Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Ryszard Terlecki, szef Klubu Parlamentarnego PiS, odniósł się do spotkania prezydent elekt Białorusi z Rafałem Trzaskowskim i politykami Platformy Obywatelskiej. Za pomocą mediów społecznościowych zwrócił się do liderki białoruskiej opozycji Swiatłany Cichanouskiej, aby „poszukała pomocy w Rosji", skoro „chce reklamować antydemokratyczną opozycję w Polsce i występować na mityngu Trzaskowskiego".

Jednocześnie Terlecki zaapelował do swojej części sceny politycznej, aby „popierała taką białoruską opozycję, która nie staje po stronie ich przeciwników".

Cichanouska do Terleckiego: Nie walczycie ze sobą, tylko dla Białorusinów

Podczas wizyty we Wrocławiu białoruska opozycjonistka odniosła się do słów polityka PiS.

– Teraz nie walczycie przeciwko sobie, tylko za Białorusinów. Nie wydaje mi się, byśmy musieli być w centrum sporu. Na Białorusi pojawia się pytanie, dlaczego mielibyśmy być. To bardzo dziwny tweet – powiedziała w rozmowie z TVN24 Cichanouska.

Dodała: – W tej sytuacji to nie jest w porządku wobec Białorusinów. Istnieje porozumienie wśród wszystkich ugrupowań politycznych sprzeciwiających się temu, co się dzieje na Białorusi. Białoruś jednoczy w tym szczególnym momencie. Kraje się jednoczą, partie się jednoczą.

W piątek Cichanouska wraz z Wołhą Kawalkową odebrała Nagrodę Jana Nowaka-Jeziorańskiego w Ossolineum. Trzecią laureatkę Maryję Kalesnikawą reprezentowała jej siostra, gdyż opozycjonistka została porwana w centrum Mińska i przewieziona do aresztu. 

W sobotę reprezentantki Białorusi przemawiały na spotkaniu solidarnościowym we Wrocławiu. – Ta solidarność dodaje nam sił. Nie niszczenie, ale tworzenie daje nam przyszłość. I w tym my Białorusini jesteśmy bardzo mocni – powiedziała Cichanouska, poruszona zaangażowaniem Polaków w sytuację jej kraju.

Do wpisu Terleckiego odniosła się również na sobotniej konferencji prasowej, mówiąc, że chciałaby podziękować  zarówno prezydentowi RP Andrzejowi Dudzie, jak i władzom Warszawy i Wrocławia za otrzymane wsparcie. Podkreślała, że nie warto manipulować sytuacją, która ma obecnie miejsce na Białorusi, gdzie torturowani są konkretni ludzie.

– Chciałabym, by ta osoba spojrzała w oczy mamy Romana [Protasiewicza, dziennikarza porwanego z polskiego samolotu – przyp. red.], w oczy moich dzieci. Naprawdę nie wykorzystujmy bólu konkretnych osób w celach politycznych – powiedziała Cichanouska.

Śmiszek: Na szczęście Terlecki to nie Polska

Na sobotniej uroczystości był m.in. poseł Lewicy Krzysztof Śmiszek.

– Wypowiedź Terleckiego jest skandaliczna i dyskwalifikująca. To pokazuje, jak bardzo PiS zgubił najważniejszy cel rządów, czyli rozwiązywanie pewnych spraw ponad polityczne podziały. Nasz stosunek wobec Białorusi nie może mieć barw politycznych – komentuje „Wyborczej" Śmiszek. – Niestety sprawy ponadpartyjne, takie jak nasza polityka wschodnia, zostały sprowadzone do walki pomiędzy PiS-em a opozycją.

Dodaje, że tego typu wypowiedzi mogą odbierać nadzieję osobom, które wyszły na ulice, żeby sprzeciwić się reżimowi Łukaszenki.

– Na szczęście Terlecki to nie Polska. Na spotkaniu solidarnościowym zjawiło się liczne grono  wspierających protesty. Białorusini, którzy mieszkają we Wrocławiu, byli poruszeni gestem Polski wobec Białorusi – wspomina poseł. – Rozmawiałem z rodzicami Romana Protasiewicza i zapewniłem, że polscy politycy i społeczeństwo są razem z nimi. I że zrobimy wszystko, by ich syn wrócił do rodziny. Byli bardzo poruszeni naszym zaangażowaniem. Ich obecność była spersonalizowaniem tej przemocy, która dzieje się na Białorusi. Spotykając ich twarzą w twarz, doświadczyłem tego cierpienia. 

ZOBACZ: Roman Protasiewicz zmuszony do udzielenia wywiadu. „Zaczynam rozumieć i szanować Łukaszenkę"

Na spotkaniu Robert Biedroń zapowiedział, że Rada Europejska i Komisja Europejska ogłoszą w przyszłym tygodniu czwarty pakiet sankcji przeciwko przedsiębiorstwom, które wspierają Łukaszenkę. – Te sankcje doprowadzą do tego, że będziecie żyli w wolnym państwie – przemawiał do Białorusinów europoseł. – To nie jest tylko walka o demokrację na Białorusi. To jest walka o to, żebyśmy żyli na bezpiecznym kontynencie. Bo nie będzie bezpiecznej Unii Europejskiej i Polski bez stabilnej Białorusi. 

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.