Las Kuźnicki we Wrocławiu to prawdziwe świadectwo wytrwałości walki o zieleń. - Mieszkańcy nagle się dowiedzieli, że piękny, zielony teren po prostu zniknie. Bo trzeba budować - wspomina lokalny działacz Dariusz Hajduk.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Las Kuźnicki o powierzchni 9 ha, położony nad rzeką Ślęzą, to popularne miejsce rekreacji wrocławian. Rozciąga się od terenu ogródków działkowych położonych przy ulicach Hermanowskiej i Puckiej, w kierunku północnym, wzdłuż prawego brzegu rzeki Ślęza, aż do linii kolejowej nr 273.

Rosną tam głównie dęby, jesiony i graby, a w podszyciu dziki bez i głóg. Spacer umila śpiew ptaków, występują tu m.in. dzięcioły, czaple siwe, wilgi, kwiczoły, żołny, gąsiorki, piecuszki, nurogęsi czy kokoszki zwyczajne, czapla siwa, ważki trzepli zielonej. W pobliskim oczku wodnym rechocą żaby jeziorkowe, moczarowe i ropuchy szare.

W lesie znajdują się też pozostałości po niewielkim poniemieckim cmentarzu. Rośnie tam kilkusetletni dąb szypułkowy. Ekolodzy mają nadzieję, że zostanie jednym z pomników przyrody. 

Ponad stuletni dąb szypułkowy w Lesie Kuźnickim. To proponowany pomnik przyrody
Ponad stuletni dąb szypułkowy w Lesie Kuźnickim. To proponowany pomnik przyrody  Fot. Fot . Krzysztof Ćwik / Agencja Wyborcza.pl

Urzędnicy chcieli oddać łąki lasu Kuźnickiego deweloperom 

Od zabudowy osiedla las oddzielony jest 10-hektarową łąką. Jeszcze w zeszłym roku miasto planowało oddać te tereny w ręce deweloperów.

Obszar planowany do sprzedaży to obecnie jeden z największych niezagospodarowanych terenów zielonych w tej części miasta. Jego obecność pozwala odetchnąć mieszkańcom od wielkomiejskiego zgiełku oraz hałasów dochodzących z pobliskiej Autostradowej Obwodnicy Wrocławia.

Tymczasem deweloperzy planowali odpompować miliony ton wody i wybrać 15 metrów ziemi pod fundamenty i podziemne parkingi kilku 5-kondygnacyjnych budynków. Miały powstać na Łące Kuźnickiej, naprzeciwko okien istniejących już bloków miały pojawić się kolejne.

- Mieszkańcy nagle się dowiedzieli, że piękny, zielony teren po prostu zniknie. Bo trzeba budować. Jasne, że gdzieś trzeba stawiać domy, ale na mokrych, zalewowych łąkach? One gromadzą wodę i wilgoć, schładzają miasto. Są na to lepsze miejsca - komentuje Dariusz Hajduk, który na Kuźnikach mieszka od blisko 20 lat.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Dolina Olszówki Krzyckiej - naturalna chłodziarka we Wrocławiu. Enklawa dzikości

O planach miasta dowiedział się w 2019 r. By bronić przyrodniczej enklawy w swojej okolicy, wraz z sąsiadami założył społeczny komitet Zielone Kuźniki. 

- Zaczęło się od tego, że sprzedane pod lasem działki zagrodziły dojście do Lasu i nad Ślęzę. Zapytałem w urzędzie miasta czy ten las ma być prywatny? Odpisano mi, że trakt pieszy jest w planach zagospodarowania i MPZP [miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego - red.], ale powstanie, gdy deweloperzy się wybudują. W tym momencie pomyślałem: dość. Gdzieś została przekroczona krytyczna bariera - wspomina miejscowy aktywista. 

Las Kuźnicki jak osiedlowa oaza zieleni. Mieszkańcy wygonili stąd deweloperów
Las Kuźnicki jak osiedlowa oaza zieleni. Mieszkańcy wygonili stąd deweloperów  Fot. Fot . Krzysztof Ćwik / Agencja Wyborcza.pl

Tereny zielone Kuźnik to ekologiczny korytarz rzeki Ślęzy.

- To miejsce migracji gatunków, 4 km dalej w kierunku ujścia Ślęzy, w Lesie Pilczyckim ustanowiono obszar Natura 2000. Teren wyróżnia się szeroką bioróżnorodnością, występują tu bobrowiska w starorzeczu Ślęzy oraz oczko wodne, gdzie rozmnażają się płazy, wiele gatunków rzadkich i chronionych - tłumaczy Hajduk.

Przytacza też anegdotę z czasów PRL-u: - W czasie budowy osiedla Kuźniki wiele płyt betonowych wylądowało właśnie na tej łące. Mieszkańcy chcieli odgruzować ten teren, żeby mieć gdzie spacerować. Znaleźli operatora koparki, który za przysłowiową dychę zrzucił te płyty w jedno miejsce. 

Kuźniki pozostaną zielone. Czy nowe przepisy popsują wysiłki

Zapał mieszkańców Kuźnik po latach nie opadł. Wrocławianie miesiącami starali się o zmianę studium zagospodarowania przestrzennego, by łąka nie mogła przejść w ręce deweloperów. Zielone Kuźniki zebrały pod swoim wnioskiem o zmianę studium 1,2 tys. podpisów mieszkańców osiedla.

Użytek ekologiczny pod nazwą „Korytarz Ekologiczny Doliny Ślęzy" - taką formę ochrony przyrody zaproponowali ekolodzy. Mieszkańcy sfinansowali wcześniej ekspertyzę przyrodniczą i hydrologiczną, pozyskali opinię Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Wszystkie te dokumenty stwierdzały, że obszar jest cenny przyrodniczo i częściowo zalewowy, a budowa na taką skalę naruszy stosunki wodne. Pobliska rzeka Ślęza nie wyrówna tych stanów - czytamy w dokumentacji. 

- Co ciekawe, urząd nie brał pod uwagę ekspertyzy hydrologicznej. A mamy tu przecież naturalny zbiornik retencyjny. Łąka długo trzyma wodę, schładzając okolicę, ale i całe miasto. Kuźniki to zachodnie osiedle Wrocławia, a w Polsce przeważają wiatry z zachodu - wyjaśnia działacz. 

Sprawa stała się głośna medialnie, za kilka dni rada miejska miała przeprowadzić w sprawie utworzenia użytku głosowanie.

- Wtedy nastąpił niespodziewany zwrot akcji. Prezydent ogłosił na swoim Facebooku, że zamieni ten teren na zielony i wycofa działkę z przetargu. Zaprosił mnie i Piotra Hulewicza, z którym przygotowywaliśmy dokumentację, do ratusza. Wręczył specjalny dokument, który stwierdzał, że teren łąki zmieni funkcję z "zabudowa wielorodzinna" na "zieleń" za czym pójdą zmiany w studium i miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego. Że zleca inwentaryzację przyrodniczą, która określi, czy i w jakim zakresie obszar nadaje się na użytek ekologiczny - relacjonuje Hajduk.

CZYTAJ TAKŻE: W niewielkim Lesie Sołtysowickim tętni życie. Ludzie chcą wstrzymać budowę drogi

Wrocławskie Kuźniki wygrały batalię o zieleń na swoim osiedlu
Wrocławskie Kuźniki wygrały batalię o zieleń na swoim osiedlu  Fot. Fot . Krzysztof Ćwik / Agencja Wyborcza.pl

Las Kuźnicki we Wrocławiu
Las Kuźnicki we Wrocławiu  Fot. Fot . Krzysztof Ćwik / Agencja Wyborcza.pl

Miasto ostatecznie odstąpiło od sprzedaży działki deweloperom. Prezydent Jacek Sutryk zapewnił, że łąka na Kuźnikach pozostanie terenem zielonym i nie będzie sprzedana.  

- Sąsiedzi niedowierzali. Przychodzili, dzwonili, mówili: "Stało się coś niezwykłego". Jesteśmy dumni z naszych działań. Po raz pierwszy udało się wygrać z miastem i ocalić teren zielony - podkreśla Hajduk. 

Jakie zmiany urząd wprowadzi w studium, a co za tym idzie - w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego? Prezydent na razie milczy.

- Czekają, co zrobi Sejm. Na obrady ma trafić nowela ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Zakłada uchylenie przepisów w sprawie studium i zastąpienie go planem ogólnym gminy. Oznacza to, że jeśli w studium jest zapis "zabudowa wielorodzinna", to tak pozostanie - tłumaczy wrocławianin. - To dla nas bardzo trudny moment. Cała nasza praca poszłaby na marne - przyznaje.

Las Kuźnicki. Wybiegi dla psów i biesiady przy ognisku

Zielone tereny wokół osiedla integrują mieszkańców. Tuż obok boiska podstawówki nr 37 przy ul. Sarbinowskiej powstał wybieg dla psów. Właściciele mogą tutaj spuścić swoje pupile ze smyczy i bawić się wspólnymi zabawkami. Są nawet tory przeszkód wyłożone z drewnianych belek. 

- To nasza osiedlowa oaza zieleni - mówi Beata Zygadło, która w piątkowe przedpołudnie bawiła się ze swoim psem Hantim. - Mamy nawet grupę na Facebooku o nazwie „Psia rodzina Kuźnicka". Jeśli ktoś potrzebuje opieki nad swoim psem, to może liczyć na pomoc sąsiada. Widujemy się tu codziennie. Niewiele osiedli ma takie miejsce - zwykle między blokami są place zabaw, gdzie z psem trzeba uważać. 

- To nasza osiedlowa oaza zieleni - mówi Beata Zygadło, która w piątkowe przedpołudnie bawiła się swoim psem Huntym na Kuźnikach
- To nasza osiedlowa oaza zieleni - mówi Beata Zygadło, która w piątkowe przedpołudnie bawiła się swoim psem Huntym na Kuźnikach  Fot. Fot . Krzysztof Ćwik / Agencja Wyborcza.pl

Las Kuźnicki we Wrocławiu łączy pokolenia
Las Kuźnicki we Wrocławiu łączy pokolenia  Fot. Fot . Krzysztof Ćwik / Agencja Wyborcza.pl

To niejedyna wspólna aktywność. Mieszkańcy Kuźnik co weekend też zbierają śmieci z lasu. 

- Kiedyś na jedno takie wyjście potrzebowaliśmy kilkadziesiąt worków, teraz wystarczy kilka. Na większe akcje sprzątania mieszkańcy potrafią przynieść swoje instrumenty muzyczne. Ostatnio była cudowna saksofonistka z osiedla. Na końcu siadamy i gramy przy ognisku - opowiada Hajduk. 

W czerwcu mieszkańcy osiedla zbiorą się nad rzeką, żeby świętować noc świętojańską. Rozmaite wieńce z kwiatów popłyną nurtem Ślęzy. 

Bieżące sprawy dotyczące lasu można śledzić na Facebooku, wpisując „Zielone Kuźniki".

Rowerem do Lasu Kuźnickiego

Przejażdżka rowerem z centrum Wrocławia powinna zająć pół godziny.

Z Rynku kierujemy się na zachód. Przy pl. Jana Pawła II ma swój początek ul. Legnicka, wzdłuż której biegnie wygodna szeroka ścieżka rowerowa, przechodzi następnie w ulicę Lotniczą. Gdy miniemy Park Zachodni wraz z Cmentarzem Żydowskim, skręcamy w lewo w ul. Idzikowskiego. Po jej prawej stronie znajduje się Park Gądowski. Dojeżdżamy do przejazdu kolejowego przy stacji Kuźniki. Gdy go przekroczymy, skręcamy od razu w prawo i jadąc zielonym skwerem wzdłuż torów dojeżdżamy do Lasu Kuźnickiego.

Supermiasta i Superregiony - Zielone Miejsca Dolnego Śląska

Do 29 maja zachęcamy czytelników do głosowania w plebiscycie Supermiasta i Superregiony - Zielone Miejsca. Wybieramy najpiękniejsze, najciekawsze i najbardziej godne ochrony tereny przyrodnicze Dolnego Śląska.

Supermiasta 2022
CZYTAJ WIĘCEJ
Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
A propos deweloperów i terenów zielonych... W centrum nowej części Smolca od zawsze była duża podmokła działka, trzcinowisko (po lewej stronie, tuż przy drodze w kierunku stacji). Obecnie w środku sezonu gniazdowania i ptasich lęgów kosi się trzciny. Dlaczego nie ma grama refleksji nad żyjącym tam ptactwem i drobną zwierzyną?! W takim trzcinowisku żyją zwykle dziesiątki ptaków, wbrew pozorom bardzo ciekawe gatunki.
już oceniałe(a)ś
8
0