Robotnicy na budowie trasy tramwajowej na Popowice koncentrują się m.in. na wzmacnianiu mostu tramwajowego, kładzeniu szyn i przebudowie skrzyżowań osiedlowych uliczek z ul. Popowicką. Prace mają zakończyć się w 2022 r.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Prace na budowie trasy tramwajowej przez Szczepin i Popowice postępują na praktycznie wszystkich odcinkach, począwszy od strony centrum.

- Na Kępie Mieszczańskiej, na ul. Romana Dmowskiego trwa układanie masy bitumicznej na drogach rowerowych. Budowlańcy pracują też nad przełożeniem ruchu na północną jezdnię ul. Dmowskiego - mówi Krzysztof Świercz z Wrocławskich Inwestycji.

Tramwaj na Popowice. Remont mostu Sikorskiego we Wrocławiu

Na moście tramwajowym - jednej z trzech przepraw, składających się na most Dmowskiego - trwają prace nad wzmocnieniem konstrukcji.

Świercz: - Most został podniesiony i wzmocniony. Gdy powstawał, tramwaje ważyły znacznie mniej niż obecnie. Konstrukcja jest spawana w środku i w najbliższym czasie, najprawdopodobniej w maju, most będzie opuszczony z powrotem.

Na razie prace zostały zatrzymane. - Nie możemy ich wykonywać, bo MPK potrzebuje ul. Rybackiej jako objazdu dla remontu mostu Sikorskiego - podkreśla przedstawiciel WI.

Powstają perony przystankowe i odcinki torowiska na ul. Starogroblowej. - Ułożono też już ok. 2 km dróg rowerowych, głównie na ul. Starogroblowej. Gotowa jest też duża część chodników, rozpoczęły się prace pielęgnacyjne pod przyszłe nasadzenia - wylicza Świercz.

Wykonano też prace kanalizacyjne, co umożliwiło przywrócenie ruchu tramwajowego na Kozanów.

- Przebudowujemy też sukcesywnie skrzyżowania ul. Popowickiej, obecnie z ul. Wejherowską i ul. Białowieską. Dopiero po zakończeniu tych prac modernizowane będą kolejne skrzyżowania, żeby nie zamykać na Popowicach wyjazdu z osiedla.

Najprawdopodobniej przed sezonem letnim uruchomiony zostanie dojazd do hali Orbita. Trwają też prace nad budową rozjazdu na skrzyżowaniu ul. Milenijnej i ul. Lotniczej. 

Świercz: - Nie mamy żadnych sygnałów, które mówiłyby o konieczności przedłużenia prac. Nie można ich jednak przyśpieszyć, bo wszystko dzieje się zgodnie z technologią. Gdyby chcieć ten proces przyśpieszyć, beton mógłby popękać.

Czytaj też: 27 rad osiedli domaga się powrotu wspólnego biletu na MPK Wrocław i Koleje Dolnośląskie

Tramwaj na Popowice. Utrudnień dało się uniknąć

Przez zamknięcie trasy tramwajowej na Pilczyce i Leśnicę, które jest efektem trwających prac, zachód Wrocławia jest mocno zakorkowany, a autobusy MPK jeżdżą niepunktualnie.

Można było tego uniknąć. Rada osiedla Leśnica zaproponowała, by stworzyć wahadłowy ruch przez skrzyżowanie ul. Lotniczej i ul. Milenijnej, utrzymując częściowo ruch tramwajów.

- Wtedy tramwaj mógłby kursować aż do pętli na Pilczycach, co nie tylko ułatwiłoby życie mieszkańcom Gądowa Małego i Pilczyc, ale też skróciłoby trasę autobusu zastępczego i zmniejszyło czas stania w korku - mówi Robert Suligowski, przewodniczący rady osiedla Leśnica. - Obecnie autobusy zastępcze najpierw stoją w korku, a potem zjeżdżają z ul. Kwiskiej i zawracają. To trwa bardzo długo.

Takie rozwiązanie - utrzymanie ruchu po jednym torze - wielokrotnie było stosowane we Wrocławiu, np. we wrześniu 2021 r. na skrzyżowaniu ul. Legnickiej czy ul. Zachodniej, kiedy to MPK Wrocław remontowało torowisko. Wtedy trzeba było wyłączyć ruch tramwajów tylko na dwa weekendy.

Jednakże w tym przypadku, mimo że dotyczy tych samych ciągów komunikacyjnych, nie utrzymano ruchu tramwajowego.

- Nie ma możliwości wprowadzenia ruchu wahadłowego. Natężenia ruchu kołowego na tym skrzyżowaniu nie pozwalają na takie rozwiązania. Efektem proponowanego ruchu wahadłowego byłby niedobór przepustowości i ogromne utrudnienia na każdym wlocie - twierdził Patryk Załęczny z biura prasowego urzędu miejskiego.

To jednak nieprawda. Pokazuje to przykład z 2021 r., kiedy w trakcie prac torowych utrzymany został jednotorowy ruch na skrzyżowaniu al. Hallera i ul. Powstańców Śląskich - również na skrzyżowaniu z obwodnicą śródmiejską, tak jak przy ul. Lotniczej. Nadal w kierunku pętli Krzyki kursowały trzy linie tramwajowe: 2, 7 i 17, a tylko "szóstka" musiała zmienić trasę.

Czytaj więcej: Urzędnicy mogli powstrzymać paraliż komunikacyjny na zachodzie Wrocławia

Tramwaj na Popowice

Trasa tramwajowa na Popowice kosztuje 222 mln zł, z czego 75,7 mln zł dofinansuje Unia Europejska.

Nowa linia pobiegnie od skrzyżowania ulic Dmowskiego, Jagiełły i Mieszczańskiej przez most Dmowskiego, ul. Długą, Starogroblową i Popowicką do skrzyżowania z Milenijną i Pilczycką. 

W sumie na całym odcinku ma zostać przebudowanych 17 skrzyżowań, powstanie 3,8 km nowego torowiska, 5,4 km nowych i przebudowanych dróg, 5,7 km nowych lub przebudowanych dróg rowerowych, 21 nowych i 10 przebudowanych przystanków.

- Nową trasę tramwajową na Popowice od ul. Jagiełły aż do Milenijnej oddamy do użytku w 2022 r. - mówił na ubiegłorocznej sesji budżetowej prezydent Wrocławia Jacek Sutryk. 

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    "Na razie prace zostały zatrzymane. - Nie możemy ich wykonywać, bo MPK potrzebuje ul. Rybackiej jako objazdu dla remontu mostu Sikorskiego"

    To jedno krótkie i pozornie marginalne zdanie pokazuje skalę problemu we Wrocławiu. Nad remontami nikt nie panuje. Nie ma jakiejkolwiek koordynacji prac, zamykanych ulic i objazdów transportu zbiorowego. Przykładowo tylko przez dwa remonty (tramwaj na Popowice i tramwaj na Kosmonautów) praktycznie cały zachód Wrocławia został odcięty od komunikacji tramwajowej, pozostawiony z nielicznymi autobusami tkwiącymi w gigantycznych korkach.

    Do tego coraz częściej powtarzają się problemy z logistyką. Przez brak przejazdu, nieskoordynowany harmonogram prac i zwyczajny bałagan organizacyjny coraz więcej remontów przeciąga się, a ich prace blokują się nawzajem. A w tym wszystkim tkwią mieszkańcy pozostawieni sami sobie.

    Szkoda, że prezydent Sutryk wciąż więcej uwagi poświęca zarządzaniu swoim Instagramem niż miastem.
    @PyK-11
    Zgadzam się w 100 %. Wszechogarniający bałagan !
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    @Stanisław Łączny
    G...o! prawda. Też ciepię jak wszyscy, ale takie przedsięwzięcia są niezwykle skomplikowane pod wieloma względami i śmiało można przyjąć, że nie ma idealnego sposobu na ich przeprowadzenie, tym bardziej, że co będzie pasowało jednym, nie spodoba się innym.
    Ta opinia nie oznacza, że jestem bezkrytyczny, bo de facto wiele w życiu "operacji na żywym organizmie" wykonałem i mam jakieś pojęcie o czym mówię. Dlatego nie rozgrzeszam nadzoru (w tym organizacji prac) w 100%, ale nie godzę się na nieuzasadnione połajanki. Prezydent Sutryk ma spory repertuar spraw do załatwienia, choć bez wątpienia należy do nich "przyglądanie się" realizacji obecnej rewolucji w infrastrukturze miasta.
    już oceniałe(a)ś
    1
    1
    Czy utrudnień można było uniknąć ? - pada pytanie retoryczne autora artykułu...
    Odpowiadam: Można było, ale "wysokiej klasy specjaliści" (jak lubią o sobie mówić urzędnicy) wiedzą lepiej. Efekty ich ignorancji widzimy każdego dnia.
    Wrocław to miasto europejskie. Szkoda, że tylko w marzeniach mieszkańców.
    już oceniałe(a)ś
    5
    0
    Przedstawiciel ogólnopolskiego betonowego ruchu "autka są najważniejsze" powiedział:
    "Nie ma możliwości wprowadzenia ruchu wahadłowego. Natężenia ruchu kołowego na tym skrzyżowaniu nie pozwalają na takie rozwiązania. Efektem proponowanego ruchu wahadłowego byłby niedobór przepustowości i ogromne utrudnienia na każdym wlocie."

    Czy przy okazji budowy trasy tramwajowej jak zwykle w Polsce dobudowano jezdnie, poszerzono ulice i zwiększono liczbę pasów na wlotach i wylotach skrzyżowań utrudniając ruch tramwajów i piesze dojście na przystanki? Tak jak w Poznaniu przy okazji trasy na Naramowice, czy w Warszawie na Światowida? Polska nie umie w transport miejski, ale w wyłudzaniu unijnych pieniędzy na transport publiczny i przekazywaniu go na drogi nie ma sobie równych.
    już oceniałe(a)ś
    3
    4