Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Od poniedziałku obok budowanego przystanku Wrocław Szczepin na trasie z Wrocławia Głównego w kierunku Oleśnicy i Trzebnicy, między stacjami Wrocław Mikołajów i Wrocław Nadodrze, pociągi jadą dwoma torami. A na czerwiec planowane jest udostępnienie podróżnym również przystanku, który ma stać się dogodnym punktem przesiadkowym w komunikacji aglomeracyjnej Wrocławia.

Szybko będzie się stąd można przesiąść z tramwaju na pociąg i odwrotnie, podobnie jak np. ze stacji Stadion Wrocław. Korzystają z niego choćby pasażerowie składów jadących z kierunku Głogowa do stolicy Dolnego Śląska.

Pociąg Kolei DolnośląskichPociąg Kolei Dolnośląskich Fot. Tomasz Pietrzyk / Agencja Gazeta

W grudniu ubiegłego roku łatwiejszy dostęp do kolei uzyskali również mieszkańcy Wałbrzycha. Między stacjami Wałbrzych Miasto a Wałbrzych Fabryczny powstał nowy przystanek – Centrum. Zatrzymują się na nim wszystkie pociągi regionalne, a kursuje ich tam 30. Z Wrocławia jedzie się tam ok. 1 godz. 10 min, a z Jeleniej Góry – ok. 1 godz.

– W całym kraju zwiększamy dostęp do pociągów. To zarówno nowe przystanki w mniejszych miejscowościach i aglomeracjach, jak i zmodernizowane perony oraz stacje – mówił wówczas Ireneusz Merchel, prezes PKP PLK.

Ta spółka właśnie przerabia przystanek Wrocław Muchobór i buduje nowy – Iwiny na trasie w kierunku Strzelina.

Czas jest najważniejszy

Z badania, jakie jeszcze przed pandemią koronawirusa przeprowadził Urząd Transportu Kolejowego na ponad 5,6 tys. respondentach w kraju, wynika, że najważniejszym powodem wyboru kolei jest: czas podróży (72,5 proc. wskazań), komfort (62,6 proc.), cena biletu (62,3 proc.) i bezpieczeństwo (58,4 proc.). Ale także inne udogodnienia. Kolejarze wiedzą, że szybkie przesiadki sprawią, że coraz więcej ludzi będzie skłonnych porzucić własny samochód i wybrać kolej.

W Wałbrzychu specjalne linie autobusowe dowożą pasażerów na stacje kolejoweW Wałbrzychu specjalne linie autobusowe dowożą pasażerów na stacje kolejowe TOMASZ PIETRZYK

Jak jest ona ważna na Dolnym Śląsku, pokazał właśnie powiat kłodzki. Starosta Maciej Awiżeń zainterweniował u marszałka, aby przyspieszył działania prowadzące do przejęcia przez samorząd województwa linii nr 322 do Stronia Śląskiego. Awiżeń przypomina, że ta gmina już w 2011 r., a Lądek-Zdrój w 2016 r., przejęły budynki dworcowe na stacjach kolejowych. Potem zainwestowały pieniądze w ich gruntowny remont, lecz pomimo tego linia nadal nie została reaktywowana.

Dobrze skomunikowani dzięki kolei

Władze województwa mają w planach reaktywację blisko 400 km linii kolejowych w regionie, bo chcą w ten sposób walczyć z wykluczeniem komunikacyjnym. Koleje Dolnośląskie nie wszędzie dojeżdżają, ale czy są dobrze skomunikowane z pociągami dalekobieżnymi i zagranicznymi oraz komunikacją lokalną?

KD zapewniają, że tak, i wyjaśniają, że przygotowując rozkład jazdy, pozostają w kontakcie z innymi przewoźnikami. Podczas ostatniej korekty, uruchamiając połączenia sezonowe do Trutnova, Koleje Dolnośląskie zapewniły skomunikowania stacji Sędzisław z Wrocławiem i Jelenią Górą.

Dojeżdżają również do województw lubuskiego (Żagań, Żary) oraz wielkopolskiego (Rawicz, Krotoszyn), skąd również można ruszyć dalej w Polskę. Ważnymi węzłami lub punktami przesiadkowymi pozostają Legnica, Węgliniec, Jelenia Góra i Wałbrzych – umożliwiają one podróże po Dolnym Śląsku bez konieczności każdorazowego przejazdu przez Wrocław.

Natomiast Szklarska Poręba i Zgorzelec stanowią węzły przesiadkowe, z których można ruszyć pociągami transgranicznymi na pogranicze czeskie, do miejscowości: Adršpach, Liberec, Harrachov, Lichkov, Trutnov, z których da się kontynuować podróż w głąb Czech. Można także dojechać do naszych zachodnich sąsiadów (Görlitz, Drezno, Forst/Lausitz).

Na ile możliwe jest skomunikowanie pociągów na Dolnym Śląsku z komunikacją lokalną? Koleje Dolnośląskie tłumaczą, że w zasadzie nie mają na to wpływu, ponieważ specyfika pasażerskiego transportu kolejowego, który z założenia jest regionalny, częściowo uzupełniający komunikację lokalną, sprawia, że wszystko leży w gestii samorządów.

W dużych miastach jest to prostsze. We Wrocławiu autobusy i tramwaje dowożące podróżnych do Dworca Głównego czy mniejszych przystanków kursują często, w Wałbrzychu są specjalne linie dojazdowe.

W styczniu przywrócono do rozkładu jazdy trzy linie transgraniczne zawieszone wcześniej przez koronawirusa. Pasażerowie ponownie mogą korzystać z połączeń na odcinkach granicznych Zgorzelec – Goerlitz, Międzylesie – Lichkov oraz Szklarska Poręba Górna – Harrachov. Bez zmian kursują składy na trasach Zasieki – Forst (Lausitz) i Lubawka – Kralovec.

Kolejne udogodnienie to przystanki na żądanie. Od grudnia jest ich w regionie 22. Do tych w Krzyżowej i Nowej Wsi Legnickiej dołączyły: Bierkowice, Błażkowa, Bolesławice Świdnickie, Gorzuchów Kłodzki, Górzyniec, Jedlina Górna, Kłodzko Książek, Kłodzko Zagórze, Kulin Kłodzki, Kwieciszowice, Lewin Kłodzki, Młyńsko, Nowa Ruda Przedmieście, Nowa Ruda Zdrojowisko, Stary Wielisław, Studzianka, Suszka, Ubocze, Unisław Śląski oraz Wierzchowice.

To był program pilotażowy i sprawdził się.

– Został też dobrze odebrany przez pasażerów, którzy bardzo szybko "nauczyli się" korzystania z nich – mówił Damian Stawikowski, prezes Kolei Dolnośląskich, zapowiadając, że będzie on rozwijany.

Kolej. Z dużą prędkością

Rząd natomiast chce rozwijać szybką kolej, z którą – o ile Centralny Port Komunikacyjny powstanie – będą się komunikacyjnie spinać KD. Tymoteusz Myrda z władz regionu jest optymistą: – W niecałe dwie godziny z Wrocławia do Warszawy? Tak ma być do 2027 r. dzięki kolei dużych prędkości, która połączy Dolny Śląsk z CPK.

Na Facebooku podał, że z Dolnego Śląska do lotniczego węzła prowadzić mają trzy relacje kolejowe. Oznacza to budowę w naszym regionie 119 km nowych linii kolejowych i modernizację 126 km linii istniejących. W ich zasięgu znajdzie się 2,33 mln mieszkańców województwa. Linia z Wrocławia ma być pierwszą z 12 tzw. szprych prowadzących do CPK.

Dojazd do Wałbrzycha będzie możliwy w 35 minut, a do Jeleniej Góry – w godzinę dzięki nowemu odcinkowi Świdnica – Wałbrzych. Świdnica stać się ma kolejnym dolnośląskim hubem przesiadkowym.

Ale czy CPK nie zapcha Dworca Głównego? Patryk Wild, radny sejmiku, tłumaczył w "Wyborczej": – Jesteśmy w stanie obsłużyć nowe pociągi, uruchamiając Dworzec Świebodzki. Kluczowe wąskie gardło, czyli estakadę, można zaś poprawić, budując przy ul. Grabiszyńskiej dodatkowy przystanek. To jest oczywiście tylko łatanie, ale na jakiś czas, do 2030–2032 r., wystarczy. Mam jednak nadzieję, że w 2027 r., kiedy zostanie skończony drugi tunel pod Łodzią, będzie można zacząć budować tunel pod Wrocławiem. Sprawę rozkładu ułatwi też stworzenie wygodnych węzłów przesiadkowych w Legnicy i Świdnicy.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.