Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Od początku w 1957 r. zasadą w Unii Europejskiej (wcześniej EWG) jest równość wszystkich obywateli, niezależnie od tego, czy mieszkają w swoim, czy też w innym państwie członkowskim.

Obywatel Unii równy za granicą

– Trybunał Sprawiedliwości UE wielokrotnie orzekał w tej kwestii. Zakaz dyskryminacji ze względu na przynależność państwową oznacza, że każdy obywatel Unii, który mieszka lub przebywa legalnie w innym państwie członkowskim, może się powoływać na taki zakaz we wszystkich sytuacjach objętych prawem unijnym. Nie możemy być dyskryminowani bez względu na to, z jakiego kraju Unii pochodzimy i w jakim kraju mieszkamy – zawsze mamy dokładnie te same prawa – podkreśla Jacek Wasik, dyrektor przedstawicielstwa Komisji Europejskiej we Wrocławiu.

Dzięki tym przepisom wprowadzono m.in. równy dostęp do edukacji, w tym bezpłatnych studiów wyższych, na takich samych zasadach jak obywatele kraju zamieszkania. Obywatele UE mogą też wyrobić sobie Europejską Kartę Ubezpieczenia Zdrowotnego i korzystać z opieki zdrowotnej podczas turystycznych czy służbowych wyjazdów za granicę.

Równość dotyczy w szczególności spraw zatrudnienia, w tym zasad wynagradzania i szkoleń. Wyjątkiem są tylko niektóre stanowiska w administracji czy sądownictwie, jak policjanci, sędziowie i wyżsi urzędnicy państwowi.

Obywatele mogą jednak być urzędnikami np. samorządowymi. Mogą również głosować i kandydować za granicą, w wyborach lokalnych (do rad gmin i na burmistrzów) oraz w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Dotyczy to także obywateli unijnych w Polsce.

– To bardzo ważna kwestia; każdy obywatel Unii ma takie samo prawo do podejmowania pracy w innym państwie unijnym jak obywatele danego państwa. Ma prawo do pracy na takich samych warunkach, bez konieczności wnioskowania o pozwolenie na pracę. Pracownicy z innych krajów Unii mają prawo do takich samych przywilejów socjalnych i podatkowych jak obywatele danego kraju – mówi Jacek Wasik.

Równość dla każdego

Od dłuższego czasu jednak równość rozumiana jest znacznie szerzej i obejmuje nie tylko niedyskryminację obywateli innych państw, ale także równość taką, jaką zapisano w polskiej konstytucji: względem rasy, poglądów, płci, wyznania czy wieku.

Równość znalazła się bowiem nie tylko w katalogu wartości Unii Europejskiej (m.in. obok praworządności, o czym przypominał Trybunał Sprawiedliwości w licznych wyrokach). Została także zapisana w Karcie Praw Podstawowych, która od 2009 r. stała się częścią unijnego prawodawstwa.

Czym jest ta karta?

– Karta Praw Podstawowych definiuje wartości, które nie podlegają negocjacjom. Ma taką samą moc prawną jak traktaty UE, odwołuje się do niej Trybunał Sprawiedliwości UE i sądy najwyższe państw członkowskich. Te ostatnie odwoływały się do karty już w ponad 70 sprawach – mówi Jacek Wasik.

Dzięki karcie poszerzono zakres praw, które przysługują obywatelom europejskim.

Wasik: – Warto pamiętać, że są takie prawa, które są zawarte w karcie, a których często brakuje w tekstach konstytucji krajowych. W ramach Unii Europejskiej mamy je gwarantowane, to np. ochrona w przypadku nieuzasadnionego zwolnienia z pracy, zakaz pracy dzieci czy ochrona młodocianych w pracy.

Helena Dalii: Będę wzywała Polskę do wycofania się ze stref wolnych od LGBT. Prawa tych ludzi nie stoją w poprzek praw rodzinyHelena Dalii: Będę wzywała Polskę do wycofania się ze stref wolnych od LGBT. Prawa tych ludzi nie stoją w poprzek praw rodziny Alexandros Michailidis

Równość także dla LGBT

Wiele grup jest dyskryminowanych. Ostatnie lata w Polsce pokazały np., że równości nie mogą doczekać się osoby nieheteronormatywne, o różnych orientacjach seksualnych czy tożsamościach płciowych.

Unia Europejska nie zajmuje się regulacją wszystkich spraw, np. kwestie prawa rodzinnego zasadniczo pozostają w gestii państw unijnych. Jednakże UE reguluje szereg kwestii, w tym ekonomicznych i społecznych, które mogą mieć wpływ na życie osób różnych orientacji i tożsamości.

Dlatego Komisja Europejska zaprezentowała dokument "Unia równości: strategia na rzecz równości osób LGBTIQ na lata 2020–2025".

– Nie spocznę w wysiłkach na rzecz budowania Unii równości. Unii, w której można być, kim się chce, i kochać, kogo się chce – bez obawy przed oskarżeniami lub dyskryminacją. Gdyż bycie sobą nie jest ideologią. Jest twoją tożsamością. Nikt nie ma prawa nikomu jej odbierać – stwierdziła Ursula von der Leyen, szefowa Komisji.

– W Unii Europejskiej każdy ma prawo być bezpieczny i być sobą. Strategia równości opiera się właśnie na tym przesłaniu. W ostatnich latach obserwujemy wzrost dyskryminacji ze względu na orientację seksualną czy tożsamość płciową. Konieczna jest szybka reakcja państw członkowskich, aby odwrócić te tendencje – dodaje Jacek Wasik.

Strategia opiera się na czterech filarach: walce z dyskryminacją osób LGBTIQ, zapewnieniu bezpieczeństwa, budowaniu społeczeństw inkluzywnych oraz działaniu na rzecz równości osób na całym świecie.

Przewidziano m.in. egzekwowanie i zwiększenie ochrony prawnej przed dyskryminacją, wzmocnienie środków na rzecz zwalczania mowy nienawiści i dezinformacji w internecie wymierzonych w osoby nieheteronormatywne czy ochronę i promowanie zdrowia fizycznego i psychicznego tych grup obywateli UE.

Nie można bowiem wyłączać osób konkretnych orientacji z życia społecznego. – Prawa osób LGBTIQ są po prostu prawami człowieka i osoby LGBTIQ powinny móc zawsze i wszędzie w pełni korzystać ze swoich praw. Strategia przedstawia plan działań, dzięki którym będzie to w pełni możliwe – podkreśla Jacek Wasik.

Równość pod względem orientacji seksualnej obecna jest także w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości UE. Sąd ten orzekł, że wszystkie państwa członkowskie w jednej konkretnej sprawie muszą akceptować zagraniczne małżeństwa jednopłciowe: prawa małżonków obywateli UE do przemieszczania się i zamieszkiwania w innym kraju UE.

– Pojęcie "współmałżonka" w rozumieniu dyrektywy 2004/38 [w sprawie prawa obywateli Unii i członków ich rodzin do swobodnego przemieszczania się i pobytu na terytorium państw członkowskich – red.] jest neutralne pod względem płci i może obejmować małżonka danego obywatela Unii posiadającego tę samą płeć – stwierdził Trybunał.

TSUE dodał, że żadne państwo nie może sprzeciwić się uznaniu na swoim terytorium małżeństwa zawartego przez niego z obywatelem Unii tej samej płci w innym państwie członkowskim, ale wyłącznie do celów przyznania prawa pobytu obywatelowi państwa trzeciego.

Równość: potrzebne są konkretne działania

Nie tylko strategie, ale konkretne działania, które mają zapewnić równość. Zapowiedziano tzw. horyzontalną inicjatywę ustawodawczą dotyczącą wzajemnego uznawania rodzicielstwa między państwami członkowskimi.

Z tym są problemy m.in. w Polsce. Na przykład córka jednopłciowej pary kobiet nadal ma problem z uzyskaniem polskiego dowodu osobistego. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie na początku tego roku zadał zresztą TSUE pytanie w tej sprawie.

– Ta bardzo istotna inicjatywa jest zaplanowana na 2022 r. Jeżeli jest się rodzicem w jednym kraju, jest się rodzicem w każdym innym kraju unijnym. Ta inicjatywa ma wesprzeć wzajemne uznawanie więzi rodzinnych w UE, tak żeby uznane prawnie w jednym państwie członkowskim rodzicielstwo oznaczało uznanie tego rodzicielstwa w innym państwie członkowskim – wyjaśnia dyrektor Wasik.

Problemem jest także mowa nienawiści, często wymierzona w osoby innych orientacji seksualnej, a także osoby innej rasy czy narodowości.

– Unia Europejska ma bardzo wysokie standardy w dziedzinie praw podstawowych, ale nie zawsze są one jednakowo stosowane. Dlatego Komisja zapowiedziała szereg bardzo konkretnych działań: rozszerzenie wykazu "przestępstw unijnych" o przestępstwa z nienawiści i nawoływanie do nienawiści, możliwości finansowania inicjatyw, które mają za zadanie zwalczanie przestępstw z nienawiści, zalecenie dotyczące szkodliwych praktyk stosowanych przeciwko kobietom i dziewczętom – zapowiada Jacek Wasik.

Inicjatywa dotycząca mowy nienawiści powinna być gotowa w 2021 r. i będzie obejmować także gejów, lesbijki, osoby biseksualne i transpłciowe.

Rasizm to nadal problem

Są jednak w Europie także inne grupy szczególnie narażone na wykluczenie.

W 2020 r. powstała w Unii specjalna strategia przeciwko rasizmowi. Na poziomie UE istnieją przepisy, które mają przeciwdziałać dyskryminacji rasowej i ksenofobii, jednak nie zawsze są odpowiednio respektowane przez poszczególne państwa UE. Komisja zapowiedziała monitorowanie, a w przypadkach nieprzestrzegania prawa przez poszczególne kraje – oddawanie spraw do Trybunału.

– W demokratycznych społeczeństwach nie ma miejsca dla dyskryminacji na tle rasowym ani jakiejkolwiek formy rasizmu. Wszyscy musimy dążyć do tego, by stworzyć społeczeństwo antyrasistowskie. W naszym planie działania przyznajemy, że rasizm przejawia się nie tylko w poglądach indywidualnych osób, ale ma również wymiar strukturalny – mówi Helena Dalli, komisarz do spraw równości.

– Aby to zmienić, musimy się zająć tą kwestią na wszystkich szczeblach sprawowania rządów. Dlatego zajmiemy się m.in. egzekwowaniem prawa, postawami społecznymi, stereotypami i problemami gospodarczymi; będziemy zachęcać państwa członkowskie do przyjęcia własnych planów działania przeciwko rasizmowi – zapowiada Dalli.

Helena Dalii: Będę wzywała Polskę do wycofania się ze stref wolnych od LGBT. Prawa tych ludzi nie stoją w poprzek praw rodziny

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.