Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Autorzy raportu SWPS „Modele pracy w nowej (nie)normalności. Co już wiemy o pracy poza biurem?" stwierdzają: „Osoby pracujące zdalnie doświadczały w ostatnich dwóch tygodniach przed badaniem częściej niż pracujący stacjonarnie takich uczuć jak melancholia, depresja czy uczucie, że lepiej być martwym!".

Pojawia się coraz więcej badań i opinii, że home office nie jest tak przyjemnym doświadczeniem, jak to często deklarowali pracownicy od początku pandemii. Okazuje się, że praca w wygodnym ubraniu, bez konieczności szykowania się i wychodzenia, też może źle działać na psychikę. Po prostu potrzebujemy relacji społecznych, nie zawsze udaje się też oddzielić życie zawodowe od rodzinnego i prywatnego.

Kilkanaście miesięcy pandemii pokazało również, że osoby pracujące zdalnie są często mniej efektywne, niż sądzą. Dlatego wiele firm – niezależnie od wielkości – zapowiada utrzymanie modelu pracy hybrydowej, ale w praktyce widać wielki powrót do biur z pracą zdalną jako uzupełnieniem stacjonarnej, a nie na odwrót.

Do biura bez stresu

Z drugiej strony, sam fakt, że przychodzi się do biura i spotyka z ludźmi, nie musi automatycznie poprawiać samopoczucia. Wiele zależy od kultury organizacyjnej, a z tym bywa w Polsce różnie. Jak zauważył prof. Mirosław Filiciak z SWPS, jeden z autorów raportu, jesteśmy najbardziej zestresowaną pracą nacją w Europie. Pandemia sprawiła jednak, że pracodawcy uważniej przyglądają się, czego potrzebują ich pracownicy, żeby przychodzili do biur chętniej i czuli się w nich lepiej.

– Obserwujemy coraz większe zainteresowanie tematyką wellbeingu nie tylko wśród dużych organizacji, lecz także tych mniejszych. Obecna sytuacja na rynku pracy stawia przed firmami poważne wyzwanie. Jeśli chcą się rozwijać i utrzymać przewagę konkurencyjną, muszą pozyskać pracowników, a także utrzymać ich lojalność i zaangażowanie. Dodatkowo pracownicy mają coraz większą świadomość swoich potrzeb i stawiają coraz wyższe oczekiwania wobec pracodawców, także sytuacja związana z COVID-19 wymusiła na organizacjach potrzebę szybkich działań wspierających zdrowie i samopoczucie pracowników – mówi Agnieszka Czerkawska, ekspert wellbeingu, współzałożycielka i CEO Wellbeing Institute.

Kiedyś dla wielu firm liczył się przede wszystkim dobry adres, najlepiej tzw. prestiżowy. Teraz ciekawe biuro, w dobrze skomunikowanej lokalizacji, staje się kartą przetargową na rynku pracy. Niezależnie od wielkości organizacji.

– Chociaż nasze podejście do przestrzeni biurowych ewoluuje, to wciąż pełnią one centralną rolę w życiu większości firm. Z całą pewnością obecnie pracodawcy skupiają się na potrzebach pracowników i to wokół ich komfortu tworzą się aktualne trendy w projektowaniu biur. Pamiętajmy jednak, że nie ma jednego przepisu na optymalne biuro – tak, jak nie ma dwóch identycznych firm. Także dla wielu aspekt wizerunku w oczach klientów pełni wciąż kluczową rolę – mówi Rajmund Węgrzynek, dyrektor zarządzający Tétris w Polsce i CEE.

We właściwej skali

Jakim biurem mogą zachęcać pracowników mniejsze firmy? Wydaje się, że nowoczesne powierzchnie biurowe we Wrocławiu to domena grubych ryb, czyli największych organizacji wynajmujących od razu ogromne powierzchnie, a oferta dla mniejszych najemców to jednak nisza.

– To prawda, wrocławski rynek biurowy został od kilku lat zdominowany głównie przez duże transakcje na ponad 5 tys. m kw. i więcej. W okresie pandemii najwięcej transakcji dla renegocjacji umów najmu dotyczyło powierzchni ok. 10 tys. m kw. i więcej. W związku z tym oferta wynajmu w tradycyjnych budynkach biurowych na powierzchnie biurowe dla mikro, małych lub średnich firm jest w znacznym stopniu ograniczona. Mniejsze powierzchnie biurowe, moduły poniżej 500 m kw., pojawiają się tu wynikowo i wyłącznie w ramach podziału powierzchni dla większych najemców – mówi Dorota Kościelniak, dyrektor regionalny Colliers we Wrocławiu.

Pandemia nie wpłynęła negatywnie na rynek powierzchni biurowych we WrocławiuPandemia nie wpłynęła negatywnie na rynek powierzchni biurowych we Wrocławiu fot. Materiały prasowe

Zauważa, że alternatywną ofertę dla mniejszych firm mogą stanowić powierzchnie serwisowane, których we Wrocławiu w ostatnim czasie przybywa: – Mniejsze firmy mogą znaleźć bogatą i elastyczną ofertę najmu samych stanowisk pracy, mniejszych i większych kilkuosobowych modułów biurowych z uwzględnieniem pełnego serwisu dla takiej powierzchni jak: sprzątanie, zużycie mediów, wspólna strefa coworkingowa, ciekawy design, zaopatrzenie w kawę, herbatę i owoce plus inne koszty, jakie na co dzień pokrywa typowy najemca powierzchni biurowej. Inną opcję stanowią wrocławskie kamienice, szczególnie te rewitalizowane, oferujące swoim najemcom klimatyczne biura w metrażu od 80 do 200 m kw. i więcej – zaznacza Dorota Kościelniak.

Biura serwisowane trudno nazwać ostatnim krzykiem mody, bo we Wrocławiu istnieją już od dobrych kilku lat. Okazuje się, że teraz projektuje się je jednak inaczej. Właśnie po to, by mikro i małe firmy znalazły tam przestrzeń w swojej skali.

– W naszych biurach pracują głównie specjaliści IT, prawnicy, księgowi, doradcy, freelancerzy oraz chociażby firmy budowlane, które potrzebują zaplecza biurowego dla swojej działalności – mówi Magdalena Śnieżek, dyrektor regionalny CitySpace na południową Polskę. – Obecnie obserwujemy zwiększone zainteresowanie naszymi powierzchniami ze strony małych firm i freelancerów, dlatego też zmieniamy podejście do projektowania naszych przestrzeni.

Opowiada, że początki CitySpace to powierzchnie biurowe, na których mogło pracować 20 osób i więcej: – Dziś wiemy, że pożądane są również biura, w których mieści się od dwóch do czterech biurek. Dlatego nowe powierzchnie CitySpae to miks biur różnej wielkości dla małych i większych organizacji.

Śnieżek dodaje, że wzrost liczby małych firm w CitySpace to często efekt rezygnacji z wynajmów dużych powierzchni biurowych, w których pracowano przed pandemią. – Obecnie część pracowników pracuje w trybie home office, dlatego też małe firmy preferują bardziej elastyczne powierzchnie, w których jest im po prostu wygodnie. U nas nie muszą zajmować się administrowaniem biurem, w tym naprawami czy obsługą korespondencji, tylko mogą się skupić na rozwoju swojego biznesu i nie muszą podpisywać umów na długi czas – wyjaśnia.

PARTNER CYKLU: CitySpace

CitySpaceCitySpace 

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.