Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

30-letnia ciężarna zmarła 22 września na skutek wstrząsu septycznego w Pszczynie. Izabela opuściła męża i córkę. 

Ze szpitala napisała do bliskich, że lekarze muszą czekać, aż przestanie bić serce płodu. Relacjonowała, że wiązało się to z obowiązującymi przepisami ograniczającymi możliwość legalnej aborcji. 

1 listopada w wielu miastach Polki zapaliły znicze ku jej pamięci. W Warszawie odbyła się manifestacja pod siedzibą Trybunału Konstytucyjnego. Strajk Kobiet zapowiedział kolejne marsze.

W protestach bierze udział niemal 80 miast i miasteczek. Na Dolnym Śląsku większość marszów odbędzie się w sobotę, 6 listopada, w następujących miejscach:

  • Wrocław, godz. 17, pręgierz, 
  • Wałbrzych, godz. 14, rynek,
  • Świdnica, godz. 15.30, rynek,
  • Bolesławiec, godz. 16.30, rynek,
  • Dzierżoniów, godz. 15.30, rynek, 
  • Jelenia Góra, godz. 15, plac Ratuszowy, 
  • Legnica, godz. 16.30, plac Słowiański.

Protesty zapowiedziano też jutro i pojutrze. Z regionu w niedzielę zaprotestuje Milicz (godz. 17, rynek). W piątek protestował Głogów. 

W Sejmie projekt "Stop aborcji". Zmusza do porodu po gwałcie 

To niejedyny powód, dla którego Polki i Polacy wychodzą na ulice. Fundacja "Pro - Prawo do Życia" chce bezwzględnego zakazu przerywania ciąży, zrównując aborcję z zabójstwem.

Przypomnijmy: po wyroku Trybunału Julii Przyłębskiej formalnie nadal obowiązują dwie przesłanki do aborcji: jeżeli zagrożone jest zdrowie i życie matki oraz jeżeli ciąża jest wynikiem przestępstwa, na przykład gwałtu. 

Autorzy najnowszej propozycji - Fundacja "Pro - Prawo do Życia" - chcą zakazać aborcji także w tych dwóch przypadkach. Projekt zakłada fundamentalną zmianę w Kodeksie karnym, dotyczącą definicji istoty ludzkiej: "Dzieckiem jest człowiek w okresie od poczęcia do pełnoletności". A "dzieckiem poczętym jest dziecko do rozpoczęcia porodu".

Zgodnie z proponowaną nowelizacją Kodeksu karnego nieumyślne pozbawienie płodu życia zagrożone będzie karą od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia. Karze nie podlegałaby jedynie matka. W przypadku gdyby do przerwania ciąży doszło "z premedytacją", kara wynosiłaby już od pięciu do 25 lat więzienia, a mogłaby być nawet dożywotnia. 

Projekt został złożony w Sejmie pod koniec września. Kiedy pierwsze czytanie, póki co nie wiadomo. Nie ma jeszcze ustalonego porządku obrad na 16 listopada.

Legalizacja aborcji w Polsce. Zbiórka podpisów

W sobotę na wrocławskich rynku aktywiści będą również zbierali podpisy pod projektem ustawy legalizującej aborcję. Uwzględnia ona m.in. bezpieczną i darmową aborcję do 12. tygodnia bez względu na powód, prawo do aborcji powyżej 12. tygodnia w określonych przypadkach, rozszerzenie programu badań prenatalnych, likwidację nadużywania klauzuli sumienia oraz zaprzestanie karania lekarzy i osób udzielających pomocy w dokonaniu aborcji. Pełna treść ustawy dostępna jest TUTAJ.

Aktywiści zwracają się również z prośbą o udostępnienie niewielkiej przestrzeni w lokalach użytkowych, gdzie mogą zbierać podpisy. Osoby chętne do pomocy mogą się kontaktować np. za pośrednictwem Facebooka z profilem Strajk Kobiet Wrocław. 

WYDRUKUJ PLAKAT #ANI JEDNEJ WIĘCEJ

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.