Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

O Karolu Chumie zrobiło się głośno w maju 2019 r., kiedy oskarżył kard. Henryka Gulbinowicza o molestowanie. Na łamach „Wyborczej" opowiadał, że w styczniu 1989 r. jako uczeń seminarium duchowego w Legnicy został wysłany do wrocławskiej kurii po korespondencję. Kazano mu tam zostać na noc, a potem do jego pokoju wszedł kard. Gulbinowicz.

– Jak wszedł do pokoju, szybko zakryłem się kołdrą, bo miałem na sobie tylko majtki. On spytał, jak mi się podoba w seminarium, czy mam kłopoty z nauką, a potem przysiadł się do mnie, włożył rękę pod kołdrę i zaczął masować mi penisa. Zamarłem. To trwało kilka minut, po czym kardynał po prostu wyszedł. Miesiąc później uciekłem z seminarium – mówił Chum. 

Zeznania w tej sprawie złożył także w kurii, a sprawą zajął się Watykan. Stolica Apostolska uznała kard. Gulbinowicza za winnego nadużyć i nałożyła na umierającego hierarchę karę, m.in. zakazano mu uczestnictwa w jakiejkolwiek celebracji lub spotkaniach publicznych i używania insygniów biskupich. Pozbawiono go również prawa do nabożeństwa pogrzebowego i pochówku w katedrze.

Nuncjusz apostolski potwierdził, że kary są skutkiem zgłoszenia, które złożył Chum. Mimo że został uznany za ofiarę, nie zdecydował się walczyć o odszkodowanie. – Nie zrobiłem tego dla pieniędzy – tłumaczył.

Informatyk i poeta

Chum nie miał łatwego życia. Wychował się w przemocowej rodzinie, z której musiał uciekać. Łapał się wszystkiego, żeby zarobić pieniądze, był na przykład wróżbitą. Ale zdarzały mu się także kradzieże, za które został nawet skazany. – Błędy młodości – mówi teraz.

W dorosłym życiu Chum został informatykiem i poetą. Zarabiał, naprawiając komputery i pisząc wiersze. Niedawno wydał kolejną książkę, został też producentem spektaklu komediowego "Nie wszystko złoto, co się święci" m.in. z Katarzyną Jamróz.

– W tym celu musiałem mieć firmę. Uznałem, że bardziej będzie się opłacało założyć ją na mojego partnera, by skorzystać z ulg dla nowych przedsiębiorców – mówi Chum. – Byliśmy razem cztery lata, miał pomagać mi w pracy.

Tyle że nie pomagał, a niedługo później okazało się, że pieniądze, m.in. z biletów, zniknęły z konta. Łącznie 20 tys. zł. 

Tego samego dnia, kiedy Chum odkrył manko na koncie, usłyszał też diagnozę: rak jelita cienkiego.

– Spektakl stanął pod znakiem zapytania. Na szczęście i artyści, i widzowie okazali się wyrozumiali. Przełożyliśmy premierę – mówi.

Sześć cykli chemii

To jednak nie kończy jego problemów. Wycięto mu trzy ogniska nowotworu z jelita, ale lekarz zlecił jeszcze chemioterapię. W sumie ma przejść sześć cykli.

– Jestem po drugiej, włosy lecą mi z głowy, wypadł mi ząb, czuję się raz lepiej, raz gorzej. Czasem nie mam siły w stać z łóżka albo nie jestem w stanie jeść i muszę korzystać z żywności medycznej. Przede wszystkim jednak drastycznie spada mi odporność, więc staram się jak najmniej wychodzić z domu. A w ten sposób nie da się pracować – mówi. 

Trochę pieniędzy udało się uzbierać wśród znajomych artystów. Katarzyna Jamróz poprosiła znajomych, by w ramach urodzinowego prezentu wspomogli Chuma. 

– Na razie udaje mi się opłacać mieszkanie, rachunki, ale ten stan bez pracy potrwa jeszcze przynajmniej kilka miesięcy – mówi. – Za samo mieszkanie w Warszawie płacę 2100 zł, było łatwiej, jak mieszkałem z partnerem, ale z drugiej strony nie wyobrażam sobie wyprowadzki w tym stanie. Do tego dochodzi jedzenie, leki, potrzebuję łącznie ok. 4 tys. zł miesięcznie. Trudno było mi się na to zdecydować, ale nie mam wyboru i muszę prosić ludzi o pomoc. Dlatego założyłem zbiórkę – mówi. – Nie chodzi o nie wiadomo jakie kwoty. Każde 10 zł to dla mnie dużo. 

Chum zaznacza, że lekarz jest dobrej myśli. – Od dawna miałem problemy z jelitami, więc na szczęście co pół roku badałem się profilaktycznie i nowotwór udało się wykryć wcześnie. Wszystko wskazuje na to, że chemia wystarczy, w czerwcu będę zdrowy i wrócę do pracy – mówi. –- Muszę tylko jakoś dotrwać do tego czasu.

ZBIÓRKĘ NA RZECZ KAROLA CHUMA MOŻNA ZNALEŹĆ TUTAJ 

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.