Przy kościele Najświętszej Marii Panny Matki Bożej Pocieszenia przy ul. Wittiga można obejrzeć żywą szopkę bożonarodzeniową. Są w niej owce, osioł i kozy.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Żywa szopka obchodzi w tym roku 25-lecie. Tradycję żywej szopki w latach 90. zapoczątkował nieżyjący już proboszcz. Kolejni ją podtrzymują.

Co roku w żywej szopce bożonarodzeniowej są więc nie tylko tradycyjne figury Świętej Rodziny, ale także zwierzęta. 

CZYTAJ TEŻ: Kolęda z polsko-białoruskiej granicy. Nagrali poruszający utwór o zamarzającym uchodźcy

Zazwyczaj pochodziły one ze znajdującego się niedaleko wrocławskiego ogrodu zoologicznego. W tym roku, ze względu na pandemię i związane z nią procedury, przeniesienie zwierząt do szopki nie było możliwe. Owce, kozy i osioł pochodzą więc z prywatnego gospodarstwa. 

Jak podaje Radio Wrocław, to najstarsza tego typu inicjatywa na Dolnym Śląsku i druga pod tym względem w kraju. 

Żywą szopkę można odwiedzać codziennie do Święta Trzech Króli, 6 stycznia.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Może pan ksiądz sobie stanie w tej szopce jako Mr. Józef, a jakaś zakonnica jako Miss Maryja? Co za durna tradycja, żeby ku uciesze gawiedzi męczyć każdego roku zwierzęta?!
    @slawek.ja
    Panie Sławku - Pan i ja jesteśmy raczej krytycznie nastawieni do tzw. czarnych braci. Zasłużyli sobie solennie przez te wszystkie lata na ... brak zaufania. Ale mimo wszystko zachowajmy zdrowy rozsądek.
    Przecież od początku wiadomo było że ta żywa szopka to przede wszystkim ma być atrakcja dla małych dzieci. I tak właśnie jest. A przecież Pan jako były student Akademii Rolniczej wie doskonale że tym zwierzakom wielka krzywda raczej się nie dzieje. Byłem nie raz i sam widziałem.
    Mają naprawdę dobre warunki a kilka stopni mrozu to nie jest dla nich problem. Przecież nikt tam nie trzyma zwierząt egzotycznych dla których trauma to już poniżej 20 stopni.
    Po co te zbyteczne emocje Panie Sławku? Jest Pan poważnym człowiekiem.
    już oceniałe(a)ś
    2
    0
    a to czemu tylko zwierzęta żywe? może poród na sianie, jak szaleć, to szaleć - gawiedź się cieszy, bo osła zobaczyła
    już oceniałe(a)ś
    2
    2
    Barbarzyństwo
    @pan-troglodytes
    Proszę jednak Wać Pana o bardziej konkretne argumenty. Ja tu żadnego barbarzyństwa nie widzę.
    już oceniałe(a)ś
    2
    0