Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Niemal 75 lat temu został wygłoszony pierwszy oficjalny wykład w powojennym, polskim już Wrocławiu. Ta rocznica stała się pretekstem do zorganizowania przez „Gazetę Wyborczą” debaty „Wrocław – miasto bardzo akademickie” z udziałem Jacka Sutryka, prezydenta Wrocławia, prof. dr. hab. Przemysława Wiszewskiego, rektora Uniwersytetu Wrocławskiego, oraz prof. dr. hab. Andrzeja Kalety, rektora Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu.

Debata "Gazety Wyborczej"

– W 1945 r. do Wrocławia zjeżdżali ludzie z kresów i całej ówczesnej Polski. Szybkie otwarcie uczelni miało więc kapitalne znaczenie dla rozwoju odradzającego się miasta, napędzało szybką odbudowę – ocenia prezydent Sutryk. – Bez tego Wrocław byłby dzisiaj zupełnie innym miastem.

– Akademickość jest podstawowym wyróżnikiem Wrocławia nie tylko w Polsce, ale i w Europie – mówi prof. Kaleta. – Wrocław postrzegany jest bowiem jako miasto młode i dynamiczne, a przez to atrakcyjne dla inwestorów na tle konkurencyjnych aglomeracji z naszego kraju.

Opowiada, że we wszystkich badaniach znajdują się stwierdzenia, że we Wrocławiu jest silny i zintegrowany ośrodek akademicki, a dzięki temu można tu pozyskać wykształconą kadrę.

– To jest mocny czynnik rozwojowy Wrocławia – podkreśla rektor UE.

Profesor Wiszewski zaznacza, że uczelnie pełnią nie tylko ważną rolę naukową i dydaktyczną: – Dla nas równie ważne jest wykształcenie u studentów odpowiedniego świata wartości i umiejętności w budowaniu relacji społecznych. Żeby potem stali się świadomymi obywatelami swojego miasta, regionu, kraju. A także by mieli aspiracje kulturalne, byli otwarci na zmiany zachodzące w świecie, dostrzegali jego złożoność i poprzez swoją otwartość współkreowali Wrocław takim, jakim chcemy, żeby był: wolny, otwarty i wielokulturowy.

Prezydent Sutryk podkreśla, że władzom miejskim zależy na tym, by osoby wybierające Wrocław do studiowania nie tylko chciały się tu uczyć, ale też później spędzić tu swoje życie: – Podczas studiów zawiązujemy przecież też relacje z innymi: zakochujemy się, tworzymy grupy przyjacielskie. Miasto powinno więc stwarzać taki klimat, by absolwenci mogli i chcieli tu zostać, znaleźć pracę, zakładać rodziny i budować wspólnotę wrocławianek i wrocławian. I to się udaje.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.