Supermiasta i Superregiony 2040. - Ograniczanie ruchu aut w centrum powinno być powiązane z tworzeniem alternatywy w postaci kolei aglomeracyjnej i nowych tras tramwajowych - mówi Jakub Nowotarski, prezes Akcji Miasto.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Do 3 maja można głosować na jedną z 12 propozycji wrocławskich wyzwań do 2040 r.

Zapytani przez nas radni miejscy stawiali na poprawę transportu publicznego przez budowę kolei aglomeracyjnej i rozbudowę sieci tramwajowej, a lider ekologów Krzysztof Smolnicki - na zieloną sieć alei wzdłuż głównych ulic miasta.

Rozmowa z Jakubem Nowotarskim, prezesem Akcji Miasto

Mateusz Kokoszkiewicz: Jakie jest najważniejsze spośród zaproponowanych 12 wyzwań dla Wrocławia?

- Jedno oczywiście trudno wskazać, bo prawie wszystkie są ważne i stanowią spójną wizję rozwoju miasta. Trudno np. mówić o ograniczeniu ruchu aut w centrum bez alternatywy w postaci większej sieci tramwajowej czy kolei aglomeracyjnej. Są to naczynia połączone, a realizacja jednego będzie zależała od pozostałych.

Czy realne jest znaczne ograniczenie dostępu ruchu samochodowego do centrum miasta?

- W perspektywie 2040 r. nie ma innej drogi. Samochodów jest już teraz za dużo i codziennie odczuwamy tego skutki, np. korki, smog, hałas, wypadki, a także zbyt mało miejsca na zieleń.

Unia Europejska nie chce finansować budowy dróg, bo to sprzeczne ze strategią stawiania na niskoemisyjny transport. Z europejskich miast mają znikać korki, a ma być rozwijany transport niesamochodowy. Np. budowa linii tramwajowej na Maślice zachęci do korzystania z komunikacji miejskiej, a budowa drogi rowerowej w ul. Świdnickiej - do wybrania roweru.

Mówi się, że po pandemii będzie obawa, dotycząca transportu publicznego.

- Są kraje, które to badały, jak np. Niemcy i Anglia i potwierdziło się, że transport publiczny nie jest miejscem, gdzie można zarazić się koronawirusem. Tak czy inaczej, musimy inwestować w znaczącą i szybką poprawę transportu zbiorowego, bo w tak dużym mieście jak Wrocław to jedyna możliwość, by poradzić sobie z problemami komunikacyjnymi.

Czy coś z naszej listy nie jest istotnym wyzwaniem?

- Nie zgadzam się z postulatem budowy hali widowiskowo-sportowej. Hale przecież we Wrocławiu są, a wiemy po przykładzie stadionu czy Narodowego Forum Muzyki, że takie inwestycje w czasie budowy okazują się dużo droższe.

Na pewno nie ze wszystkim musimy czekać do 2040 r. Nie trzeba 19 lat, żeby stworzyć drogi rowerowe albo zasadzić drzewa. Gdyby to były priorytety dzisiejszej polityki, można to zrobić szybciej. Pytanie do władz miasta, dlaczego te sprawy zmieniają się tak wolno.

Jakie są najważniejsze postulaty dla Dolnego Śląska?

- One dotykają różnych obszarów i trudno niektóre z nich ze sobą porównać, jak np. stworzenie kolei aglomeracyjnej i politykę migracyjną.

Mnie najbliższy jest pomysł rozbudowy i wyremontowania linii kolejowych. Tu widzę wielki potencjał infrastrukturalny i turystyczny Dolnego Śląska.  Dużo mówi się o sukcesie Kolei Dolnośląskich i to jest fakt, ale ciągle mamy przeciętnie dwa razy podróży koleją na mieszkańca mniej niż średnia w UE.

Stworzenie sieci tras rowerowych jest postulatem nie tylko dla Wrocławia, ale i dla Dolnego Śląska, Świdnicy czy Wałbrzycha.

- To prosta i relatywnie tania metoda, żeby promować turystykę, ale także zwiększać zdrowie mieszkańców i promować czysty transport. Żałuję, że Dolny Śląsk nie rozpoczął jeszcze realizacji polityki rowerowej. Powinniśmy uczyć się od Małopolski i Pomorza Zachodniego, które tworzą spójne systemy tras dla całych regionów. U nas na razie są tylko koncepcje.

W Wałbrzychu i Świdnicy duże poparcie ma walka ze smogiem. Czy to w 2040 r. powinien być jeszcze problem?

- Smog to wielki wstyd dolnośląskich miast. Dane dotyczące liczby umierających osób są przerażające. 

Uchwała antysmogowa dla województwa podaje jasną datę dla likwidacji kopciuchów: 2024 r. i musimy się jej trzymać. Odpowiedzialnością gmin jest pozyskanie funduszy i rozmowa z mieszkańcami na temat zmiany.

Czy w 2024 r. powietrze w regionie będzie czyste?

- Nie, bo mamy jeszcze problem ze smogiem samochodowym. Mam nadzieję, że władze Wrocławia ambitnie odpowiedzą na zarzut ze strony Komisji Europejskiej, która zwróciła uwagę na łamanie prawa UE, gdy chodzi o dwutlenek azotu, pochodzący głównie z aut.

W tej sprawie dzieje się zdecydowanie za mało. Niestety, Wrocław zmarnował szansę, którą była pandemia, bo inne europejskie miasta, np. Monachium czy Kraków, w tym czasie wyznaczyły specjalne trasy rowerowe. To doprowadziło do znacznego wzrostu udziału rowerów w ruchu.

O plebiscycie słuchaj też o godz. 6 w sobotę i niedzielę na antenie radia Złote Przeboje we Wrocławiu oraz w sobotę i niedzielę o godz. 22 na antenie Radia Pogoda we Wrocławiu.

Głosowanie - Wrocław

Głosowanie - Dolny Śląsk

Głosowanie - Wałbrzych

Głosowanie - Świdnica

Supermiasta
CZYTAJ WIĘCEJ
icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Szanowni Panowie,
    "[...] Samochodów jest już teraz za dużo [...]"
    Od lat liczba aut poruszających się po Wrocławiu jest stała - to jest ok. 120-130k - liczba zarejestrowanych przez monitoring tablic rej.
    Źródło:
    www_wroclaw.pl/open-data/dataset/liczbapojazdowwjezdzajacychdowroclawiazposzczegolnychgmin_data/resource/83f6df60-fddd-4146-81a3-55284e121d11

    Czy to jest dużo? Nie chce mi się szukać, ale pewnie poniżej średniej UE. W aglomeracji wrocławskiej mieszka ok 2 mln ludzi ( całe byłe woj. wrocławskie i część przyległych), a sam Wrocław ma ~300km^2.
    Biorąc pod uwagę , że we Wrocławiu nie ma komunikacji zbiorowej tylko usługa socjalna dla emerytów, rencistów i dziatwy szkolnej - auto jest konieczne do normalnego funkcjonowania (90% osób czynnych zawodowo musi się o określonej godzinie stawić w określonym miejscu!!!!)

    "Unia Europejska nie chce finansować budowy dróg [...]"

    Stuttgart właśnie buduje z funduszy UE serie tuneli drogowych jakieś 150m od Zamku (ścisłe centrum) - 6 pasów z bezkolizyjnymi węzłami - stawiam wycieczkę.

    "Z europejskich miast mają znikać korki, a ma być rozwijany transport niesamochodowy. "

    Proszę podać przykład takiego miasta. Bardzo jestem ciekawy gdzie burzy się lub doprowadza zaniedbaniem do zniszczenia istniejącej infrastruktury drogowej.

    Ograniczenie liczby aut w centrum (ścisłym) można zrealizować tylko w jeden sposób - rozśrodkowanie ruchu. Udrożnienie tzw. "obwodnicy śródmiejskiej" (bo to ani obwodnica, ani śródmiejska), "wyrzucenie" ruchu międzydzielnicowego na ring autostradowy (vide Amsterdam), budowa obwodnicy staromiejskiej na miarę większości cywilizowanych miast na zachód Łaby - tunele, węzły bezkolizyjne etc.
    I oczywiście budowa komunikacji miejskiej, ale nie jak obecnie - dokładamy kolejne ramiona tej "gwiazdki śnieżynki" i wszystkie linie spotykają się na 3,4 skrzyżowaniach w centrum, tylko linie okólne i zrobienie siatki linii z taktem 5-6 min. Wtedy podróż KM nawet z przesiadką będzie alternatywą dla auta.

    Istnieje coś takiego jak Inżynieria Ruchu Drogowego, Urbanistyka - "niestety" z zakresu nauk technicznych,a we Wrocławiu ktoś kto potrafi policzyć różniczkę, lub "nie daj bosze" całkę, jest z miejsca wywalany z UM. Mamy za to "oficerów" - widocznie w myśl starego powiedzenia "nie matura...."

    Pozdrawiam z Karłowic

    Wrocławianin w trzecim pokoleniu
    @grrrrrrrrr
    "kłamstwo powtórzone 100 razy staje się prawda" - zasada wiecznie żywa.
    już oceniałe(a)ś
    5
    1
    I znów kasowanie postów... Powtórzę zatem: panie Frelich, Pan zarabia dzięki naszym pieniądzom, bo to my kupujemy gazety i opłacamy netowe prenumeraty i to nasza liczba określa ilość reklamodawców, jacy chcą płacić Gazecie.
    Proszę więc o więcej obiektywizmu, bo teksty Kokoszkiewicza to czasem wyglądają jak agitka w starym, socjalistycznym stylu.
    już oceniałe(a)ś
    7
    0
    Oprócz ciekawych przemyśleń covidowych mamy tutaj również żart w tytule. Chcą zlikwidować hałas a lobbują za najbardziej hałaśliwą rzeczą w mieście - tramwajami , które oprócz hałasu niszczą miejską infrastrukturę wibracjami. No i ta manipulacja smogiem który jak wiadomo w 90 % powstaje w kopciuchach a nie w transporcie.
    już oceniałe(a)ś
    6
    0
    Ilość tych agitacyjnych tekstów i "wywiadów" z przychylnymi, wyselekcjonowanymi i wciąż tymi samymi rozmówcami jest wręcz groteskowa. Kokoszkiewicz płodzi je karabinowo. Papier wszystko przyjmie, ekran też.
    Wszystkie te bełkotliwe analizy i wydumane wnioski psu na budę. Wrocław potrzebuje gruntownej przebudowy układu komunikacyjnego, który generuje korki. To uklad promienisty, z XIX wieku. Wrocław nie ma ani jednej pełnej obwodnicy a powinien mieć dwa ringi: zewnętrzny i wewnętrzny.
    I tego faktu żaden bełkot ideologiczny nie zmieni. To metropolia licząca około miliona ludzi, jeśli Kokoszkiewicz i jego geniusze uważają, że wszyscy mogą pedałować, spacerować i jeździć tramwajami to znaczy, że brak im wyobraźni do skali problemu.

    A zatem i brak kompetencji.
    @dr_Kaftan
    Ring wewnętrzny został zaorany. Teren trzymany w rezerwie od wojny (mądrzy ludzie to projektowali, ale bez pieniędzy).
    Zbudowano Pułaskiego w formie jednopasmowej i teren z drugiej nitki przeznaczono na parkingi.
    Za jakiś rok zostanie to sprzedane deweloperowi. Miała byc piękna BEZKOLIZYJNA obwodnica staromiejska od pl. Strzegomskiego, przez Szpitalną, Zaporoską, Szczęśliwą, Dyrekcyjną, Pułaskiego do MOSTÓW Grunwaldzkich. Nic z tego. Miasto to bankrut. Dlatego z taka radością przyjęto ideologię skrajnych ideologów komunistycznych. - zero prywatnej własności. Prywatnych samochodów nie znoszą najbardziej.
    już oceniałe(a)ś
    4
    0
    Pan Redaktor Kokoszkiewicz żyje marzeniami.
    To jego święte prawo. Ale musimy być poważni.
    Są tylko dwie realne opcje we Wrocławiu - odnośnie uzdrowienia komunikacji miejskiej.
    Jedna to budowa metra. Dziś technicznie jest to już możliwe ale wymagało by centralnego finansowania. To mało realne. Kraków jest pierwszy na liście.
    Druga to kolej aglomeracyjna. Infrastruktura już jest a nawet pieniądze też są. No ale nie ma chęci.
    I tak tradycyjnie kręcimy się w kółko. Kolega który goli wąsa będzie jeszcze latami miał o czym pisać.
    @bystrzak.obser
    Jedyna komunikacja miejska jaka ma sens, to całkowicie wydzielone linie torowe na wiaduktach i pod ziemią. Bez skrzyżowań i korków. Rozumieli to ludzie już ponad 100 lat temu, kiedy nawet nie było samochodów - patrz S-Bahn i U-Bahn w Berlinie - wszystko zostało poprowadzone wiaduktami i pod ziemią.
    Położenie w jednej przecinającej się płaszczyźnie tramwajów i samochodów nie może sie udać.
    już oceniałe(a)ś
    4
    0
    @qwerfvcxzasd2
    No bo u nas rządzą wielcy myśliciele i idealnie do tego pasuje historyczny żart.
    "Wprawdzie stanęliśmy nad przepaścią, ale zrobiliśmy wielki krok na przód"
    już oceniałe(a)ś
    3
    0
    @prawda_lezy_tam_gdzie_lezy
    Nie nie.
    Najlepszy historyczny żart to bunczuczna zapowiedz Marszałka Rydza Śmigłego z sierpnia 1939 roku że nie oddamy nawet guzika od munduru. A jak wybuchnie wojna z Niemcami to za tydzień będziemy w Berlinie.
    No faktycznie doszliśmy do Berlina ale dopiero sześć lat później. I jakim straszliwym kosztem ...
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    Ile razy można pisac w kółko ten sam głupi artykuł?
    Mieszkałem obok Legnickiej. To nie samochody wywoływały hałas, ale tramwaje i autobusy.
    Nie, nie będę korzystał z komunikacji publicznej. Po prostu przestane bywać w centrum. Takich jak ja sa tysiące.
    Już macie tego efekty - upadek ulic handlowych, wynoszenie się usług. Rynek i okolice jest tylko dla pijanej młodzieży i turystów.
    Ludzie poszli tam, gdzie mozna wygodnie zaparkować.
    już oceniałe(a)ś
    6
    1
    Coś mi się zdaje, że każdy z zapytanych dostał inne zadanie domowe, bo każdy omawia co innego :)
    już oceniałe(a)ś
    7
    2
    Transport owszem. Jednak moim zdaniem najwiecej zanieczyszczeń emitują do atmosfery przestarzałe kopciuchy. Teraz jest najlepszy czas aby złożyć wniosek na dofinansownie i w kolejnym okresie grzewczym cieszyć się porządnym kotłem, niską emisją spalin. Nie zdawałam sobie sprawy jaka to ogromna wygoda, w momencie gdy zasypujemy kocioł, ustawiasz temperaturę i nie myślisz o niczym. Polecam program CzystePowietrze.eu dzięki niemu mam certyfikowany kocioł polskiego producenta EEI pellets Kostrzewa. Moi rodzice natomiast Mini MATIC, bardzo prosty w obsłudze dla osób starszych
    już oceniałe(a)ś
    2
    0