Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Jeszcze przed sobotnim, drugim tegorocznym turniejem żużlowego Grand Prix organizatorzy informowali, że w sobotę wieczorem nad Pragą ma przejść ogromna ulewa. Kiedy zaczynano rywalizację, warunki na torze były dobre. Z upływem czasu było jednak gorzej  – zaczął padać deszcz, który w pewnym momencie przeszedł w ogromną ulewę.

Jadący w 11. biegu żużlowcy w zasadzie nie rywalizowali, po prostu starali się bezpiecznie dojechać do mety. Tor był mokry, śliski i bardzo niebezpieczny dla zawodników. Dalsza jazda nie miała sensu, dlatego sędzia zadecydował o przerwaniu zawodów i przełożeniu ich na niedzielę. Rywalizacja rozpocznie się od nowa, czyli od pierwszego wyścigu. Początek o godz. 13.

Do momentu przerwania turnieju najlepiej na torze radził sobie Duńczyk Leon Madsen, który wygrał wszystkie trzy swoje biegi. Maciej Janowski ze Sparty Wrocław po dwóch wyścigach miał cztery punkty, a mistrz świata Bartosz Zmarzlik po trzech biegach – siedem punktów.

Dodajmy, że w piątkowym, pierwszym turnieju cyklu GP 2021 triumfował Janowski przed Rosjaninem Sajfutdinowem, a trzeci był Anglik Tai Woffinden. Mistrzostwa świata broni Polak Bartosz Zmarzlik.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.