gatunki motyli i chrząszczy, siedem gatunków nietoperzy i bogaty zbiór - ponad 100 - gatunków chronionych ptaków oraz spore płaty turzycy Bueka, uznanej za wymarłą na Dolnym Śląsku.

Naukowcy zalecili podniesienie poziomu i utrzymanie wód na terenach siedlisk podmokłych, które wyznaczyli.

- Zgodnie z zapewnieniami magistratu do września 2022 r. poznamy koncepcję zagospodarowania pól i strategię wzmocnienia potencjału przyrodniczego, w tym też sposób nawadniania i utrzymania wód na tym terenie. Z inwentaryzacji wynika, że ponad 20 proc. pól to cenne przyrodniczo siedliska. Jedna z koncepcji jest taka, by podzielić teren na obszar chroniony, rekreacyjny i przeznaczony dla wypasu zwierząt. Na tym polega wyjątkowość tego miejsca. Z części mogą korzystać wielbiciele przejażdżek rowerowych czy spacerów, co niektórzy zresztą już robią - przekonuje ekolog. 

ZOBACZ: W niewielkim Lesie Sołtysowickim tętni życie. Ludzie chcą wstrzymać budowę drogi

Jest jeszcze jeden istotny walor. Jak podaje ekolog, różnica temperatur mierzona między Polami Osobowickimi a centrum Wrocławia w maju 2019 r. podczas upałów wynosiła 8 st. C. Zabetonowany Wrocław i każde inne takie miasto jest wyspą ciepła. 

- Jeśli więc utrzymamy zalewanie tego terenu, podczas upałów będzie to miało wpływ na korzystną temperaturę powietrza na tym terenie oraz w sąsiednich dzielnicach. Z północno-zachodniego kierunku jest sporo wiatrów. Tak duży i otwarty teren napowietrzając, stanowi klin. Może to mieć również dobry wpływ na redukowanie smogu w sezonie grzewczym - tłumaczy Gawlik.

Rowerem na Pola Osobowickie 

Na pola irygacyjne można dotrzeć po Walach Odrzańskich od mostu na Osobowicach, czyli jadąc zielonym terenem od zachodniej strony pól pod mostem Milenijnym. Dalej pod AOW należy skręcić z wałów na ul. Żużlowców, która doprowadzi do Rędzina. Potem starą poniemiecką kostką rowerem można jechać poboczem - przez ul. Wędkarzy i w prawo na ul. Koszykarzy. Wówczas znajdziemy się w centrum pól. Jadąc dalej, dotrzemy do Trzciany i Mokrzycy.

Supermiasta i Superregiony - Zielone Miejsca Dolnego Śląska

Do 29 maja zachęcamy czytelników do głosowania w plebiscycie Supermiasta i Superregiony - Zielone Miejsca. Wybieramy najpiękniejsze, najciekawsze i najbardziej godne ochrony tereny przyrodnicze Dolnego Śląska.

Supermiasta 2022
CZYTAJ WIĘCEJ
Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Szanowny Panie Gawlik.
    Pomysł jest ... mądry ale raczej nie do końca. Ja doskonale pamiętam jak w latach 80-tych teren był zamknięty na głucho a wszędzie wisiały tablice zakaz wejścia. Za wycieczkę można było sowity mandacik dostać. Sam tam kiedyś uciekałem przed smutnym panem "po cywilnemu". No cóż młodość. Udało mi się.
    Pan mówi o udostępnieniu terenu pod rekreację. Wie Pan chyba co to oznacza. Grill na grillu, puszka na puszce, a butelka na butelce.
    Do tego nomen omen ... brudy, góra śmieci i nowe gniazdo szczurów.
    Czy naprawdę wierzy Pan w zmianę mentalności Januszów i Grażyn?
    Ja niestety nie.
    @bystrzak.obser
    Patrząc na Odrę wzdłuż lasu Osobowickiego, to przyznaję rację :~(
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    Piękne te pola, oaza ciszy i cudnych widoków.
    już oceniałe(a)ś
    4
    1
    Na smog najlepiej zadziała wymiana kotłów na certyfikowane, czyli takie z niską emisją spalin. Wszędzie jest smog. Gdzieniegdzie po prostu mniejszy, a indziej większy. Jest na to rada. Dobry kocioł i dobre paliwo oraz ekologiczne auta. Wiadomo, że potrzeba czasu żeby wszyscy palili w porządnych kotłach dobrej jakości paliwem. Osobiście polecam kocioł EEI PELLETS?
    już oceniałe(a)ś
    0
    0