W ramach plebiscytu Supermiasta i Superregiony wybieramy najciekawsze tereny zielone Wrocławia i Dolnego Śląska. Las Pilczycki to miejsce cenne przyrodniczo, chronione jako obszar Natura 2000.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Beata Baranowska z Akcji Miasto poleca głosowanie w naszym plebiscycie na Las Pilczycki.

- To jedna z niewielu pozostałości lasów nadrzecznych. Jest wyjątkowy nie tylko przyrodniczo, ale również jeśli chodzi o dziedzictwo kulturowe. Nasi przodkowie właśnie w takich miejscach się osiedlali, nad rzekami, na błotnistych terenach - przypomina Baranowska.

Las nie jest na szczęście zagrożony wycinką i to dzięki działaniom społeczników.

- Zawiązaliśmy porozumienie dla Lasu Pilczyckiego, rozmawialiśmy z UM i nadleśnictwem, z RDOŚ, i wiemy, że planowych wycinek nie będzie - mówi Baranowska.

Porozumienie założyli członkowie Akcji Miasto, Naszych Maślic i popowickiej organizacji Moje Popo. Organizują spacery, zbierają śmieci, prowadzą także specjalny fanpage .

Zagrożeniem dla lasu, jak dla wielu terenów zielonych, jest jednak kryzys klimatyczny.

- Łęgi wiązowo-jesionowe umierają z uwagi na zmiany klimatyczne, z uwagi na choroby grzybowe z Azji. Zmieniają się stosunki wodne jak we wszystkich obszarach we Wrocławiu i dużej części Polski. Drzewa są osłabione i podatne na choroby - podkreśla Baranowska.

Czytaj też: Dolina Olszówki Krzyckiej - naturalna chłodziarka we Wrocławiu. Enklawa dzikości

Mimo to las nadal zachował w swoim obrębie sporo obszarów naturalnych.

- Najdziksza część lasu znajduje się w miejscu między autostradową obwodnicą Wrocławia a ujściem Ślęzy. To dawna nadodrzańska puszcza, tam drzewa, które upadną, są zostawiane. Ślęza na tym ostatnim odcinku wygląda bardziej naturalnie i nie przypomina fragmentów w innych częściach Wrocławia, gdzie trochę wygląda jak kanał. Jest dużo dziupli, miejsc niedostępnych, są bobry, można spotkać borsuka - mówi mieszkanka Pilczyc.

Fot. Tomasz Pietrzyk / Agencja Wyborcza.pl

Są w Lesie Pilczyckim też pozostałości odrzańskiego i ślężańskiego starorzecza. - Jedno znajduje się nad Odrą i nadal jest pełne wody, drugie jest zaznaczone na mapach jako zbiornik wodny, ale jest błotem. Tam taplają się dziki, a potem zostawiają ślady błota na drzewach - wspomina działaczka.

Ogromną ingerencją w las była autostradowa obwodnica Wrocławia, która przecina las prawie w połowie.

- Wycięto wtedy sporo dębów i powstała bariera, jest sporo hałasu. Gdyby teraz był plan na jej poprowadzenie przez las, tobyśmy protestowali i domagali zmiany przebiegu. Według poprzednich planów droga miała przebiegać nieco dalej - przypomina Baranowska.

Problemem jest niestety ruch aut po samym lesie.

- Lasy Państwowe powinny skutecznie zakazać wjazdu samochodem do lasu, na jednej z dróg brakuje szlabanu. Jest sporo rowerzystów, są też zrobione różne trasy. W obecnej skali to nie jest problemem, ale nie wyobrażam sobie utwardzenia czy zagospodarowania tych dróg.

Las jest chroniony jako obszar Natura 2000. W Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska właśnie tworzony jest kolejny plan zadań ochronnych dla lasu.

Czytaj też: Przyrody w mieście nie wolno spychać na margines. We Wrocławiu powinny powstać dwa rezerwaty

Głosowanie Supermiasta

Supermiasta 2022
CZYTAJ WIĘCEJ
Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej na ten temat
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem