Musimy być gotowi na pomoc dla Ukraińców, którzy zostaną z nami przynajmniej przez kilka lat - mówi Jacek Sutryk w rozmowie z "Wyborczą" przed Okrągłym Stołem ws. uchodźców we Wrocławiu.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

8 i 9 maja we Wrocławiu zorganizowane zostanie ogólnopolskie spotkanie kilkuset samorządowców, organizacji pozarządowych, partnerów z Ukrainy, świata biznesu i nauki, m.in. Z Unii Metropolii Polskich, Związku Miast Polskich, Związku Gmin Wiejskich RP, Ruchu Samorządowy TAK! Dla Polski, Ogólnopolskiej Koalicji Samorządowej, Pracodawców RP, Fundacji Ukraina, Ogólnopolskiej Federacji Organizacji Pozarządowych, Konfederacji Lewiatan czy UNICEF-u, Polskiej Akcji Humanitarnej czy PAN.

Udział zapowiedzieli także przedstawiciele Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, Fundacji im. Stefana Batorego, rektorzy uczelni, Parlamentu i Komisji Europejskiej czy Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Zaproszenia wystosowano także do prezydenta Andrzeja Dudy i premiera Mateusza Morawieckiego. Na razie jednak ani Duda, ani Morawiecki nie potwierdzili przyjazdu.

W trakcie rozmów mają zostać wypracowane rekomendacje dla strony rządzącej związane z funkcjonowaniem polskich miast po przyjęciu ponad 3 mln obywateli z Ukrainy. Wydarzenie zacznie się w niedzielę, 8 maja, na stadionie Tarczyński Arena - rozmowami w tzw. podstolikach. W poniedziałek - pod kopułą Hali Stulecia - ogłoszone zostaną wnioski z prac.   

O wrocławskim Okrągłym Stole rozmawiamy z prezydentem Jackiem Sutrykiem.

"Wydarzenia z ostatnich miesięcy i kryzysy uchodźcze pokazały, że potrzebna jest nowa organizacja państwa polskiego" powiedział pan 12 kwietnia, ogłaszając organizację Okrągłego Stołu we Wrocławiu. Od inwazji Rosji na Ukrainę państwo polskie nie zadziałało?

- Zadziałało. Oczywiście z pewnością nie wszystko udało się zrobić, ale trzeba też uczciwe powiedzieć, że żadne państwo nie byłoby gotowe samodzielnie i samowystarczalnie poradzić sobie w wypadku tak szybkiego napływu dużych grup uchodźców.

Aby pokazać skalę – w ciągu pierwszego miesiąca wojny granicę UE przekroczyło niemal dwa razy więcej osób niż w całym 2015 roku, gdy do Europy uciekali przez wojną i głodem ludzie z Afryki i Bliskiego Wschodu. A przecież zdecydowana większość uchodźców z Ukrainy trafiła do Polski. I jeszcze liczby z Wrocławia – były dni, kiedy na Dworzec Główny PKP przyjeżdżało ponad 7 tysięcy osób. Szacunkowo – do naszego miasta - od początku wojny trafiło w sumie około 250 tysięcy obywateli Ukrainy.

Bez tysięcy wolontariuszy, wrocławianek i wrocławian – absolutnie nie udałoby się tak szybko i sprawnie zorganizować pomocy na tak wielką skalę. Nasi mieszkańcy, z ogromnej potrzeby serca ruszyli z pomocą natychmiast. Wszyscy – w tak trudnym czasie – zdajemy egzamin z solidarności z naszymi sąsiadami, którzy znaleźli się w potrzebie, uciekając przed wojną. Wrocław jest miastem otwartości, miłości i empatii – a wrocławianie po raz kolejny dali temu wyraz, za co bardzo dziękuję. Pomagają na każdym polu – w punktach pomocy, rozdawania żywności czy użyczając swoje mieszkania – za co należą się im wielkie ukłony.

PRZECZYTAJ TEŻ: Psycholog społeczny: Pomaganie uchodźcom to maraton. Granice odpowiedzialności wyznaczają nasze możliwości

"Potrzebna jest dyskusja między rządem a samorządem" - to też pana słowa, ale ani prezydent RP Andrzej Duda, ani premier Mateusz Morawiecki nie odpowiedzieli jeszcze na zaproszenia. Jaki jest sens organizowania debaty bez ich udziału?

- Po pierwsze to nie jest spotkanie samorządowców z władzami krajowymi. W obradach najpierw "podstolików" tematycznych, a następnie w spotkaniu w Hali Stulecia weźmie udział kilkaset osób - samorządowcy, przedstawiciele organizacji pozarządowych, partnerzy z Ukrainy, świata biznesu i nauki. 

Po tym, jak do Polski przyjechało blisko 3 miliony obywateli Ukrainy, potrzebujemy przede wszystkim rozwiązań systemowych i długoterminowych w wielu zakresach - bo przed nami jeszcze ogrom wyzwań. Nie miejmy złudzeń - musimy być gotowi na pomoc dla Ukraińców, którzy zostaną z nami przynajmniej przez kilka lat – są to przede wszystkim kobiety i dzieci.

Nie widzimy takiej inicjatywy po stronie rządu, dlatego, razem z Ruchem Samorządowym TAK! Dla Polski, organizujemy spotkanie we Wrocławiu. Chcemy wspólnie wypracować rozwiązania, które będą w perspektywie najbliższych lat pomocne we wspieraniu i integracji uchodźców, ale także dadzą nam narzędzia – zarówno systemowe, jak i finansowe do tej pomocy.

Jeśli chodzi o zaproszenie dla premiera i rządu, a także dla prezydenta Polski – są oczywiście wciąż aktualne i liczymy na udział w tej dyskusji. Mogę powiedzieć, że w trwających już spotkaniach "podstolików" bierze udział przedstawicielka Kancelarii Premiera Rady Ministrów z departamentu cyberbezpieczeństwa.

Jestem pełen nadziei, że o pomocy dla obywateli Ukrainy możemy  rozmawiać ponad podziałami politycznymi i partyjnymi. Wrocław zawsze był miastem otwartym, miastem spotkań, miastem, w którym po 1945 roku swój dom odnaleźli wyjeżdżający z terenów dzisiejszej Ukrainy. Stąd nie ma lepszego miejsca, aby stworzyć neutralną płaszczyznę do wymiany myśli.

Samorządowcy oceniają, że wojenni uchodźcy zostaną u nas na dłużej, na kolejne miesiące, może nawet lata. Jakich zmian w przepisach oczekują władze gmin, powiatów, organizacje pozarządowe, pracodawcy, by długofalowo pomagać Ukraińcom?

- To znowu kilka liczb i danych. W Polsce – według najnowszego raportu Unii Metropolii Polskich - mieszka już ponad 3,1 mln Ukraińców. To dwa razy więcej niż przed wojną. Większość z nich wybrało jako swój polski dom obszary metropolitalne dwunastu miast zrzeszonych w UMP. Ponad połowa – czyli ponad 1,3 mln ludzi – wybrała stolice tych regionów.  W samym Wrocławiu, według analizy kart SIM na 1 kwietnia,  mieszkało już prawie 190 tys. Ukraińców.

Takie są fakty, a pomoc w ułożeniu im na nowo życia to olbrzymie wyzwanie. Stąd Samorządowy Okrągły Stół w, który powinien być początkiem dobrej, efektywnej, a przede wszystkim eksperckiej współpracy pomiędzy rządem, samorządem, a organizacjami pozarządowymi. Po spotkaniu we Wrocławiu powstanie raport z wypracowanych założeń dotyczących m.in. pracy, integracji, zdrowia, mieszkalnictwa, edukacji czy wreszcie finansowania tej pomocy. Chcemy, by strona rządowa i parlament uwzględniły te propozycje podczas tworzenia niezbędnego prawa dotyczącego uchodźców na najbliższe lata.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ: "Tu jest spokojniej, ale to nie znaczy, że bezpiecznie". Nastolatki o wojnie w zachodniej Ukrainie

Czyli jeszcze nie wiadomo, o jakie zmiany chodzi?

- Po to jest to spotkanie, aby uwspólnić te oczekiwania, wypracować konsensus, bo niektóre konieczne zmiany mogą się wzajemnie wykluczać albo być po prostu nierealne do realizacji. To, co jest bardzo ważne dla samorządów, to z pewnością ustabilizowanie budżetów w postaci dochodów własnych.

Ostatnie lata to ciągłe zmiany w systemie podatkowym, które zmniejszyły budżety miast o setki milionów złotych. Wrocław na  "Polskim Ładzie" i innych zmianach podatkowych oraz w związku z drożyzną i wzrostem cen energii traci miliard złotych rocznie. Zapowiadane subwencje tego nie zrównoważą i nie możemy ich traktować jako gwarantowane dochody. Stąd musimy przywrócić stabilność budżetową, uwzględniając trzy miliony nowych mieszkańców naszych miast i miasteczek.

Do Okrągłego Stołu zaproszona jest też strona ukraińska.

Jesteśmy w stałym kontakcie z Urzędem Miasta we Lwowie. Z merem Sadowym rozmawiałem dosłownie kilka godzin po wybuchu wojny. Podobnie jeśli chodzi o współpracę z konsulem generalnym Ukrainy we Wrocławiu i z Fundacją "Ukraina". Przekazują nam informacje o tym, czego najbardziej potrzebują, a my staramy się na bieżąco reagować i pomagać. Tylko to są i były działania na tu i teraz. Zapewnianie miejsc noclegowych, żywności, obsługa administracyjna, tworzenie dodatkowych miejsc dla ukraińskich dzieci w szkołach i przedszkolach.

To m.in. tworzenie bazy z ofertami pracy, ale także wysyłanie darów do Ukrainy i koordynacja pomocy z innych europejskich miast. Śmiem twierdzić, że to się udało – także, a może przede wszystkim, dzięki bezinteresownemu zaangażowaniu wrocławian. Nasze miasto zawsze słynęło z gościnności, Wrocław jest domem dla obywateli wielu krajów. I tak też zostanie. A moją rolą jako prezydenta Wrocławia jest zapewnić odpowiednią jakość życia, dla dotychczasowych, jak i dla nowych mieszkańców Wrocławia. Jednak aby to się udało, potrzebne są konkretne zmiany systemowe – prawne, finansowe, logistyczne. I właśnie po to spotkamy się 9 maja przy Samorządowym Okrągłym Stole w Hali Stulecia, ale już teraz mogę powiedzieć, że wyzwania i potrzeby widać dosłownie we wszystkich miejskich politykach.

PRZECZYTAJ TEŻ: W Polsce po raz pierwszy w historii mieszka ponad 40 mln osób. A co czwarty mieszkaniec Wrocławia to Ukrainiec [RAPORT]

Czy strona ukraińska zgłasza jakieś postulaty?

Partnerzy z Ukrainy chcą przede wszystkim być stroną w podejmowaniu kluczowych decyzji, dlatego pracują z nami zarówno przy "podstolikach", jak i będą uczestnikami Okrągłego Stołu w Hali Stulecia. To, co dla nich jest także kluczowe, to aby zarówno rząd, jak i samorządy i inne organizacje były nadal adwokatem ukraińskich spraw w rozmowach z Zachodem. Wojna trwa już ponad dwa miesiące i Ukraińcy boją się, że zainteresowanie konfliktem, a tym samym niezbędną pomocą może spadać.  

Po tym spotkaniu powstanie dokument, który rząd dostanie do rąk. Czy bierze pan pod uwagę, że nikt go nie przeczyta, że nikt nie weźmie go pod uwagę? Samorządowcy czy pracodawcy przecież nie mają wystarczających kompetencji, żeby np. nostryfikować dyplomy pielęgniarek czy lekarzy.

Odpowiem na pani pytanie ogólnie: to, co z całą pewnością można powiedzieć po dwóch miesiącach od wybuchu wojny, to fakt, że napływ uchodźców ujawnił stan naszego państwa. Zarówno nasze mocne strony, np. umiejętność samoorganizacji i silny odruch bezwarunkowej solidarności, jak i liczne słabości, szczególnie te instytucjonalne.

I o tych wyzwaniach chcemy rozmawiać – na każdej płaszczyźnie. I to, nie boję się tego powiedzieć, jest obecnie najważniejszą polską racją stanu. Dlatego właśnie tworzymy przestrzeń do takiej dyskusji we Wrocławiu, ale także cieszy nas decyzja powołania zespołu ds. uchodźców z Ukrainy, który powstał w ramach Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego. Rozmawiajmy, wypracowujmy niezbędne zmiany systemowe. Bez tego samorządy są pozbawione niezbędnych narzędzi, by sprostać wyzwaniu przyjęcia uchodźców uciekających przed horrorem wojny. 

Wrocław od rządu dostał ponad 8,3 mln zł na pomoc wojennym uchodźcom. To wystarczające pieniądze, skoro teraz - jak wynika z raportu Unii Metropolii Polskich - co czwarty mieszkaniec Wrocławia to Ukrainiec?

Jesteśmy w stałym kontakcie z wojewodą dolnośląskim. Składamy wnioski i otrzymujemy kolejne transze refundujące poniesione przez miasto koszty. A te będą oczywiście zdecydowanie większe niż przekazane do tej pory pieniądze. Choćby w obszarze edukacji, na którą Wrocław planował przeznaczyć w tym roku 1,7 mld złotych.

To plan budżetowy, a  przecież od wybuchu wojny przyjęliśmy do szkół i przedszkoli ok. 6,5 tys. dzieci z Ukrainy. Zwiększyliśmy do 53 liczbę oddziałów przygotowawczych, zatrudniamy kolejnych nauczycieli, także pochodzących z Ukrainy, na stanowiskach asystentów pedagogów. Tych wszystkich kosztów nie było przecież w przyjętym w grudniu budżecie miasta. Stąd właśnie konieczność wypracowania rozwiązań systemowych. Nie dla Wrocławia, Poznania czy Nowej Soli. Dla wszystkich samorządów w Polsce.

PRZECZYTAJ TEŻ: Tatiana z okupowanego przez Rosjan Berdiańska: Jesteśmy częścią Ukrainy i czekamy na pomoc!

Na co Wrocław wydał te pieniądze?

- To przede wszystkim zapewnienie bezpośredniej opieki dla uchodźców, czyli zapewnienie miejsc noclegowych i żywności. Uruchomiliśmy od początku wojny ponad 20 miejsc noclegowych – w hotelach, hostelach, ale łóżka rozłożyliśmy także w dawnym terminalu lotniczym, byłym LO przy ul. Grochowej czy w Hali Orbita. Z naszej pomocy skorzystało do tej pory blisko 30 tysięcy osób. W najtrudniejszych dniach wydawaliśmy kilkanaście tysięcy porcji żywnościowych – na dworcu PKP i w naszych miejscach noclegowych.

Czy w związku z napływem uchodźców, którzy często korzystają z MPK, UM ma zamiar zwiększyć liczbę dziennych kursów autobusów i tramwajów?

- Cały czas monitorujemy napełnienie naszych pojazdów komunikacji zbiorowej. Na razie nie widzimy takiej potrzeby, ale być może sytuacja zmieni się jesienią.

Jakie pan ma pomysły na tę długofalową pomoc?

- Jestem prezydentem jednego z największych polskich miast. To obecnie milionowa metropolia, ale byłoby nietaktem, gdybym twierdził, że mam gotowe odpowiedzi na wszystkie pytania. Musimy rozmawiać, zbierać dobre doświadczenia innych, wspólnie wypracowywać najlepsze rozwiązania. Właśnie dlatego organizujemy Samorządowy Okrągły Stół. Razem możemy więcej.

Jestem niezwykle dumny, że tak wiele podmiotów błyskawicznie zadeklarowało chęć udziału w tych pracach:  Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Polska Akcja  Humanitarna, Konfederacja Lewiatan, Fundacja im. Stefana Batorego, rektorzy uczelni, związki zawodowe i wiele więcej. Jestem pewien, że razem wypracujemy kluczowe i niezbędne rozwiązania.

Kto - pana zdaniem - zdał egzamin w dobie kryzysu uchodźczego a kto go oblał?

- To nie czas na takie rozliczenia, ale największe słowa uznania należą się naszym mieszkańcom, którzy zaczęli działać od dosłownie pierwszej godziny konfliktu. To właśnie dzięki ich bezinteresownemu zaangażowaniu polskie metropolie, miasta i miasteczka były w stanie przyjąć na siebie największy ciężar pomocy uchodźcom z Ukrainy. Tytaniczna praca wolontariuszy, organizacji pozarządowych i samorządów od pierwszych dni konfliktu w Ukrainie ustrzegła Polskę przed katastrofą humanitarną. Teraz czas na kolejny krok. Przed nami wyzwania na lata.

Czytaj też: Drzewa pod topór, leśne łąki pod młotek. Ludzie ratują Las Mokrzański, zielone płuca Wrocławia

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Rząd nie jest zainteresowany uchodźcach z Ukrainy, ponieważ nic z tego nie mają. Napewno myślą, jak tu wykorzystać ta sytuację do poprawy sondaży, ponieważ zbliżają się wybory.Najchetniej to potraktowaliby ich tak jak tych na granicy bialoruskiej. Już graja tymi uchodźcach, ponieważ narzekają, że UE nie pomaga im w tym temacie, a pieniądze czekają, tylko trzeba się tym zainteresować, ale Kaczor wcześniej powiedział, że nie będą chodzić po prośbie, więc każdy z ministrów boi się chyba z tego powodu wychylać i nie pisze wniosku o te pieniądze. Mateo za to ma co kłamać i podpuszczać, szczególnie ciemnogród.
    już oceniałe(a)ś
    6
    1
    Nie liczcie, proszę, na polski rząd. Owszem przekażcie rekomendacje, ale te same rekomendacje / wnioski niech zawiozą przedstawiciele Ukrainy do siebie i tą drogą - przez rząd Ukrainy i jej prezydenta - dotrą do polskich władz. Was zignorują, przed nimi będzie im wstyd.
    Pamiętajcie: nic o Ukrainie, bez Ukrainy. Inaczej w swoim ?imperialnym? podejściu nie będziecie różnić się od Niemiec.
    już oceniałe(a)ś
    4
    3
    Pomagać - owszem, ale do czasu. Po względnie krótkim okresie adaptacji i przyswojeniu sobie polskiego języka trzeba po prostu IŚĆ DO ROBOTY - tym bardziej, że ponoć brakuje nam rak do pracy... Polski rząd oczywiście nic w tym nie pomoże licząc, że po jakimś czasie problem "sam się rozwiąże" (jedni wrócą na Ukrainę, inni pojadą dalej, "za chlebem"..
    @starywacek
    Plantatorzy szparagów w Wielkopolsce chcą zlikwidować plantacje z powodu braku rąk do pracy ?. Rozumiem że niektórym lepiej jest brać 500 plus, 12 k RKO i żebrać o pomoc niż iść do pracy ?
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    A gdzie w tym wszystkim jest polski Jacek i polska Agatka
    już oceniałe(a)ś
    4
    4
    Cytat: "Musimy być gotowi na pomoc dla Ukraińców, którzy zostaną z nami przynajmniej przez kilka lat. Nie widzimy takiej inicjatywy po stronie rządu."

    Ukraińcy w Polsce przede wszystkim potrzebują mieszkań i pracy, a bezrobocie w naszym kraju jest na bardzo niskim poziomie dzięki świetnej polityce gospodarczej rządu PiS, dzięki czemu Ukraińcy mają możliwość uzyskania pracy w naszym kraju.

    Jeżeli chodzi o mieszkania, to sytuacja jest bardzo trudna, głównie ze względu na niską poziom budowy mieszkań czynszowych przez władze miast, więc nie bardzo rozumiem pretensje samorządowców w tej sprawie do rządu.

    Rząd PiS zapewnił Ukraińcom takie same prawa jak obywatelom Polski, jak dostęp do służby zdrowia i dostęp do edukacji, co kosztuje budżet państwa miliardy złotych.

    Oczywiście, prezydent miasta nie wspomniał o tym, że organizacje charytatywne organizują pomoc dla Ukraińców, również dzięki dotacjom otrzymywanym z budżetu państwa.

    I w końcu, oczywiście, prezydent miasta nie ma żadnych pretensji do Unii Europejskiej o całkowity brak finansowego wparcia dla Polski, w zakresie finansowania potrzeb Ukraińców w naszym kraju, a przecież dla samorządowców UE jest ważniejsza niż rząd RP.
    @arawin321

    Pis nie ma nic do czynienia z polska gospodarka poza jej rozwalaniem.. To polscy przedsiebiorcy i dotychczasowa dobra koniunktura, oraz przeszle lata poprzedniej ekipy umozliwily co dzis widzimy. Ale te czasy sie definitywnie koncza, gdyz Pisowski rzad prowdzi od 8 lat podwojna ksiegowosc i zrujnowal Polske. Co do Ukarincow, to spadli nam z nieba, gdyz nie ma rak do pracy i brakuje pieniedzy na emerytury. Pisland to panstwo z kartonu mafijnych polityjkow tego ugrupowania i ich koalicjantow. Nepotyzm, korupcja, klamstwa, propoganda i zlodziejstwo oraz bezparwie charakteryzuja ten rzad. Brak mieszkan komunalnych i perspektw spowodowalo, ponad 2 miliony Polakow wyjechalo z Pislandu i slynny SPIS mieszkanscow jest sfalszowny tak samo jak wybory prezydencjie, czy dane na temat ofiar pandemii. Miliony pustych biur i pustostany spekulantow nieruchomosci, nie sa tematem dla tej bandy dyletantow , bo oni DBAJA TYLKO O SIEBIE. POLITYKA wewnetrzna jak i zagraniczna Pislandu to populizm i putinowska DEMAGOGIA.
    już oceniałe(a)ś
    6
    0
    @arawin321
    Pieniądze dla uchodźcom ukraińskich, czekają w Brukseli, tylko rząd nie chce się po nie schylić, czyli napisać wniosek. To jest bodajże 250milionow euro, ale najlepiej wołać i narzekać, że Unia nie chce pomodz. Mają w Pisie wytrawnego kłamcę, który to nie wstydząc się, głosi.
    już oceniałe(a)ś
    6
    0
    @arawin321
    ..a niby dlaczego Unia ma finansować nas ze względu na "problem uchodźców z Ukrainy" - zapewne w pamięci wielu krajów pozostało nieugięte, negatywne stanowisko Polski w sprawie relokacji i czasowego przygarnięcia paru tysięcy uchodźców z krajów bliskiego wschodu, którym (nie kto inny jak nasi sojusznicy z USA) zgotowali wojenkę w ich krajach. Jak widać, najbardziej zainteresowany eskalacją wojny na Ukrainie jest wujek Joe z Waszyngtonu - niech rzuci trochę dolarów dla biednych ludzi zamiast wysyłać haubice......
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    @arawin321
    Andrzeju Wojtyczko - łżesz!
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    @arawin321
    Zebrane przez forumowicza "pauleycz":

    Może to nudne ale skoro ta szuja znowu wypłynęła w komentarzach, warto przypomnieć wybrane przykłady klasycznych kłamstw i manipulacji arawina321:

    - bezpodstawnie kwestionuje fachowość specjalistów ICM którzy wytknęli Morawieckiemu kłamstwa związane z wpływem demonstracji na ilość zakażeń COVID-19
    - kłamał, że piosenka Kazika nie została poddana cenzurze na LP Trójki, wprost negując istnienie ujawnionego SMSa ówczesnego szefa Trójki do P. Metza
    - pomawiał Marka Niedźwieckiego o manipulacje z utworami na LP3
    - kłamliwie nazywał awarię w kolektorze ścieków w Warszawie "katastrofą" (przed 2012 nieoczyszczone ścieki trafiały w tym samym miejscu do Wisły; rzetelne informacje: swiatwody.wordpress.com)
    - kłamał, jakoby Jan Karski wycofywał się z własnych słów zawartych w swoich raportach słanych do Londynu, a tyczących polskiego antysemityzmu w czasie II. WŚ
    - kłamał w sprawie Karola Chuma twierdząc, że "władze kościelne ustaliły, że osoba o takim nazwisku nie była uczniem seminarium" - władze kościelne się z tego wycofały
    - kłamał, że prokurator kazał przeprowadzić rewizję u Elżbiety Podleśnej (prokuratura zaprzeczyła)
    - wykazując totalny rozwód z rozumem twierdzi, że punktowanie jego bezczelnych kłamstw jest "reklamą jego postów"
    - kłamał, że ONR nie propaguje faszyzmu i nie używa symboli faszystowskich, pomimo potwierdzonego sądownie rasistowskiego rodowodu tzw. krzyża celtyckiego oraz eksponowanych m. in. na marszu w Hajnówce czaszek SS
    - bezpodstawnie twierdził, że opinia prawna profesora Matczaka jest całkowicie niewiarygodna ponieważ jest on zaciekłym politycznym przeciwnikiem PiS
    - kłamał, że o liście pasażerów lotu do Smoleńska decydował T. Arabski - to Kancelaria Prezydenta wystosowała zaproszenia i wysłała listę bezpośrednio do 36. Pułku SLT
    - kłamał, że krzyż celtycki jest zarejestrowanym symbolem NOP (rejestrację cofnął sąd)
    - kłamał, że są utrzymywane kontakty między ZNP a Morawieckim (Morawiecki "nie miał czasu" dla nich od 2018 roku)
    - kłamał, że MEN ma prawo zbierać dane o strajkujących w systemach informacyjnych (do poziomu PESEL; szef UODO jasno powiedział, że MEN nie ma prawa)
    - bezpodstawnie twierdził przy okazji taśm Kaczyńskiego że jeśli "nie ma zawiadomienia do prokuratury to nie ma przestępstwa" (R. Petru je złożył)
    - bezpodstawnie twierdził, że rekomendowanie "zaufanego prawnika" przez szefa KNF do prywatnego banku było "rutynowym działaniem" w celu "lepszej kontroli banku przez KNF"
    - bezpodstawnie twierdził, że próba wymuszenia ze strony Chrzanowskiego była "potajemną rozmową biznesową"
    - kłamał, że premier nie sprawuje nadzoru nad KNF (art. 3 ust. 3 Ustawy o Nadzorze nad Rynkiem Finansowym)
    - bezpodstawnie twierdził, że zarzut dla Chrzanowskiego "przekroczenia uprawnień w celu osiągnięcia korzyści osobistej i majątkowej" nie świadczy o korupcji
    - bezpodstawnie twierdził, że wjechanie Tomasza S. w ogrodzenie Pałacu Prezydenckiego pod nieobecność Dudy było "zamachem"
    - kłamał, że komisja Berczyńskiego bezsprzecznie wyjaśniła przyczynę katastrofy smoleńskiej
    - regularnie zaprzecza faktycznym przyczynom katastrofy smoleńskiej, ustalonym i udowodnionym przez PKBWL
    - bezpodstawnie zarzucał Birgfellnerowi (pogardliwie nazywając go tylko "Austriakiem") ukrywanie się przed skarbówką ale jednocześnie tłumaczył, że Kaczyński nie ma obowiązku odbierania awiza ws. pozwu Birgfellnera o zapłatę
    - kłamał, że wybory prezydenckie w Austrii zostały zmanipulowane (austriacki odpowiednik TK tego nie potwierdził)
    - bezpodstawnie zestawiał przejście Kałuży do PiS z transferem Kluzik-Rostkowskiej do PO
    - kłamał, że kierowca seicento w Oświęcimiu przyznał się do spowodowania kolizji
    - kłamał, że ma blog czytany przez pół miliona ludzi (nawet Wojtyczko tego nie ma)

    (Poza tym autoerotycznie plusuje własne posty a to już zwyczajny obciach.)
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    @Bestia
    Cytat: "dotychczasowa dobra koniunktura".

    Nie sądzę, żeby dwa lata covidowego kataklizmu, można nazwać dobrą koniunkturą gospodarczą, z bardzo prostego powodu, polegającego na tym, że duża część firm nie mogła normalnie pracować.

    Ponadto kolejnym kataklizmem jest wojna na Ukrainie, ponieważ rosyjska agresja winduje ceny energii i żywności bardzo mocno w górę, co przyczynia się do wzrostu cen i inflacji.
    już oceniałe(a)ś
    0
    1
    @arawin321
    Łżesz i tyle.
    W covidzie to RZAD ustalał co mogli przefsiebiorcy a czego nie. Tak samo jak im wynagrodzić araczej tego nie robić gdy im zakazali normalnego prowadzenia biznesu nie ogladzajac stanu kleski zywiolowej tylko tworzac jakis twor by nie musieć za nic odpowiadać - niech obywatele zdychają.

    Od 2 lat ekonomisci bija na alarm, ze inflacja zacznie rosnąć bo Głowiński w porozumieniu z morawieckim drukija miliardy pustych banknotow trzymajac jednoczesnie niskie stopy procentowe stymulujac inflacje by zgarniać wyższy VAT od obywateli.

    Wojna na ukrainie niczego nie zmienila - zywnosc drozala przed konfliktem i miala drozec czy bylby on czy nie.
    Cena ropy to jedno ale slaba zlotowka i rekordowe marże Orlenu to drugie. Za to drugie odpowiada rzad i prezes NBP zgodnie z tym co pisalem wyzej.

    I pieniadze na uchodzcow z ukrainy Polska JUZ dostala tylko w TVP sie tego nie dowiesz. A co z nimi zrobili - wyplacaja te 50zl/dzien/uchodzce. Nie to nie idzie z budzetu.
    już oceniałe(a)ś
    2
    0