Śląsk Wrocław - Zagłębie Lubin 0:0. Na boisku wielkich emocji zabrakło i po przeciętnym meczu w derbach Dolnego Śląska padł bezbramkowy remis. Przed pojedynkiem przedstawiciele obydwu klubów oraz sędziowie zaprotestowali przeciwko wojnie wywołanej przez Rosję.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Śląsk przed derbami z Zagłębie Lubin miał fatalne statystyki ostatnich meczów - z sześciu tych spotkań wrocławianie przegrali aż pięć, tylko raz remisując. Zdobycie zaledwie jednego punktu spowodowało, że drużyna trenera Jacka Magiery spadła aż na 12. miejsce w tabeli i znalazł się w strefie drużyn, które będą walczyły o uniknięcie degradacji.

Przed spotkaniem trener Magiera nie ukrywał, że jego zespół znalazł się w trudnej sytuacji.

- Na 10 ostatnich spotkań 7 zostało przegranych, to jest fakt. Nie chcę od tego w żaden sposób uciekać. Najwyższy czas, by drużyna stanęła na wysokości zadania i wygrała, zdobywając trzy punkty. Najważniejsze jest, by ograć Zagłębie - to jest cel na to spotkanie. Chcemy też odbudować zaufanie kibiców, którzy w ostatnich tygodniach nie mieli radości z wyników, jakie ten zespół osiągał - tłumaczył się szkoleniowiec.

Wojna na Ukrainie. Wspólny protest przeciwko agresji Rosji

Tuż przed meczem obydwie drużyny wyraziły zaprotestowały przeciwko wojnie i agresji Rosji na Ukrainę. Na boisko piłkarze wyszli niosąc flagę Ukrainy. Chwilę później obydwie ekipy, razem z rezerwowymi oraz sztabami szkoleniowymi i sędziami, ustawiły się do wspólnego zdjęcia. Piłkarze trzymali flagę Ukrainy oraz flagę z napisem "Stop War. Solidarni z Ukrainą". A wszyscy sędziowie, także ci obsługujący VAR mieli na sobie specjalne koszulki z napisem "Stop rosyjskiej agresji".

Co ciekawe w podstawowym składzie Śląska znalazł się Erik Exposito, który ostatecznie nie został sprzedany do Chin i wrócił do Wrocławia. Hiszpan nie był z zespołem na obozie przygotowawczym w Turcji, gdyż wówczas był zakażony koronawirusem. Później nie trenował z zespołem i nie zagrał w żadnym z wcześniejszych spotkań rundy rewanżowej, gdyż przebywał w Hiszpanii, skąd miał lecieć na testy medyczne do Chin. Wrócił dopiero w ostatnią środę wieczorem, miał trzy treningi z drużyną, ale to wystarczyło, aby znaleźć się w wyjściowej jedenastce.

Śląsk Wrocław - Zagłębie Lubin
Śląsk Wrocław - Zagłębie Lubin  fot. Materiały Ekstraklasy

Do przerwy spotkanie było wyrównane. Piłkarze starali się grać ofensywnie, ale dobrych okazji do zdobycia bramek praktycznie nie było. Dopiero po półgodzinie gry dwie takie sytuacje stworzyli sobie goście. Jednak Doleżal oraz Chodyna uderzali niecelnie.

Po przerwie odważniej zaatakował Śląsk. Miejscowi mogli prowadzić, ale Pich z bliska główkował niecelnie. Jeszcze lepszej sytuacji nie wykorzystało Zagłębie - Doleżał wślizgiem strzelał do pustej bramki, jednak posłał piłkę nad poprzeczką. Później na boisku dominowała walka, ale wielkich emocji zabrakło. Ostatecznie pojedynek zakończył się remisem 0:0. 

Po 23. rundach spotkań Śląsk ma 26 pkt i nadal zajmuje 12. miejsce w tabeli, a Zagłębie jest na 15. miejscu (24 pkt).  W następnej kolejce Śląsk zagra w Warszawie z Legią, a Zagłębie w Lubinie zmierzy się z Piastem Gliwice.

 Śląsk Wrocław - Zagłębie Lubin 0:0

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej na ten temat
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem