Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Kapituła Nagrody Jana Nowaka-Jeziorańskiego zdecydowała, że w tym roku do grona laureatów dołączyły Swiatłana Cichanouska, Wołha Kawalkowa i Maryja Kalesnikawa (od września przebywa w areszcie, na uroczystości reprezentowała ją siostra Tatiana), walczące o demokratyczne standardy na Białorusi.

"Tegorocznym laureatkom przyszło żyć w innych czasach niż te, w których działał Jan Nowak-Jeziorański. Jednak w innych tylko z pozoru. Bo ich ojczyzna, Białoruś, pozostaje autorytarną wyspą na mapie demokratycznej w przeważającej części Europy. To wciąż obszar, gdzie walkę o państwo będące dobrem wspólnym wszystkich mieszkańców rozpędza się gumowymi pałkami i gazem łzawiącym. Zatem Swiatłana Cichanouska, Maryja Kalesnikawa i Wołha Kawalkowa połączyły siły w podobnie szczytnym celu, co przed laty legendarny Kurier z Warszawy" - podkreślano wcześniej w komunikacie.

W piątek w ogrodach Ossolineum o godz. 19 rozpoczęła się uroczysta gala wręczenia wyróżnień.

Nagroda Jana Nowaka-Jeziorańskiego. Wskrzeszenie ducha walki

Organizatorzy podkreślali, że tegorocznym nagrodzonym Polska jest niezwykle bliska. Odwołują się bowiem do wschodnioeuropejskich doświadczeń walki o prawa człowieka. Mówią o „Solidarności" i dokonaniach polskiej opozycji demokratycznej. Wreszcie powołują się na doświadczenie trudnej i „wyboistej" drogi transformacji.

Przyznanie nagrody akurat teraz ma też wymiar symboliczny – może pomóc "we wskrzeszeniu ducha walki, którego władza próbuje pokonać brutalną siłą".

– To niezwykle symboliczne, że w dniach, gdy cały świat patrzy w kierunku niepokojących wydarzeń na Białorusi, we Wrocławiu laureatkami tegorocznej Nagrody Jana Nowaka-Jeziorańskiego zostają kobiety, które walczą o niepodległość swojej ojczyzny – podkreślał po ogłoszeniu decyzji ws. nagrody Jacek Sutryk, prezydent Wrocławia.

– Swiatłana Cichanouska, Maryja Kalesnikawa i Wołha Kawalkowa to bohaterki w najlepszym tego słowa znaczeniu, bo demokrację oraz prawa człowieka przedkładają nad własne bezpieczeństwo. Walczą nie tylko o swój kraj, lecz o całą Europę. A nagroda Jana Nowaka-Jeziorańskiego jest nie tylko słowem „dziękujemy" za dotychczasowe działania, lecz także wyrazem naszej solidarności i naszego szacunku dla całej białoruskiej opozycji. Wspieramy Was, jesteśmy z Wami, miejsce Białorusi jest w demokratycznej Europie – dodawał.

Swiatłana Cichanouska: Solidarność jest najważniejsza

Podczas wręczenia nagrody Jana Nowaka-Jeziorańskiego laureatki otrzymały owacje na strojąco. 

– To dla mnie ogromny zaszczyt – powiedziała Swiatłana Cichanouska. – Razem z Wołhą i Maryją, którą reprezentuje siostra Tatiana, przyjmujemy tę nagrodę w imieniu wszystkich Białorusinek i Białorusinów, którzy przeciwstawiają się dyktaturze. Czuję, że duch Maryi jest z nami. Jest niezwyciężony. Ona wyjdzie na wolność podobnie, jak pół tysiąca więźniów politycznych. 

Opozycjonistka dodała, że wciąż ciężko przeżywa fakt, iż jej mąż od roku jest w więzieniu. Zwróciła się też rodziców Romana Protasiewicza. – Jego winą jest tylko to, że pisał prawdę. Boli mnie to, ale wierzę, że wróci do domu – powiedziała Cichanouska. 

Oceniła też, że obecna sytuacja na Białorusi jest sprawdzianem solidarności: – To ona jest najważniejsza. Tak samo jak dawniej w Polsce protestowali robotnicy, a później reszta społeczeństwa, tak teraz Białorusini wybrali pokojową formę walki, która hartuje ducha. Mówi się, że najciemniejsza pora jest przed świtem. Wierzę, że wszyscy niebawem będą mogli wrócić do domu. Żywie Biełaruś! 

Fot. Tomasz Pietrzyk / Agencja Gazeta

Opozycjonistki z Białorusi: Nie odpuścimy, póki ludzie nie wyjdą z więzień

Tatiana Khomich powiedziała, że jej siostra od 9 miesięcy ma problem z kontaktowaniem się ze światem zewnętrznym. – Jest problem z otrzymywaniem i wysyłaniem listów, może jedynie się komunikować z adwokatami, którzy są szykanowani za walkę o nią. Być może w czerwcu rozpocznie się jej rozprawa, ale adwokaci podpisali oświadczenie, że nie mogą powiedzieć o zarzutach na niej ciążących – opowiadała opozycjonistka. Dodała, że Maryja się bardzo silna i wierzy, że dobro i miłość zwycięża.

Wołha Kawalkowa: – Myślimy cały czas o osobach, które są w więzieniach. Oni nie dają nam możliwości odpuścić tej walki. Sama była przez dwa tygodnie w więzieniu. Nie wsadzają innych ludzi do twojej celi, abyś nie mogła wiedzieć, co się dzieje na zewnątrz. Albo trzymają po 16 osób w czteroosobowych celach. Nie gaszą światła, żebyś miała problemy z zaśnięciem.

Opozycjonistka porównała te warunki z represjami za czasów Stalina: – Już dawno przeżyliśmy taką epokę. Moim zdaniem Unia Europejska ma za słabą pozycję wobec krajów autorytarnych. Dyktatorzy wiedzą, że po sankcjach przyjdzie wybaczenie. Widzimy to na przykład po Krymie. Trzeba też zwrócić uwagę na Rosję, która finansuje reżim Łukaszenki. Kreml nie może dalej wspierać reżimu, który niesie przemoc i wojnę.

Cichanouska dodała, że sankcje są jedyną realną presją, jaką można wywrzeć z zewnątrz: – Wtedy Łukaszenka nie będzie miał jak zapłacić KGB i OMON-owi. Może wtedy się zastanowi i zacznie z nami rozmawiać.

Kawalkowa podkreśliła, że jeśli masowe protesty ucichną, to duch Białorusinów pozostanie niezłomny. – Ta energia będzie się kumulować, w końcu wybuchnie i reżim się ugnie - wyraziła nadzieję opozycjonistka.

Nagroda Jana Nowaka-Jeziorańskiego przyznawana jest od 2004 roku i została ustanowiona przez Jana Nowaka-Jeziorańskiego, miasto Wrocław, Kolegium Europy Wschodniej, Uniwersytet Wrocławski i Zakład Narodowy im. Ossolińskich.

Nagroda wręczana jest zawsze 4 czerwca. Trafia w ręce postaci, które uosabiają „myślenie o państwie jako dobru wspólnym", a także do instytucji, które miały znaczący wkład w obalenie komunizmu, w odzyskanie przez Polskę niepodległości oraz w kształtowanie społeczeństwa obywatelskiego w krajach Europy Środkowo-Wschodniej.

W skład kapituły nagrody wchodzą: Jacek Sutryk (prezydent Wrocławia), dr Adolf Juzwenko (dyrektor Zakładu Narodowego im. Ossolińskich), dr Rafał Dutkiewicz (b. prezydent Wrocławia), Jan Andrzej Dąbrowski (prezes Kolegium Europy Wschodniej), Jacek Taylor (adwokat, obrońca w procesach politycznych w PRL), prof. Przemysław Wiszewski (rektor Uniwersytetu Wrocławskiego), prof. Jerzy Zdrada (historyk) i Jan Malicki (historyk). Aż do śmierci członkiem kapituły był też Władysław Bartoszewski.

Laureatki Nagrody Jana Nowaka-Jeziorańśkiego 2021

Swiatłana Cichanouska urodziła się w 1982 roku w Mikaszewiczach. Jest liderką demokratycznej opozycji na Białorusi. W wyborach prezydenckich w 2020 roku stanęła do walki z autokratycznym prezydentem Ałaksandrem Łukaszenką i zdaniem wielu obserwatorów odniosła w nich zwycięstwo.

W roli kandydatki w wyborach na prezydenta Białorusi Swiatłana Cichanouska zastąpiła swojego męża Siarhieja Cichanouskiego, aresztowanego za polityczne aspiracje. Wyniki wyborów zostały sfałszowane, a protesty spotkały się z nieuzasadnionymi aktami przemocy ze strony organów władzy państwowej. Te wydarzenia sprawiły, że Swiatłana Cichanouska stała się liderką demokratycznego ruchu opozycyjnego i poprzez swoją działalność zarówno w kraju, jak i za granicą w ogromnym stopniu przyczyniła się do propagowania idei wprowadzania demokratycznych zmian na Białorusi.

Po tym, jak białoruskie władze zmusiły ją do wyjazdu na Litwę, Swiatłana Cichanouska spotkała się ze światowymi przywódcami w celu skoordynowania wspólnych międzynarodowych działań przeciwko autorytarnemu reżimowi i zapewnienia, że głos mieszkańców Białorusi zostanie usłyszany przez społeczność międzynarodową.

W uznaniu kierowanej przez Swiatłanę Cichanouskiej walki mieszkańców Białorusi o wolność i demokrację w 2020 roku Parlament Europejski przyznał jej oraz innym działaczom demokratycznej opozycji prestiżową nagrodę im. Sacharowa. Swiatłana Cichanouska jest również laureatką innych międzynarodowych nagród doceniających jej odwagę w walce z autorytarnym reżimem Łukaszenki, m.in.: GLOBSEC Freedom Award, Nagrody Platformy Europejskiej Pamięci i Sumienia oraz Nagrody Wolności duńskiego dziennika „Politiken".

Wołha Kawalkowa urodziła się w 1984 roku w Mińsku. Jest absolwentką Akademii Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Republiki Białorusi oraz Republikańskiego Instytutu Zaawansowanych Studiów i Przekwalifikowania Personelu Ministerstwa Pracy i Ochrony Socjalnej. Ukończyła również Wschodnioeuropejską Szkołę Studiów Politycznych, a także szkolenie w zakresie walki z korupcją w Transparency International School on Integrity.

Zajmowała się badaniami nad tworzeniem i funkcjonowaniem aparatu państwowego i instytucji publicznych oraz sposobami rozwiązywania różnego rodzaju problemów społecznych w Niemczech, Francji, Norwegii, Szwecji, Austrii, Hiszpanii, Armenii, Gruzji, na Litwie, Ukrainie i Słowacji.

Pracowała w służbie cywilnej w departamentach ochrony socjalnej i polityki mieszkaniowej, prowadziła wykłady na temat ustawodawstwa w zakresie prawa pracy i mieszkalnictwa, pracowała jako prawniczka dla firmy budowlanej, pełniła funkcję przewodniczącej zarządu konsumenckiej kooperatywy mieszkaniowo-budowlanej w Mińsku.

Wołha Kawalkowa jest inicjatorką i liderką kampanii społecznych na rzecz opracowywania i popierania zmian legislacyjnych m.in. w takich obszarach jak opieka zdrowotna, walka z alkoholizmem, system emerytalny, system sądownictwa i funkcjonowanie organów ścigania, zmiany w artykule 328. kodeksu karnego czy prawo wyborcze.

Była jedną z koordynatorek kampanii „Prawo do wyboru 2020" na rzecz dopuszczenia niezależnych obserwatorów do monitorowania przebiegu wyborów. Uczestniczyła w prawyborach prezydenckich 2020 z ramienia zjednoczonych demokratycznych sił Białorusi. W czasie wyborów była bliską współpracowniczką Swiatłany Cichanouskiej.

Jest członkinią prezydium Rady Koordynacyjnej ds. Przekazania Władzy na Białorusi, a także współprzewodniczącą partii Białoruska Chrześcijańska Demokracja (członek Europejskiej Partii Ludowej).

W 2020 roku została laureatką nagrody im. Sacharowa.

Aresztowana 25 sierpnia 2020 roku, 4 września została siłą deportowana do Polski.

Maryja Kalesnikawa urodziła się w 1982 roku w Mińsku. Od dzieciństwa interesowała się muzyką klasyczną – ukończyła Białoruską Państwową Akademię Muzyczną w Mińsku w klasie fletu i dyrygentury. W 2007 roku wyjechała do Niemiec na studia w Państwowej Wyższej Szkole Muzyki i Sztuk Scenicznych w Stuttgarcie na Wydziale Muzyki Dawnej i Współczesnej.

Była zaangażowana w powstanie wyjątkowych projektów międzynarodowych realizowanych w Niemczech i na Białorusi, m.in. serii wykładów „Lekcje muzyki dla dorosłych".

W maju 2020 roku Maryja Kalesnikawa podjęła jedną z najważniejszych decyzji w swoim życiu – dołączyła do sztabu Wiktara Babaryki. Po nielegalnym aresztowaniu Wiktara i Eduarda Babaryków, ta flecistka i dyrektorka artystyczna centrum kultury OK16 stanęła na czele sztabu i stała się twarzą białoruskiej opozycji.

Razem z Weroniką Cepkało poparła kandydaturę Swiatłany Cichanouskiej w wyborach prezydenckich. Zjednoczone sztaby wyborcze obrały wspólne cele, m.in. wezwanie do głosowania 9 sierpnia, udział w obserwowaniu wyborów oraz zwolnienie z aresztu osób skazanych z powodów politycznych i gospodarczych. Tysiące Białorusinów przychodziły na spotkania organizowane przez połączone sztaby, a oficjalna pikieta w parku Przyjaźni Narodów była największym wiecem na Białorusi od 1991 roku.

Po wydarzeniach w dniach 9-12 sierpnia, Maryja jako jedyna z całego zespołu pozostała na Białorusi i weszła w skład prezydium Rady Koordynacyjnej ds. Przekazania Władzy na Białorusi. Odwiedziła wiele miast, gdzie swoim przykładem udowadniała, że każdy może zmieniać przyszłość swojego kraju. Maryja zawsze podkreśla potrzebę pokojowego wyrażania sprzeciwu i konieczności dialogu o odpowiedzialności i wolności wyboru każdego Białorusina.

7 września 2020 roku Maryja Kalesnikawa została porwana w centrum Mińska przez niezidentyfikowanych sprawców. Następnego dnia informacja o jej zatrzymaniu dotarła do wiadomości publicznej. Przez 8 miesięcy była bezprawnie przetrzymywana w oczekiwaniu na proces, ale w dalszym ciągu wspierała białoruską opozycję, wysyłając z aresztu listy. Postawiono jej następujące zarzuty na podstawie trzech artykułów białoruskiego kodeksu karnego: udział w zmowie w celu przejęcia władzy w kraju metodami sprzecznymi z konstytucją, utworzenie i kierowanie organizacją ekstremistyczną oraz publiczne wzywanie do działań zagrażających bezpieczeństwu narodowemu.

Dotychczas nagrodę otrzymali m.in.:

2004 – Tadeusz Mazowiecki – pierwszy premier III RP (1989–1991)

2005 – George H. W. Bush – 41. prezydent Stanów Zjednoczonych (1989–1993)

2013 – Instytut Literacki „Kultura" – powołany w 1946 roku w Paryżu przez Jerzego Giedroycia

2010 – Leszek Balcerowicz – twórca polskiej reformy gospodarczej w latach 1989–1990, wiceprezes Rady Ministrów i minister finansów w latach 1989–1991 i 1997–2000, prezes Narodowego Banku Polskiego w latach 2001–2007

2014 – Zbigniew Brzeziński – w latach 1977–1981 doradca prezydenta Cartera ds. bezpieczeństwa narodowego USA

2019 – Joachim Gauck – były prezydent Niemiec w latach 2012–2017

2020 – Hanna Suchocka – w latach 1992–1993 prezes Rady Ministrów, w latach 1997–2000 minister sprawiedliwości i prokurator generalny, w latach 2001–2013 ambasador RP przy Stolicy Apostolskiej oraz Zakonie Maltańskim.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.