Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Silniki spalinowe powoli odchodzą do przeszłości. Mimo coraz lepszych parametrów, spalanie ropy naftowej powoduje nie tylko emisję dwutlenku węgla, ale też tlenków azotu czy pyłów zawieszonych. Dlatego coraz poważniej mówi się o elektryfikacji transportu i to w skali całej Europy.

- W ramach strategii Europejskiego Zielonego Ładu, która ma nas doprowadzić do neutralności klimatycznej w 2050 r., zobowiązaliśmy się do redukcji emisji w transporcie o 90 proc. Niezbędne są radykalne zmiany zarówno technologiczne, jak i społeczne. Zatem absolutnie konieczne staje się z jednej strony wdrażanie nowych, nieemisyjnych paliw, jak czysta energia elektryczna czy wodór - mówi Jacek Wasik, dyrektor przedstawicielstwa Komisji Europejskiej we Wrocławiu.

Oczywiście, żeby napęd elektryczny był w pełni ekologiczny i dostosowany do wymogów klimatu, nadal zmienić się musi polska energetyka. Udział węgla w wytwarzaniu prądu w naszym kraju nadal wynosi ok. 70 procent. Pojazdy elektryczne jednak nie emitują spalin bezpośrednio na drodze, więc mimo szkodliwego wpływu energetyki węglowej na klimat, ich użycie oszczędza zdrowie mieszkańców.

Elektryczne autobusy

Coraz powszechniej w polskich miastach mówi się o zakupie autobusów elektrycznych, które nie tylko nie emitują pyłów, ale też są znacznie bardziej ciche, co jest istotne w miejskim zgiełku.

Np. warszawskie Miejskie Zakłady Autobusowe kupiły ostatnio aż 120 pojazdów z fabryki Solaris. Dziesięć autobusów elektrycznych marki Volvo kupiło z kolei Przedsiębiorstwo Komunikacji Miejskiej w Gliwicach. Pochodzić będą z Wrocławia, gdzie działa fabryka autobusów elektrycznych Volvo. Autobusy tej firmy jeżdżą również m.in. po Świdnicy, Jeleniej Górze, Krakowie, Koszalinie czy Białymstoku.

- Autobusy nisko- i zeroemisyjne są dużo bardziej przyjazne dla środowiska niż tradycyjne autobusy napędzane silnikami Diesla. Mogą poruszać się we wrażliwych obszarach miast i strefach ochrony środowiska, przyczyniając się do zmniejszenia emisji CO2 i zanieczyszczenia powietrza. Ponadto, emitują minimalny hałas, a to oznacza, że mogą kursować przez całą dobę w strefach ograniczonego natężenia hałasu, np. w pobliżu szkół i szpitali czy w spokojnych obszarach mieszkalnych - podkreśla Anna Nojszewska z Volvo Polska.

Korzyści dla środowiska wynikające z elektryfikacji autobusów pozwolą również zmienić myślenie o projektowaniu przestrzeni miejskich. - W miarę zmniejszania emisji i hałasu, można poprawić dostępność – autobusy mogą kursować w newralgicznych obszarach w centrach miast, a przystanki można zbliżyć do ludzi i budować je tam, gdzie wcześniej nie było to możliwe, także wewnątrz budynków, np. w galerii handlowej - dodaje Nojszewska.

Volvo 7900 Hybrid - przegubowyVolvo 7900 Hybrid - przegubowy mat. prasowe

Na razie jednak po naszym mieście nie jeżdżą żadne elektryczne pojazdy. MPK Wrocław złożyło wniosek na zakup dziesięciu, jednakże nie został przyjęty. Teraz jednak przewoźnik złożył do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej kolejny, na 28 pojazdów.

Wrocławskie MPK chce też stawiać na inny rodzaj czystego transportu, czyli autobusy wodorowe. W propozycjach wrocławskich samorządowców do tzw. Dolnośląskiego Ładu znalazł się zakup 65 takich pojazdów. 

Tramwajem w przyszłość

Tramwaje to tradycyjny transport elektryczny, który we Wrocławiu istnieje od 1877 roku. Na tramwaje stawiać zaczęła zresztą cała Europa, a nowe trasy tramwajowe powstały także w miastach, w których przez lata ich nie było, jak Paryż czy Strasburg, a w Polsce - Olsztyn.

Za czasów prezydentury Rafała Dutkiewicza po burzliwych dyskusjach zdecydowano o budowie tras na Nowy Dwór i Popowice, które cały czas trwają.

Budowa całej trasy autobusowo-tramwajowej na osiedle Nowy Dwór ma kosztować ok. 390 mln zł, w co wlicza się m.in. dofinansowanie z Unii Europejskiej. Pierwszy odcinek jest już gotowy, a cała trasa do pętli przy stacji kolejowej Nowy Dwór zostanie oddana do użytku w 2023 roku.

Wrocław. Budowa trasy tramwajowej na Nowy DwórWrocław. Budowa trasy tramwajowej na Nowy Dwór Fot. Fot . Krzysztof Ćwik / Agencja Gazeta

System tramwajowy ma też dalej być rozwijany. Prezydent Jacek Sutryk w swoim programie wyborczym z 2018 r. zapowiedział budowę tras na Swojczycach, Ołtaszynie, Jagodnie, Muchoborze Wielkim, Maślicach, Bartoszowicach

Również panel obywatelski, zorganizowany we wrześniu wykazał, że mieszkańcy wolą trasy tramwajowe od budowy jezdni autobusowych. 75 wylosowanych panelistów reprezentowało przekrój społeczny całego Wrocławia.

– Zagłosowałem za tramwajem na wszystkie osiedla, bo to wokół tramwaju powstają inwestycje – mówił Piotr Łaszewski, jeden z panelistów.

– Tramwaj jest zdecydowanie efektywniejszym, wydajniejszym środkiem transportu i dlatego swój głos oddałam za nim – dodawała Anna Dorota Władyczka. 

Na wszystkich osiedlach zdecydowanie wygrała wersja tramwajowa. Tramwaje na Jagodno i Maślice zyskały aż 98 proc. poparcia, na Muchobór Wielki – 89 proc., a na Ołtaszyn (właściwie na Partynice) – 92 proc. Wyniki dla Psiego Pola od 79 do 85 procent. Z kolei 88 proc. poparło przedłużenie tramwaju do Wysokiej.

Jak zapowiedział prezydent Sutryk, rekomendacje panelu, które uzyskały powyżej 80 procent, zostaną wdrożone.

Jakie tramwaje w planie?

Na razie pewne jest jednak to, że powstaną trasy na Maślice i Swojczyce. Na Maślicach powstała już koncepcja budowy nowej trasy tramwajowej do planowanego (choć zrzuconego przez Polskie Linie Kolejowe na listę rezerwową) przystanku kolejowego Maślice na linii kolejowej w kierunku Wołowa, zlecona przez Wrocławskie Inwestycje.

- Wartość zgłoszonego projektu określiliśmy na poziomie 165 mln zł. W koszcie tym jest wyceniona budowa trasy tramwajowej. Wiemy, że mieszkańcy optują za tramwajem i w tym kierunku przygotowujemy się do realizacji zadania. Zgodnie z aktualnymi założeniami trasa na Maślice to głównie zielone torowisko, ale przewidujemy, że na pewnych odcinkach wystąpi potrzeba współdzielenia torowiska z autobusami - zapowiada Tomasz Myszko-Wolski z UM.

Na Swojczycach budowa nowej linii tramwajowej poniekąd się już rozpoczęła, gdyż częścią nowej trasy będą nowe mosty Chrobrego. Co prawda nadal trwają procedury administracyjne w sprawie udzielenia zezwolenia na budowę, ale w Gdyni powstają elementy konstrukcji przepraw.

Pod koniec czerwca Wrocławskie Inwestycje rozstrzygnęły przetarg na zaprojektowanie nowej trasy tramwajowej z Sępolna na Swojczyce. Zgłosiło się osiem chętnych firm, ostatecznie wybrano wrocławską firmę Biprogreo Projekt, która złożyła najtańszą ofertę na kwotę 1,7 mln zł brutto.

Projekt pętli tramwajowej przy nowej linii na Swojczyce.Projekt pętli tramwajowej przy nowej linii na Swojczyce. Materiały prezydenta Wrocławia Jacka Sutryka

Na Jagodnie z kolei urzędnicy na razie zrezygnowali z budowy tramwaju na rzecz buspasa. Nie udały się bowiem rozmowy z Polskimi Liniami Kolejowymi w sprawie skrzyżowania linii tramwajowej z kolejową w poziomie terenu.

Nie wiadomo jednak, co z resztą tras, wynikających z panelu obywatelskiego (Muchobór Wielki, Psie Pole, Ołtaszyn). Zapowiadana przez UM prezentacja Wrocławskiego Programu Tramwajowego została przesunięta z wiosny na jesień.

- Nowe trasy tramwajowe to kluczowa i przyszłościowa inwestycja, bez której Wrocław nie zrealizuje najważniejszego celu polityki transportowej, którym jest znaczne zwiększenie udziału komunikacji zbiorowej. Mieszkańcy osiedli peryferyjnych czekają na możliwość szybkiego dojazdu do centrum - mówi Jakub Nowotarski z Akcji Miasto.

W wiążących rekomendacjach panelu obywatelskiego znalazła się też budowa przystanków wiedeńskich w ul. Świdnickiej w 2021 r. Paneliści stwierdzili bowiem, że budowa tras tramwajowych

na osiedlach wymaga też zmian, które ułatwią dostęp do tramwajów w centrum. Niestety, urzędnicy odłożyli projekt na półkę, wbrew obietnicy prezydenta.

Samochody elektryczne

Coraz więcej jest miejsc, w których we Wrocławiu można naładować elektryczne auto. Według danych z marca, w stolicy Dolnego Śląska jest 137 takich punktów rozmieszczonych w 43 lokalizacjach, w tym 44 punkty o dużej mocy (większej niż 22 kilowaty). Są one rozmieszczone w całym mieście, od Psiego Pola przez centrum po Gaj, Partynice czy Muchobór Wielki.

Samorządy w różny sposób też wspierają posiadaczy samochodów elektrycznych i hybrydowych, zwalniając ich z niektórych opłat. Np. we Wrocławiu postój samochodu elektrycznego w strefie płatnego parkowania jest bezpłatny. Hybyrdy, których emisja dwutlenku węgla nie przekracza 100 gramów na kilometr, są zwolnione z płacenia za parking w strefie B i C, czyli poza najbliższymi okolicami Rynku.

Dlaczego warto stawiać na zakup takich pojazdów?

- Zarówno samochody elektryczne, jak i hybrydy umożliwiają jazdę z zerową emisją spalin. W trybie Pure hybrydy można bezemisyjnie jeździć po mieście korzystając wyłącznie z silnika elektrycznego - mówi Mariola Szarska z firmy Volvo.

Szarska dodaje, że korzyści są także dla samych użytkowników. - Koszt posiadania samochodu elektrycznego może być znacznie niższy od kosztu posiadania spalinowego, ponieważ serwisowi podlega znacznie mniej części mechanicznych czy płynów eksploatacyjnych. Koszt ładowania w domu lub w pracy jest niższy niż zakup paliwa do przejechania porównywalnego dystansu - podkreśla.

Zakup elektrycznego auta jest wspierany przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, który uruchomił program "Mój elektryk". Chętni na zakup pojazdu mogą otrzymać dotację w wysokości 18,5 tys. zł, a posiadacze Karty Dużej Rodziny mogą liczyć aż na 27 tys. zł dopłaty do zakupu.

Według aktywistów, nie można jednak opierać transportu przyszłości tylko na autach elektrycznych, bo samo zastąpienie napędu nie rozwiąże wszystkich problemów ekologicznych, związanych z transportem.

- Zastąpienie samochodów spalinowych samochodami elektrycznymi zmniejszy emisję pyłu i hałasu, ale auta, niezależnie od napędu, zajmują znacznie więcej miejsca niż rowery czy komunikacja miejska, zatem problem korków nie zniknie - mówi Jakub Nowotarski. - Do tego wszystkie samochody powodują tzw. unos wtórny zanieczyszczeń. Dlatego klucz do zielonego miasta leży w większym udziale komunikacji zbiorowej oraz ułatwieniach dla ruchu pieszego i rowerowego.

Europejski Tydzień Zrównoważonego Transportu

Europejski Tydzień Zrównoważonego Transportu jest organizowany każdego roku od 16 do 22 września w całej Europie. Celem działań jest zachęcanie lokalnych władz do wprowadzania zrównoważonych środków transportu w miastach i promowania ich wśród mieszkańców. 

Zwieńczeniem tygodnia jest Dzień bez Samochodu (22 września), w ramach którego podróż MPK Wrocław będzie bezpłatna. Liczne miasta europejskie wyłączają na ten dzień niektóre ulice w mieście z ruchu, jednak do tej akcji Wrocław się nie przyłączył.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.