Jedyny w Polsce koncert Miguela di Genovy wraz z zespołem Otros Aires, blisko 40 godzin tanga oraz pokazy i warsztaty z czołowymi maestros w Polsce. Taki program premierowego Vratislavia Tango Festiwalu pokazuje, że tango z rozmachem powraca do Wrocławia.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Wydarzenie wypełni wrocławską lukę na "tangowej" mapie Polski. Vratislavia Tango Festiwal zostanie zorganizowany w stolicy Dolnego Śląska po raz pierwszy.

Tango we Wrocławiu. Powrót do dawnej świetności

- Chcieliśmy, żeby Wrocław wrócił do swojej świetności. Odkąd przestały tu być organizowane tangowe maratony, powstało puste miejsce. Brakowało we Wrocławiu większej imprezy związanej z tangiem - mówi Marzena Hołownia, wiceprezeska Fundacji Vratislavia Tango, która jest organizatorem wydarzenia.

Fundacja powstała w tym roku. Festiwal jest pierwszym wydarzeniem organizowanym na taką skalę, ale kolejnym, które jest inicjatywą fundacji. Milongi na wodzie, na które Fundacja Vratislavia Tango zaprasza w każdy ostatni piątek miesiąca do Odra Centrum we Wrocławiu, przyciągają gości z całej Polski.

Podobnie będzie na Vratislavia Tango Festiwalu. Zgłoszenia już napływają z różnych zakątków całego kraju i Europy. Rejestracja cały czas trwa. Wśród uczestników są już Czesi, Słowacy, Niemcy i Szwedzi. Będą też Włosi, przyjadą pary z Holandii, Luksemburga i Belgii.

Vratislavia Tango Festiwal. Program wydarzenia

To, co wyróżni wrocławską imprezę, to dobór muzyki. Organizatorzy połączą tradycję z nowymi trendami. W programie festiwalu znalazło się tango tradycyjne i tango nuevo.

- Tańczenie nuevo jest popularne w Europie, ale jeszcze nie tak bardzo w Polsce. Na festiwalu będą milongi tradycyjne, milongi nuevo oraz milongi z tangami tradycyjnymi i nuevo. Zagrają TJ-e, czyli tango DJ-e - opowiada Marzena Hołownia.

Jednym z nich jest Jarosław Kasprzak, jednocześnie dyrektor artystyczny festiwalu.

- Większość festiwali w Polsce organizowana jest z muzyką tradycyjną. We Wrocławiu rozbrzmiewać będzie także nuevo. Zakładamy równość muzyki. Pojawi się więc zarówno muzyka złotej ery tanga, jak i nuevo oraz alternatywna - zapowiada.

Zespół z Argentyny, który zagra na festiwalu, do Polski przyjedzie na zaproszenie fundacji na jedyny koncert w naszym kraju w ramach swojej europejskiej trasy koncertowej. Miguel di Genova wraz z zespołem Otros Aires wystąpi 4 czerwca, na sobotniej głównej milondze.

Warsztaty na różnym poziomie zaawansowania poprowadzi znana para tangowa - Kasia Press i Irek Michalewicz, która obecnie mieszka w Gdańsku, ale zajęcia we Wrocławiu prowadziła przez kilka lat i zostawiła tu bardzo wielu wychowanków. Ich uczniowie pochodzą także z Argentyny, Australii, Austrii, Belgii, Białorusi, Chin, Cypru, Czech, Danii, Francji, Grecji, Hiszpanii, Holandii, Iranu, Irlandii, Izraela, Kanady, Litwy, Malty, Niemiec, Norwegii, Polski, Rosji, Stanów Zjednoczonych, Tajlandii, Ukrainy, Wielkiej Brytanii i Włoch.

Warsztaty poprowadzą Maestros Kasia Press i Irek Michalewicz
Warsztaty poprowadzą Maestros Kasia Press i Irek Michalewicz  Fot. Tangoki.pl

Tango - doskonałe tło dla Wrocławia

"Pozostajemy w nadziei, że każdy znajdzie na festiwalu coś dla siebie i dołożymy wszelkich starań, żebyście cudownie spędzili czas nie tylko na milongach, ale również spotykając przyjaciół i odkrywając niesamowitą atmosferę Wrocławia" - piszą organizatorzy. O to ostatnie również zadbali.

Hołownia: - Sami często wyjeżdżamy na wydarzenia związane z tańcem do Krakowa, Warszawy, Szczecina. Nasze miasto jest tak ładne i rozpoznawalne, że w ten sposób też warto je promować.

Dlatego festiwal zorganizowany będzie w budynku wrocławskiego NOT-u. - Chcemy pokazać Wrocław, dlatego zrobimy imprezę w pięknym miejscu w sercu miasta - mówi Marzena Hołownia. 

Chętni do zwiedzania Wrocławia będą mogli się wybrać na turystyczną przejażdżkę zabytkowym tramwajem "Jaś i Małgosia".

Podczas flash mobu uczestnicy festiwalu wyjdą z tańcem na ulice Wrocławia - prawdopodobnie zatańczą na Bulwarze Dunikowskiego. - To dobry sposób propagowania tanga. Wiele osób zatrzyma się, popatrzy, zacznie rozmawiać - mówi współorganizatorka.

Nikt nie zostanie bez pary: balans płci

Na festiwalu może doskonale bawić się każdy. - Ktoś, kto zaczął lekcje tanga i ktoś, kto uczy tanga. Tango ma wymiar sportowy, typowo taneczny, ale jest też zjawiskiem społecznym - mówi Jarosław Kasprzak.

Tango tańczą różni ludzie, z różnych środowisk, z różnym bagażem doświadczeń.

- Plus tanga jest taki, że można je tańczyć w każdym wieku. W Hiszpanii byłam na milondze, na której jedna z uczestniczek obchodziła swoje 80. urodziny. Niektórzy zaczynają tańczyć jako studenci. Nie ma znaczenia, czym się zajmujemy i kim jesteśmy - tango daje inny wymiar nowych znajomości - opowiada Marzena Hołownia.

W budynku NOT-u mogłoby zatańczyć nawet 300 osób. Na Vratislawia Tango Festiwalu nikt nie zostanie bez pary. W celu wprowadzenia komfortu dla uczestników wprowadzono rejestrację osób z zasadą utrzymania balansu płci. Nie oznacza to, że nie można zarejestrować się solo. Osoby bez pary na potwierdzenie uczestnictwa mogą poczekać jedynie nieco dłużej. Decyduje kolejność zgłoszeń wraz z zasadą bilansu oraz dokonanie opłaty.

Tango to kultura

Rozpoczynając przygodę z tangiem, warto poznać kilka zasad. Do tanga kobietę może poprosić mężczyzna z drugiego końca sali. To tzw. cabeceo.

Hołownia: - Mężczyzna prosi wzrokiem. Pani unosi brwi, jakby pytając, czy to o nią chodzi. Mężczyzna skinie głową. Gdy spotka się z taką samą odpowiedzią, zmierza do kobiety. Pani siedzi, dokąd nie jest pewna, czy zaproszenie jest skierowane do niej. To obyczaje, których trzeba się nauczyć.

Pani też ma jednak wiele do powiedzenia. - Może w odpowiedzi uśmiechnąć się i spoglądać gdzie indziej. A gdy spogląda, kiedy muzyka zaczyna grać, inny mężczyzna wie, że jest zainteresowana - dodaje rozmówczyni.

W tangu mężczyzna kontroluje parkiet
W tangu mężczyzna kontroluje parkiet  Fot. Aliszja Ka

To element kultury tanga. - To, co jest dla mnie ważne w tangu, to olbrzymia odpowiedzialność partnera za partnerkę. Pan nie tylko wymyśla, jak do muzyki w tańcu wspólnie przeżyć niezapomniane chwile, ale kontroluje parkiet, by nie przeszkadzać innym tańczącym i zapewnić bezpieczeństwo pani, gdy np. będzie łukiem prowadzić nogę po parkiecie - podsumowuje współorganizatorka festiwalu.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Piękny taniec
    już oceniałe(a)ś
    0
    1