Od soboty 5 lutego każdy, kto poda hasło, wejdzie do parku Kulturinsel bezpłatnie. A dodatkowo otrzyma przy wejściu voucher na roczną prenumeratę "Wyborczej". Skorzystać można przez cały najbliższy tydzień i przyszły weekend.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Kulturinsel to park przygody nad Nysą Łużycką, po niemieckiej stronie granicy, około 20 km od Zgorzelca. Na jakie przygody można tu liczyć? Większość obiektów jest z drewna – wieże, zamki, labirynty, przejścia po kładkach wysoko między drzewami, domki na drzewach itd. Wszystko zbudowane z pomysłem i rozmachem, bajkowe, trochę w stylu archeologicznego skansenu (ale z przymrużeniem oka).

Park Kulturinsel. Atrakcja na cały dzień dla każdego

Twórcy opisują to jako "duże, zwariowane rzeczy z drewna". Kiedy widzi się to miejsce po raz pierwszy, aż trudno uwierzyć, że powstało po prostu w lesie. Park stale się też rozrasta i rozbudowuje, ale cały czas pozostaje świetnie wtopiony w otoczenie i przyrodę.

Dla dzieci Kulturinsel to ogromny plac zabaw, na którym mogą się wspinać, pokonywać tunele czy odkrywać różne tajemnicze ścieżki i zakamarki. Latem to pewniak – atrakcja na cały dzień. Wciąga dzieci momentalnie i wystarczy tylko regularnie dostarczać im kalorie (przetestowane). Dorośli też mają tu frajdę. Można się poczuć jak Indiana Jones.

Co można tam robić zimą?

Jeśli tylko pogoda sprzyja, to dostępne są obiekty na 7 tys. m kw. otwartej przestrzeni. Można m.in. zajrzeć do miasteczka zabaw dla dzieci, zagrać w kręglobilard, wypróbować huśtawkę linową, powspinać się i odwiedzić małe zoo z kozami, wielbłądami, osłami, różnymi owcami, pawiami, surykatkami itd.

Park Kulturinsel
Park Kulturinsel  fot. Materiały prasowe

Jeśli akurat wieje i pada, też są tu przygotowani, bo sporo atrakcji jest pod dachem (1,5 tys. m kw.). Nową atrakcją jest "Kuleczkowy zawrót głowy". "Turihallum" to z kolei bardzo rozbudowany świat przygód, trójwymiarowy labirynt do zabawy i wspinaczki. Pomysłem dla mniejszych dzieci jest "Kąpiel w ziarnach jęczmienia". A do tego gry stołowe ("Kamienne klocki"), zjeżdżalnie, poduszki do skakania, fotopunkt "Lot na miotle" czy basen z kulkami z deszczownicą kulek.

W Kulturinsel jest też gastronomia z przestronną, ale przytulną restauracją – wszystko w drewnie i faktycznie w nieco zwariowanej formie. Są też pomieszczenia, w których można się i bawić, i ogrzać.

Hasło dla czytelników "Wyborczej" brzmi: "Tajemnicza kraina". Trzeba je podać przy wejściu do Kulturinsel, to zapewni nam bezpłatne wejście. Dodatkowo osoba znająca hasło otrzyma przy wejściu voucher na roczną prenumeratę "Wyborczej". Akcja potrwa do 13 lutego. Park jest otwarty codziennie od godz. 10 do 18.

Jak dojechać do Kulturinsel

Najszybciej autostradą A4 do Zgorzelca (dokładniej do Jędrzychowic, ostatni zjazd przed granicą), a następnie drogą w kierunku Pieńska. W niewielkiej miejscowości Bielawa Dolna – niedaleko za Pieńskiem – trzeba skręcić w lokalną drogę (są drogowskazy) i dojechać nad Nysę Łużycką. Tam jest parking. Przez rzekę przechodzi się pływającym mostem. To, jak wygląda ta niekonwencjonalna konstrukcja, jest zapowiedzią atrakcji Kulturinsel. Park przygody znajduje się kilkaset metrów od mostu.

Można też przejechać autostradą przez granicę, zjechać na pierwszym zjeździe i skierować się lokalną drogą S127 wzdłuż Nysy Łużyckiej, w stronę miejscowości Rothenburg. Parking jest tuż obok Kulturinsel. Droga z Wrocławia zajmuje ok. 2 godziny, a np. z Legnicy niewiele ponad godzinę.

Tu znajdziecie Państwo więcej informacji o Kulturinsel (w języku polskim).

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem