Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Dyżurny wrocławskiej policji przyjął zgłoszenie w piątek rano - zadzwoniła do niego zaniepokojona kobieta, która na ulicy Odrzańskiej zauważyła idącą samotnie trzy-, czteroletnią dziewczynkę.

"Dziecko nie mówi. Było ubrane nieadekwatnie do panujących na dworze warunków pogodowych. Na miejsce natychmiast pojechali policjanci wraz z zespołem ratownictwa medycznego i udzielili dziewczynce niezbędnej pomocy. Dziecko, decyzją ratowników, zostało przewiezione do jednego z wrocławskich szpitali, gdzie pozostało na obserwacji. Życiu dziewczynki nie zagraża obecnie niebezpieczeństwo" - informuje biuro prasowe wrocławskiej policji.

Funkcjonariusze opublikowali zdjęcie dziewczynki i zwrócili się z prośbą do osób, które ją znają lub mają wiedzę na temat miejsca pobytu jej opiekunów prawnych, o kontakt z dyżurnym Komisariatu Policji Wrocław-Stare Miasto.

Po kilku godzinach udało się ich odnaleźć. Z ustaleń policji wynika, iż dziecko przebywało pod opieką matki w jednym z mieszkań znajdujących się w okolicy miejsca odnalezienia 3-latki. Badanie alkomatem wykazało, że kobieta miała w organizmie ponad 1,5 promila alkoholu.

Jeżeli okaże się, że matka naraziła dziecko na bezpośrednią utratę zdrowia lub życia to zgodnie z treścią art. 160 kodeksu karnego może jej grozić kara pozbawienia wolności do 5 lat. Sprawą zajmie się teraz sąd rodzinny, czynności prowadzi również prokuratura.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.