Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Zajączka wypatrzyła w okolicy pętli tramwajowej na Pilczycach grupa kilkunastoletnich dzieci. Podbiegły do motorniczej tramwaju linii 33, która akurat miała przerwę. 

Zając, który jeździł tramwajem 

- Miały ze sobą jakieś maleństwo otulone w bluzie, okazało się, że to malutki zajączek. Wzięłam dzieciaki do wagonu - mówiła portalowi TVN24 pani Alicja Kowalczyk, motornicza. - Opowiedziały, że zajączek spadł z wiaduktu, z wysokości kilku metrów, prosto na jezdnię. Były zestresowane całą sytuacją. Wykonaliśmy parę telefonów, chcieliśmy, żeby ktoś przyjechał. 

Udało im się dodzwonić do Ekostraży. Ta jednak miała kłopot z transportem, bo w tym czasie wolontariusze podjechali samochodem na inną interwencję. Pani Alicja akurat jechała na Sępolno, a niedaleko, przy ul. Miłoszyckiej, znajduje się siedziba organizacji. Motornicza zaoferowała więc, że dowiezie zwierzę na tamtejszą pętlę.

CZYTAJ TEŻ: Baby boom we wrocławskim zoo. Na świat przyszło ponad sto nowych zwierząt

- Wzięłam go na kolana. Dzieciaczki pojechały kawałek ze mną. Zwierzak na początku w ogóle się nie ruszał, widać było, że mocno się stresował. Coś chyba miał z tylną łapką. Po czasie trochę się rozluźnił - opowiedziała portalowi TVN24 pani Alicja. 

Na pętli tramwajowej na Sępolnie na zwierzę czekał już wolontariusz Ekostraży. - "To chyba pierwszy zając, który jeździł tramwajem" - podkreśla organizacja - "Gdyby nie dzieciaki, niesamowita motornicza i nasi wolontariusze, nie byłoby już malucha. Cieszymy się, że wrażliwość zwycięża nad znieczulicą. Wrocławianie stanęli na wysokości zadania".

Wolontariusze całą historię opisali w mediach społecznościowych. Poruszyła internautów. Wpis Ekostraży "polubiło" już ponad 2,7 tys. osób.

ZOBACZ TEŻ: Obrońcy zwierząt uratowali psa trzymanego przez rolnika. Mężczyzna wcześniej twierdził, że zjadł go na obiad

Zareagował też prezes MPK Krzysztof Balawejder, który nagrodził panią Alicję. Wyróżnienie otrzymali też motorniczowie, którzy w połowie maja zatrzymali ruch u zbiegu ul. Oławskiej i Podwala, aby bezpiecznie przeprowadzić kaczki na drugą stronę.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.