Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W pierwszym półfinałowym starciu wrocławianie wygrali w Lesznie z Unią 49:41, co było dobrą zaliczką przed rewanżem na Stadionie Olimpijskim. Ale przedstawiciele Sparty tonowali optymizm, podkreślając w mediach społecznościowych, że "w półfinale mamy bardzo dobry wynik do przerwy, ale walka o finał czeka nas jeszcze we Wrocławiu". W podobnym tonie przed samym spotkaniem wypowiadał się Dariusz Śledź, szkoleniowiec Sparty.

- Czeka nas ciężki mecz, bo Unia Leszno to bardzo mocny zespół, który potrafi jeździć we Wrocławiu - podkreślał.

Sparta - Unia. Bardzo wyrównany pojedynek

I miał rację. Wprawdzie w biegu otwarcia duet Łaguta-Woffinden wygrał 5:1 z parą Sajfutdinow-Lidsey, ale później mecz był niezwykle wyrównany i większość wyścigów kończyła się remisami. W Sparcie bardzo solidnie punktowali gwiazdorzy zespołu: Łaguta, Woffinden oraz Janowski i to dzięki nim miejscowi utrzymywali niewielkie prowadzenie.

Unia za wszelką cenę starała się odrobić straty. Świetnie spisywał się Australijczyk Doyle, który był najlepszym żużlowcem tego pófinału. Bardzo dobrze jeździł młody Ratajczak, Pawlicki starał się walczyć. Jednak gościom brakowało punktów innych kluczowych żużlowców. Fatalnie prezentował się Kołodziej i Lidsey, a w kluczowych wyścigach zawodził Sajfutdinow. W efekcie po 7 biegach Sparta prowadziła 23:19, a po biegu 9. przewaga wrocławian wzrosła do sześciu punktów (30:24).

Sparta Wrocław - Unia Leszno 47:43Sparta Wrocław - Unia Leszno 47:43 fot. Materiały prasowe

Sparta - Unia. Wrocławianie w finale!

W pewnym momencie spotkania sędzia przyspieszył rozgrywanie wyścigów, gdyż nad Stadionem Olimpijskim pojawiły się ciemne chmury i zaczął padać deszcz. Po 10. wyścigu miejscowi utrzymali sześciopunktowe prowadzenie (pewna wygrała Łaguty), a w dwumeczu Sparta miała już 14 punktów na plusie i była bardzo blisko awansu do finału.

Wielkie emocje zapewnił bieg 11. - początkowo duet Unii Doyle-Sajfutdinow wygrywał 5:1 z Woffindenem i Czugunowem, ale na dystansie Anglik wysunął się na drugie miejsce, a Czugunow na trzecie. Niespodziewanie na ostatnie miejsce spadł Sajfutdinow i wyścig zakończył się remisem 3:3.

Ostatnie biegi rozgrywano już przy padającym deszczu. W 12. wyścigu pojechali najlepsi żużlowcy dzisiejszego starcia - Łaguta i Doyle. Wygrał Australijczyk, ale wrocławianie Łaguta oraz Liszka przyjechali za jego plecami i przywieźli bardzo cenny remis, bo w meczu Sparta prowadziła 39:33. Następny bieg również zakończył się remisem 3:3 - dzięki czemu Sparta prowadziła w meczu 42:36 i przed biegami nominowanymi była już pewna awansu do wielkiego finału.

W efekcie biegi nominowane miały przede wszystkim znaczenie prestiżowe. Ostatecznie Sparta wygrała z Unią 47:43. Warto zaznaczyć, że było to 13. z rzędu zwycięstwo wrocławian w lidze, co jest nowym rekordem w historii wrocławskiego klubu. 

W finale rywalem Sparty będzie zwycięzca dwumeczu Motor Lublin - Stal Gorzów. W pierwszym pojedynku tych zespołów Motor wygrał na wyjeździe 49:41. Rewanż w niedzielę wieczorem w Lublinie. 

Betard Sparta Wrocław - Unia Leszno 47:43

Sparta: Woffinden 11 (2,1,3,2,3, Łaguta 11 (3,3,3,2), Czugunow 1 (w,0,0,1), Janowski 12 (3,3,2,2,2), Curzytek 3 (2,0,1,0), Liszka 2 (1,0,1), Bewley 7 (2,3,1,1,0)

Unia: Sajfutdinow 7 (1,2,2,0,2), Kołodziej 2 (1,1,d), Lidsey 1 (0,1,0,0), Doyle 17 (3,2,3,3,3,3), Pawlicki 9 (2,2,1,3,1), Ratajczak 7 (3,1,2,0,1), Sadurski 0 (0,0)

Pierwszy mecz: Unia Leszno - Betard Sparta Wrocław 41:49

Awans do finału: Betard Sparta Wrocław

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.