Komitet Ratujmy Las Mokrzański trzeci rok walczy o zielone płuca Wrocławia. Najpierw mieszkańcy stoczyli bitwę z Lasami Państwowymi. Teraz, broniąc łąk Leśnicy, są oskarżani przez radnych Sutryka o manipulacje.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Las Mokrzański to największy kompleks leśny leżący na północno-zachodnim skraju Wrocławia. Ma ponad 650 ha i zwany jest zielonymi płucami miasta, jednak przez dziesięciolecia był traktowany jak gospodarczy. Na bezmyślną wycinkę nie godzą się okoliczni mieszkańcy. A zaczęło się od znakowania drzew. 

- Dostrzegłam kobietę, która znakowała stuletnie dęby. Myślałam, że wytycza jakiś szlak. Nawet mi do głowy nie przyszło, że te drzewa mają zostać wycięte - mówiła "Wyborczej" pod koniec 2020 r. Ewa Misztal. Leśnicy wycinali wtedy całe połacie lasu. Pod topór poszły hektary drzew, w tym 60- i 100-letnie sosny, dęby i brzozy.

ZOBACZ: Były drzewa, jest pobojowisko. Wrocławianie chcą ratować największy las w granicach miasta

Mieszkanka Leśnicy była oburzona. - Dla mnie ten las jest azylem. Nowe osiedla budują się w tempie ekspresowym. Ludzie wyprowadzają się z centrum miasta, bo mają dość tamtejszego zgiełku. A dojazd jest coraz lepszy - mówiła.

Wycinka Lasu Mokrzańskiego we Wrocławiu
Wycinka Lasu Mokrzańskiego we Wrocławiu   Fot. Fot . Krzysztof Ćwik / Agencja Wyborcza.pl

Jej niepokój podzielili inni. Pod petycją przeciw wycince zebrali osiem tysięcy podpisów. Tak powstał komitet społeczny "Ratujmy Las Mokrzański". Lasem interesują się nie tylko aktywiści i ekolodzy, ale przede wszystkim mieszkańcy w różnym wieku i z różnym wykształceniem.

Pod topór idą chroniące nas drzewa

- Żadne nowe nasadzenia nie zrekompensują utraconych drzew, co widać na przykładzie ostatnich lat. Wiele z nich najzwyczajniej uschła - alarmowali eksperci z komitetu. Ich zdaniem Lasy Państwowe prowadzą gospodarkę rabunkową.

Dla porównania: pozyskiwanie drewna w lasach komunalnych Wrocławia jest ponad 10-krotnie mniejsze.  

- Społeczeństwo ma prawo głosu w sprawie regulacji leśnych, to prawo moralne. Mamy zmiany klimatu,  zanieczyszczone powietrze, degradację krajobrazu, coraz mniej miejsc, w których mieszkańcy aglomeracji mogą odpoczywać - przekonywał członek komitetu Grzegorz Idziak.

Alarmował: - Wrocław ma najmniejszą powierzchnię lasów w granicach miasta spośród wszystkich polskich dużych miast i góruje w rankingach zanieczyszczenia powietrza w Polsce.

Las Mokrzański wiosną
Las Mokrzański wiosną  Fot. Tomasz Pietrzyk / Agencja Wyborcza.pl

Nadleśnictwo Miękinia, które zarządza lasem, zgodziło się zawiesić piły i spotkać na konsultacjach z mieszkańcami. Stawką była zmiana Planu Urządzenia Lasu na kolejnych 10 lat. 

Leśnicy zaproponowali odstąpienie od cięć gniazdowych i zupełnych w 2021 r. W praktyce oznacza to, że liczba drzew zaplanowanych do pozyskiwania się nie zmniejszyła. Jednak lasy zrezygnowały z formy wycinki, po której zostają duże pustki. Padły też deklaracje o zmianie statusu Lasu Mokrzańskiego z funkcji gospodarczej na las o dominującej funkcji społecznej (tzw. las miejski). 

- To oznacza, że te najbardziej rażące sposoby prowadzenia gospodarki leśnej nie będą miały miejsca - komentował Robert Suligowski, członek komitetu i prezes koła Partii Zieloni we Wrocławiu. 

Nadleśnictwo zaproponowało też rozpoczęcie szerokich konsultacji społecznych do 2031 r. 

Las Mokrzański to ptasia mekka

Komitet społeczny nieufnie podchodzi do planów leśników, dlatego wciąż poszukuje sposobów na ochronę zieleni. Ponieważ las był słabo poznany pod względem przyrodniczym, aktywiści i ekolodzy mieli nadzieję, że może udałoby się ornitologom odkryć gatunki ptaków, które mogłyby pomóc chronić ten teren np. poprzez tworzenie stref ochronnych wokół miejsc ich gniazdowania.

I udało się. Po wielomiesięcznej wolontariackiej pracy powstał pierwszy raport dotyczący awifauny Lasu Mokrzańskiego.  

Grubodziób
Grubodziób  ADAM WAJRAK

- Zaskoczyła mnie różnorodność gatunków. Odkryliśmy 53 gatunki i to jest minimum, bo jest ich na pewno więcej. My po prostu nie mieliśmy czasu, aby dogłębnie poznać awifaunę tego miejsca, koncentrowaliśmy się głównie na gatunkach cennych z ochroniarskiego punktu widzenia - mówił "Wyborczej" Bartosz Smyk, koordynator inwentaryzacji w Lesie Mokrzańskim i ekspert Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków.

Dodał, że w Lesie Mokrzańskim najcenniejszy jest fakt, iż są to gatunki typowo leśne.

- Wielu z tych ptaków, i do tego w okresie lęgowym, nie widziałem nigdzie we Wrocławiu, np. pełzacza leśnego, grubodzioba, czyża. Majowe obserwacje czyża to tak naprawdę ciekawostka sporego kalibru, bo on na nizinach Dolnego Śląska gniazduje rzadko - zauważył ekspert. 

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Wrocławianie wyszli na spacer i posprzątali Las Mokrzański. Nadleśnictwo próbuje ich przechytrzyć i go przejąć

Ornitolodzy chcą kontynuować swoje badania. Fundacja Nowa Obecność wygrała też konkurs Mikrogranty Wrocławia. Pod koniec maja i w czerwcu Smyk poprowadzi trzy bezpłatne warsztaty ornitologiczne w Lesie Mokrzańskim. 

Czyż
Czyż  Jerzy Klunder

- Jestem pewny, że znajdziemy kolejne ciekawe i rzadkie ptaki. Już teraz spośród stwierdzonych gatunków zdecydowana większość jest objęta w krajowym prawie ochroną ścisłą - zauważa ornitolog. 

Nie chcą oddać łąk Leśnicy w ręce deweloperów

Równolegle mieszkańcy walczą, by deweloperzy nie zabetonowali lasu dookoła. Łąki Leśnicy mają bowiem zostać przeznaczone pod budowę osiedla domków jednorodzinnych. Rada osiedla zaapelowała do prezydenta Jacka Sutryka o rezygnację ze sprzedaży tego obszaru. Wsparcia udzieliło również Nadleśnictwo Miękinia. 

- Zabudowa lasu prowadzi do jego zagłady. Las jest zabudowywany osiedlami od strony północnej, zachodniej, a teraz i południowej. Obecna polityka miasta prowadzi do zagłady ekosystemu leśnego, przekształcenia go w park, skwer. Musimy się zatrzymać, tu nie ma przestrzeni do ustępstw - ostrzegał Grzegorz Idziak z komitetu.

Ekolodzy grożą degradacją całego ekosystemu, w tym zaburzeniem stosunków wodnych, a także utratą bioróżnorodności. To także niszczenie terenów rekreacji dla leśniczan, w tym dla mieszkańców TBS przy ul. Prężyckiej, dla których zabudowa "Łąk przy TBS" to utrata jedynego terenu zieleni.

Pod projektami, które mają ochronić te tereny, zebrali trzy tysiące podpisów mieszkańców Leśnicy i okolic.

Deweloperka zamiast łąk Leśnicy. Wrocławianie ostrzegają: 'Po Lesie Mokrzańskim zostanie park'
Deweloperka zamiast łąk Leśnicy. Wrocławianie ostrzegają: 'Po Lesie Mokrzańskim zostanie park'  Fot. Fot . Krzysztof Cwik / Agencja Wyborcza.pl

O dalszym losie otuliny lasu decydowali radni miejscy. Członkowie klubu Jacka Sutryka, w tym z Nowej Lewicy, zagłosowali przeciw. 

Radna Ewa Wolak, była wiceprzewodnicząca komisji ochrony środowiska w Sejmie, zapewnia, że wnikliwie się przyjrzała planom miasta. 

- Prezydent Sutryk dokonuje wszystkich przedsięwzięć, które ratują środowisko naturalne. Inną sprawą jest, że musimy przestrzegać planowania przestrzennego i zagospodarować tereny, które zresztą były od dawna przeznaczone pod zabudowę. Mieszkamy w mieście. Łąki nie podlegają ochronie, nie naruszymy też struktury lasu - tłumaczy swój głos Wolak. 

Radni Sutryka przeciwni ochronie łąk Lasu Mokrzańskiego

Paweł Karpiński, przewodniczący komisji odpowiedzialnej za ochronę środowiska, podkreśla ponadto, że wskazane tereny pod zabudowę nie są łąkami: - To porośnięte grunty porolne. Łąki są koszone raz w roku. Nie jest też prawdą, że te tereny stanowią korytarz ekologiczny. Biegną wzdłuż linii wysokiego napięcia, a przy tym prowadzą do zabudowy.

- Przypominamy, że to miasto jest odpowiedzialne za stan i utrzymanie łąk - kontruje biolożka Małgorzata Piszczek. - Aby zachować ich charakter, wystarczy je raz w roku skosić, a tego miasto nie robiło. Nie jest to jednak sytuacja nieodwracalna. Wystarczy przywrócić koszenie łąk, a siedlisko wróci do właściwego stanu.

Zdaniem Karpińskiego komitet społeczny próbuje podważyć planowanie przestrzenne w mieście.

- To jest niedopuszczalne. Jeśli będziemy odchodzili od planu, to za chwilę obudzimy się w miejscu pełnym anarchii - komentuje. 

Radni zarzucają komitetowi próbę prowadzenia kampanii politycznej (w ochronę lasu od początku zaangażowana jest Partia Zieloni). Radny Dominik Kłosowski z Nowej Lewicy zasiadający w klubie prezydenta wylicza też, że w ciągu ostatnich trzech latach we Wrocławiu powstało ponad 100 ha terenów zielonych, 60 parków, zieleńców i skwerów (w rzeczywistości jest ich 51 i ponad połowa z WBO). Działaczom społecznym zarzucił manipulację.

CZYTAJ TAKŻE: Protest ekologów i mieszkańców Wrocławia na pl. Nowy Targ: "Jacek, nie przerżnij tego miasta"

Mieszkańcy kontra rada miejska Wrocławia. 'Łąki Leśnicy nie dla betonu'
Mieszkańcy kontra rada miejska Wrocławia. 'Łąki Leśnicy nie dla betonu'  Fot. Tomasz Pietrzyk / Agencja Wyborcza.pl

Robert Suligowski odparł atak radnego: - Chciałbym, żeby do zamkniętych głów i serc radnych pana Sutryka dotarło, że to nie Suligowski czy tam Nowotarski [prezes Akcji Miasto - red.], czy ktokolwiek, ale że to są setki osób w Leśnicy aktywnych w akcjach edukacyjnych, sprzątania, opieki nad zwierzętami, zbiórkach podpisów. Że wspiera to kilka tysięcy osób we Wrocławiu. I że nawet jeżeli taki Suligowski czy Nowotarski mogą mieć jakieś ambicje polityczne, to są również rodzicami, mogą mieć jakąś wrażliwość przyrodniczą. 

Tereny łąk mają ostatecznie pójść na sprzedaż. Mieszkańcy ostrzegają deweloperów, że będą skarżyć decyzje administracyjne. Ich działania można śledzić na Facebooku, wpisując "Ratujmy Las Mokrzański".

Rowerem do Lasu Mokrzańskiego

Rowerowa wycieczka do Lasu Mokrzańskiego to dobry pomysł dla mieszkańców zachodnich dzielnic: Popowic, Kozanowa, Pilczyc i Leśnicy. Można tam dojechać np. od okolic wrocławskiego stadionu przez drogi rowerowe w ul. Królewieckiej, ul. Głównej i ul. Marszowickiej, potem skręcając w ul. Modelskiego.

Dojazd przez miasto z innych rejonów potrwa już nieco dłużej. Trasa z centrum wynosi około 20 km. Można jednak również np. wziąć rower do pociągu Kolei Dolnośląskich na Dworcu Głównym i wysiąść na stacji Wrocław Leśnica.

Supermiasta i Superregiony: Zielone miejsca Wrocławia i Dolnego Śląska

W maju wspólnie z czytelnikami "Gazety Wyborczej" wybierać będziemy najważniejsze, najpiękniejsze i najbardziej godne ochrony tereny zielone Wrocławia i Dolnego Śląska. Do 8 maja czekamy na propozycje od mieszkańców. Możecie zgłaszać parki, ogrody, lasy, łąki, aleje drzew. Zdjęcia i uzasadnienia mile widziane.

Zachęcamy czytelników do zgłoszeń pod adresem mateusz.kokoszkiewicz@wroclaw.agora.pl lub w wiadomości prywatnej na Facebooku Wyborcza.pl Wrocław.

Supermiasta 2022
CZYTAJ WIĘCEJ
Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Mieszkam w okolicach Lasu Mokrzańskiego, widzę jego systematyczną dewastację. Wrocławscy radni. Kiedy pojawiają się jakieś inicjatywy w celu poprawy, albo też utrzymania dotychczasowego komfortu życia wrocławian, nieustannie słyszę "żyjemy w mieście". Tak jakby mieszczuchom z definicji należało odebrać resztki ciszy, zieleni etc.
    już oceniałe(a)ś
    20
    2
    "aktywiści i ekolodzy mieli nadzieję, że może udałoby się ornitologom odkryć gatunki ptaków, które mogłyby pomóc chronić ten teren np. poprzez tworzenie stref ochronnych wokół miejsc ich gniazdowania" - to jest chore, że aby chronić las pełniący ważną funkcję społeczną dla aglomeracji trzeba szukać jakichś ptaszków czy żabek. To jest postawione na głowie!
    już oceniałe(a)ś
    13
    0
    Wara od Naszego Lasu !!!
    już oceniałe(a)ś
    11
    1
    Zblatowanie urzędniczo-biznesowe to dominujące opcja polityczna we Wrocławiu od 1990r.
    już oceniałe(a)ś
    4
    1
    Dlaczego w artkule nie ma map obrazujących jakim tetenie mowa?
    już oceniałe(a)ś
    2
    0
    Pańcia z Leśnicy nagle ekologią się zasłania? Przestań pindo palić skamieniałym gównem w piecu, to może Leśnica zimą nie będzie przypominała komory gazowej :(
    już oceniałe(a)ś
    1
    3