Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Na niebie sprawia wrażenie, jakby majestatycznie płynął. Gdy patrzyliśmy z poziomu lotniska na starty i lądowania, sterowiec okazywał się dość zadziorny – wznosił się na kilkadziesiąt metrów w ciągu kilku sekund, a wysokość zdobywał, ostro zadzierając nos.

Jak nam wyjaśniono, wiele zależy od temperamentu pilota, ale faktem jest, że zeppelin potrafi być dynamiczny. A jakie wrażenia mieli pasażerowie? Zapytaliśmy dwoje uczestników naszego konkursu, w którym nagrodą był właśnie przelot tym sterowcem.

Fot. Tomasz Pietrzyk / Agencja Gazeta

Sterowiec nad Wrocławiem. Słychać szum wiatru

– To jak jazda kolejką linową, tylko kilkaset metrów nad miastem. W górze jest zaskakująco cicho, słychać tylko szum wiatru. A poza tym niesamowite widoki na Rynek i Ostrów Tumski. Taki lot daje dziecięcą radość – mówiła tuż po wylądowaniu pani Aleksandra z Bielska-Białej.

Zanim zdecydowała się wziąć udział w konkursie, sprawdziła: sterowiec wypełniony jest bezpiecznym helem, a nie wodorem jak w okresie międzywojennym.

 

Wojtek Muras, drugi z naszych konkursowiczów, ma w planach kurs pilotażu. O sterowcach nie myśli, ponieważ lata ich jednak za mało. W trakcie rejsu zeppelinem zwrócił uwagę na kilka szczegółów technicznych.

– Kabina jest niewielka, ale za to okna dużo większe niż w samolocie, więc widoki piękne, inna perspektywa. Poza tym sterowiec jest zaskakująco zwrotny. A podczas lotu okrążały nas dwa samoloty, wyglądało to jak eskorta lotnicza z dawnych, pionierskich czasów lotnictwa, witająca zeppelina w mieście – opowiadał na gorąco.

Fot. Tomasz Pietrzyk / Agencja Gazeta

Zeppelin nad Wrocławiem. Miasto z innej perspektywy

Zeppelin NT przyleciał wczoraj na lotnisko w Szymanowie pod Wrocławiem. Dzisiaj między godz. 9 a 12 wykonał cztery przeloty nad centrum miasta. Wysokość lotu pozwalała rozróżniać szczegóły. Pasażerowie podkreślali, że znane budynki Wrocławia, widziane z tej perspektywy, wyglądają zupełnie inaczej. Inni koncentrowali się na samym locie: – To było jak podróż w czasie – usłyszałem.

Później zeppelin odleciał do Pragi.

Sterowiec należy do firmy ZF, produkującej komponenty dla przemysłu motoryzacyjnego. Loty zeppelina promują jej nową globalną strategię, która koncentruje się na mobilności nowej generacji. Firma opracowuje zaawansowane technologie, które już są lub niedługo będą stosowane w samochodach.

Pracują nad nimi specjaliści również w polskich centrach inżynieryjnych: we Wrocławiu, Częstochowie, Łodzi i Bielsku-Białej. Łącznie zatrudniają już ponad 1500 osób i nadal intensywnie rekrutują. W Zakład Elektroniki ZF w Częstochowie firma zainwestuje w latach 2017-2025 w sumie ponad 100 mln euro. We Wrocławiu należy do niej byłe WABCO. Łącznie ZF zatrudnia w Polsce prawie 10 tys. pracowników.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.