Majówka 2022 we Wrocławiu. Największa gitarowa orkiestra świata zagrała we Wrocławiu. Tradycyjnie w biciu rekordu Guinnessa pomagały polskie gwiazdy i zagraniczni goście. Na rynek przyszły tłumy i udało się. Rekord został pobity.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

1 maja wrocławski Rynek zamienił się w miasteczko muzyki. Gitarzyści pod wodzą pomysłodawcy imprezy bili rekord z 2019 roku.

W próbie ustanowienia nowego rekordu pomogli w tym roku muzycy Dire Straits oraz czołówka polskich gitarzystów (m.in. Mietek Jurecki, Marek Raduli, Wojtek Pilichowski, Marek Napiórkowski, Jacek Królik) i goście zagraniczni (m.in. LeBurn Maddox, Marco Bartoccioni i Kenny Carr – gitarzysta Raya Charlesa), a także słynne muzyczne rodziny – m.in. Jose Torres z synem i rodzina Baronów. 

Rozbrzmiał m.in. legendarny przebój „Kiedy byłem małym chłopcem" w hołdzie dla Tadeusza Nalepy, „51" – pamięci Andrzeja Nowaka z grupy TSA, „Wehikuł czasu", który gitarzyści zagrali wspólnie z zespołem Dżem oraz „Zawsze tam gdzie Ty" wykonany z Janem Borysewiczem.

Gitarowy Rekord Guinnessa we Wrocławiu zbliża pokolenia

O godz. 16 rozpoczęła się próba bicia Gitarowego Rekordu Guinnessa. Liczyły się wszystkie rodzaje gitar - akustyczne, klasyczne, elektryczne, a także basowe, dopuszczalne były mandoliny, banjo i ukulele.

To jubileusz. "Hey Joe" Jimiego Hendrixa rozbrzmiało we Wrocławiu po raz 20. Do pobicia rekordu potrzebne były minimum 7424 gitary. Ta liczba została przekroczona. Na rynku zagrało wspólnie aż 7676 gitarzystów. 

Gitarowy Rekord Guinessa w 2022 r. pobity
Gitarowy Rekord Guinessa w 2022 r. pobity  Fot. Fot . Krzysztof Cwik / Agencja Wyborcza.pl

- Jesteśmy wzruszeni. Po dwóch pandemicznych latach edycji specjalnych wreszcie zagraliśmy tu, gdzie wszystko się zaczęło - mówi Leszek Cichoński, pomysłodawca imprezy. - Od tej edycji jednak budujemy nową jakość. Nie chodzi nam wyłącznie o pobijanie rekordów. Robimy największy plenerowy festiwal muzyki gitarowej. I to w centrum miasta. Było nas dzisiaj tysiące - i gitarzystów, i tych, którzy przyszli wziąć udział w wydarzeniach towarzyszących. 

Na rynku zebrały się różne pokolenia. Wiele osób przyjechało wraz ze znajomymi czy rodziną. Martę do gry zachęcił tata. 

- Nauczyłam się grać "Hey Joe" dzień wcześniej, ale to nic trudnego - mówi mieszkanka Ząbkowic Śląskich, która na co dzień gra na pianinie. Dodaje, że nie spodziewała się takich tłumów.

Pan Piotr jest na rekordzie trzeci raz, więc to dla niego żadne zaskoczenie. - Ta impreza wciąż się rozszerza - mówi muzyk. Ze światowych sław ojciec i córka najbardziej chcieliby zobaczyć Paula McCartneya, który pomógłby pobić rekord. 

ZOBACZ: Majówka we Wrocławiu. Gitarowy Rekord Guinnessa już po raz 20. - Jesteśmy jedną, wielką rodziną. Ułożymy serce dla Ukrainy, dla pokoju [ROZMOWA]

Z kolei 13-letnia Natalia spod Wrocławia gra na rynku po raz drugi. Chodzi do szkoły muzycznej, a przygodę z instrumentami zaczynała z ukulele w wieku 6 lat. 

- Rodzice mnie namówili, pochodzę z muzycznej rodziny. Moja mama gra dziś na scenie - mówi nastolatka. 

Gitarowy Rekord Guinessa w 2022 r. pobity
Gitarowy Rekord Guinessa w 2022 r. pobity  Fot. Fot . Krzysztof Cwik / Agencja Wyborcza.pl

Jakub z Warszawy również grał przed publiką. 

- Dowiedziałem się o konkursie na Facebooku. Udało mi się dostać. To pierwszy raz, kiedy w ogóle gram na rekordzie we Wrocławiu. I z pewnością tu wrócę, bo uwielbiam przyjazną atmosferę tego miasta. Kiedy jest sezon na gitary, czuję się jak w niebie - mówi warszawiak. 

Dodaje, że stresu nie było: - Gram od małego. Bardziej czułem się jak w amoku, tyle ludzi. Dopisała nam pogoda. Wiele osób pewnie jest spragniona tego typu imprez po pandemii. 

Sam w przyszłym roku z chęcią zobaczyłby Yngwiego Malmsteena na scenie. 

Gitarowy Rekord Guinnessa już po raz 20.

Pan Jerzy przyszedł z 50-letnią gitarą. Wraz z panią Emilią biją rekord od 20 lat. 

- To nieporównywalne z tym, co było dwie dekady temu. Jest tyle scen i rodzin. Niesamowita atmosfera, która się rozkręca z roku na rok - komentuje wrocławianin. 

Pierwszy raz "Hey Joe" grał w wieku 18 lat w czasie studiów. Wspomina: - Jeździliśmy na rajdy górskie razem z księdzem, którego nazywaliśmy szeryfem. Zawsze towarzyszyły nam gitary. 

Pani Emilia ma nadzieję, że pasją do muzyki uda się zarazić wnuka: - Na pewno go wyciągniemy tutaj w przyszłym roku. 

Gitarowy Rekord Guinessa w 2022 r. pobity
Gitarowy Rekord Guinessa w 2022 r. pobity  Fot. Fot . Krzysztof Cwik / Agencja Wyborcza.pl

Pierwsze święto gitary odbyło się w 2003 roku. Leszek Cichoński zainicjował wtedy gitarową orkiestrę, która na rynku wykonała "Hey Joe" z repertuaru Jimiego Hendrixa. Zagrało 588 gitarzystów, ale w 2019 roku na liście były już 7423 osoby.

CZYTAJ TAKŻE: Przerażająca wiolonczela i pływająca gitara. 40 lat wspólnego grania Bożeny i Lecha Janerków

W 2020 roku, w związku z pandemią koronawirusa, 18. edycja imprezy odbyła się w wersji online. "Hey Joe" zagrało w domach 7998 osób. Ubiegłoroczna 19. edycja ze względu na pandemię odbyła się 19 czerwca na Pergoli. Teraz impreza wróciła na rynek. 

Serce z gitar dla Ukrainy na wrocławskim Rynku 

W tym roku gitarzyści zgromadzeni na rynku ułożyli serce z instrumentów uniesionych w górę, aby okazać solidarność i wsparcie pogrążonej w wojnie Ukrainie. 

- Zagramy z intencją „Make Music Not War" i wyślemy w świat pozytywny przekaz Uni-Vibe (Uniting Vibration) będący symbolem niezwykłej energii łączącej nas, gdy gramy razem, ale też łączącej wszystkich ludzi kochających muzykę i pragnących pokoju - mówił przed rekordem Leszek Cichoński. Gitarowe serce, które powstało podczas festiwalu, jest również symbolem trwającego we Wrocławiu Roku Dobrych Relacji.

Prócz Sceny Głównej i Sceny Antyradia z gitarowymi hitami wszech czasów, na mniejszych scenach odbywały się koncerty gitary klasycznej, jazzowej, flamenco, ukulele oraz piosenek z filmowych bajek Disneya dla najmłodszych fanów gitary.

Gitarowy Rekord Guinessa w 2022 r. pobity
Gitarowy Rekord Guinessa w 2022 r. pobity  Fot. Fot . Krzysztof Cwik / Agencja Wyborcza.pl

Były przystanki poezji śpiewanej, Zaułek Bardów i wspólne muzykowanie z ulicznymi grajkami. Tegoroczny program gitarowego rekordu to także liczne warsztaty i tematyczne strefy rozrywki, nauka gry na wszystkich rodzajach instrumentów strunowych, testowanie wzmacniaczy z mistrzami gitary, spotkania z muzykami, gitarowe kino oraz konkursy na gitarę z „byle czego" i najlepsze gitarowe przebranie. Powstała nawet Zielona Strefa Gitary, gdzie można było wytworzyć prąd, aby zasilić swój instrument. 

3-Majówka na Pergoli i w Hali Stulecia

Po godz. 16 impreza przeniesie się do kompleksu Hali Stulecia oraz na Pergolę przy ul. Wystawowej. Wystąpi m.in. Dire Straits Legacy – zespół złożony z muzyków oryginalnego składu zespołu Dire Straits. Będzie to ich jedyny koncert w Polsce. Zobaczymy także rodzime gwiazdy takie jak Dżem, Luxtorpeda czy Nocny Kochanek.

W następnych dniach, czyli 2 i 3 maja, zagrają m.in. Epica, folk-metalowe Korpiklaani, Morcheeba, Kult, Pidżama Porno, Organek, Artur Rojek, Daria Zawiałow oraz Kasia Nosowska.

  • 1 maja, niedziela, godz. 17 - Dire Straits Legacy, Dżem, Nocny Kochanek, Luxtorpeda, Happysad, WaluśKraksaKryzys,
  • 2 maja, poniedziałek godz. 15 - Epica, Kult, Shantel & Bucovina Club Orkestar, Organek, Daria Zawiałow, Artur Rojek, Mery Spolsky, Karaś/Rogucki, Kaśka Sochacka,
  • 3 maja, wtorek, godz. 15 - Morcheeba, Korpiklaani, Pidżama Porno, Hunter, Brodka, Nosowska, Vito Bambino, Kwiat Jabłoni, Igo.

Aktualny program znajduje się na stronie: www.3-majowka.pl . Dla gitarzystów bijących rekord przygotowane będą ulgowe bilety na koncerty. Szczegóły na www.heyjoe.pl . Bilety jednodniowe 120 zł, karnety 1-3 maja 250 zł, 1-2 maja i 2-3 maja 180 zł.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Hey Joe ( Biden:))) należało mu się za pomoc dla Ukrainy. Ameryka i jej prezydent po raz kolejny okazali się być nadzieją ludzi walczących o wolność.
    już oceniałe(a)ś
    12
    1
    Formalnie w tekście napisano prawidłowo, ale w pewnym momencie ktoś zestawił McCartneya i Hey Joe. Hey Joe to Hendrix, Beatlesi grali Hey Jude. Naturalnie Hendrix jest trudniejszy do zagrania (prawidłowo) bo to muzyka kosmiczna, totalna improwizacja, a Beatlesi to przewidywalna melodia, zresztą bardzo dobra. To dla początkujących gitarzystów. W razie czego zaczynać od Dymu na wodzie Deep Purple, mniej nut. Ja zaczynałem od Black Magic Women Santany na klasycznej, potem poszłem w klawisze, może staremu rockmanowi głupio się po latach przyznać, ale co Bach to Bach (bo wcześniej pokrzykiwaliśmy Roll over Beethoven jak ELO)
    @bardzospokojny
    Marta z tatusiem pewnie grali "Hey Jude", who cares and who hears w takim tłumie? :-)
    już oceniałe(a)ś
    4
    1
    @bardzospokojny
    Co zrobiłeś, klawiszami? Fuj!!
    już oceniałe(a)ś
    0
    2
    @bardzospokojny
    jak chcesz Hey Joe na klawiszach to polecam swietna wersje Deep Purple (1968)
    już oceniałe(a)ś
    1
    1
    @yogi&ranger
    Widać, że mentalnie tkwisz w epoce kamienia łupanego.
    już oceniałe(a)ś
    1
    1
    @yogi&ranger
    znam, dobra jest
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    Pokochałam Wrocław na nowo 4 lata temu. Pojechaliśmy na majówkę w odwiedziny do naszych przyjaciół. Pokazali nam SWÓJ Wrocław - piękny, kulturalny (teatralny i muzyczny), a przede wszystkim czysty, przyjacielski i nieodkryty dotąd dla turystów. Dopingowaliśmy i wtedy grających Hey Jude na Rynku - rekordu nie pobiliśmy, ale wspaniałą atmosferę i wspólne emocje przywieźliśmy do domu i dotąd są z nami :-) Basiu, dziękujemy kolejny raz za zaproszenie, wciąż Ci dziękować będziemy z serca za przewodnictwo i miłość w opowieściach o Twoim mieście.
    Nie zapomniany wyjazd i wrażenia nie do opisania!
    @dyziowa51
    Tak na logikę to ta inicjatywa jest tak absurdalna, że aż trudno ją pojąć. Ale ludzie nie są logiczni a w tym szaleństwie musi kryć się jakaś metoda... wyzwolenia pokładów pozytywnej energii. Z tego co słychać akurat we Wrocku jest jej sporo.
    już oceniałe(a)ś
    0
    1
    @dyziowa51
    Nikt nie grał Hey Jude.
    już oceniałe(a)ś
    2
    0
    Dziś było fantastycznie, piękna energia. Po 17, kiedy okazało się, że rekord pobito, i kiedy ruszyły tłumy do hali stulecia, aż bolało, że to już koniec. Do zobaczenia za rok. Brawa dla organizatorów. W przyszłym roku więcej stanowisk do rejestracji, i w stronę malutkiego jednodniowego festiwalu w sercu Wrocławia pójść proszę. A potem pergola i hala! I zaproście Santane!
    @kazaczok
    Santana ma gdzies takie bezsensowne spędy
    już oceniałe(a)ś
    2
    3
    @dr_Kaftan
    Santana mial przyjechac
    Odwolal ze wzgledow zdrowotnych. Ale bedzie gral we Wroclawiu latem

    maly upierdliwy fiutku
    już oceniałe(a)ś
    4
    1
    @yogi&ranger
    Santana od 50 lat grał w tysiącach miast i miejsc. W Polsce był kilka razy. Strasznie cię to dowartosciuje, że znów się pojawi?
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    Wspaniała wiadomość Wrocław się bawi z gitarami a Ukraina walczy z bronią w ręku.
    Zawodnicy Guinnessa:
    Jeśli chcecie pobijać rekordy a waszą z intencją jest?Make Music Not War" jedźcie na Kreml a nie do Wrocławia!
    już oceniałe(a)ś
    2
    6
    No i co z tego?
    Kogo to obchodzi?
    @dr_Kaftan
    Mnie, basistę, perkusistę, gitarzystę i Polaka, dumnego ze swojego kraju.
    już oceniałe(a)ś
    3
    1
    @rene138
    Dumny ze swojego kraju jest też Putin. Duma ze swojego kraju to katalizator wojen i konfliktów. Poza tym, sorry, kilka tysięcy gości z gitarami to powod do dumy ze swojego kraju? Puknij się w łeb.
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    Czas umierać.
    już oceniałe(a)ś
    3
    17