Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Po dwóch kolejnych przegranych meczach (z Wisłą Płock i Legią Warszawa) trener Śląska Vitezslav Lavicka dokonał zmian w składzie zespołu.

Śląsk - Jagiellonia. Bardzo słaba pierwsza połowa 

Problemem były nie tylko porażki, ale bardzo słaba gra wrocławian. W efekcie w składzie pojawili się młodzieżowiec Marcel Zylla oraz Maciej Pałaszewski. Ten pierwszy zastąpił Mateusza Praszelika, a drugi chorego Waldemara Sobotę. Do podstawowego składu wrócił też kontuzjowany wcześniej stoper Israel Puerto.

Przez zdecydowaną większą część pierwszej połowy zmiany w składzie Śląska nie miały wpływu na grę drużyny. Mecz był słaby w wykonaniu obydwu zespołów, które grały nieporadnie, czasami popełniały proste błędy, które nie powinny przytrafiać się zawodowym piłkarzom. Zdarzały się akcje, kiedy zawodnicy w kompromitujący sposób na kilku metrach nie potrafili celnie podać piłki. 

Początkowo groźniejsza była Jagiellonia, ale Putnocky świetnie interweniował po strzałach Imaza oraz Bidy. Wrocławianie dopiero w samej końcówce wykreowali sobie okazje bramkowe. Wtedy świetnie główkował Piotr Celeban, a później strzelał Erik Exposito, jednak bramkarz Jagiellonii Węglarz doskonale bronił. 

Śląsk - Jagiellonia. Zwycięska bramka

Na początku drugiej połowy Śląsk objął prowadzenie po kuriozalnej sytuacji. Praszelik, który niewiele wcześniej pojawił się na boisku, łatwo odebrał piłkę Bidzie, przebiegł pół boiska i pewnie wykorzystał sytuację sam na sam z bramkarzem rywali. Było 1:0 dla wrocławian. 

Później na boisku nie działo się nic ciekawego - dominowała typowa ligowa kopanina. Jagiellonia nieumiejętnie próbowała doprowadzić do remisu, a Śląsk pilnował prowadzenia, chcąc za wszelką cenę "dowieźć" wygraną do końca gry. Na boisku nic już się nie zmieniło i Śląsk wygrał z Jagiellonią 1:0, co wywołało wielką radość w ekipie gospodarzy.

Pojedynek był słaby, ale w przypadku Śląska liczą się przede wszystkim wywalczone trzy punkty. Po tym spotkaniu wrocławianie awansowali na czwarte miejsce w tabeli, Jagiellonia jest szósta. 

Śląsk Wrocław - Jagiellonia Białystok 1:0 (0:0) 

Bramka: 1:0 – Praszelik (49) 

Śląsk: Putnocky – Stiglec, Puerto, Golla, Celeban, Musonda (73. Pawłowski), Pałaszewski (90. Makowski), Mączyński, Zylla (41. Praszelik), Pich, Exposito (73. Piasecki). 

Jagiellonia: Węglarz – Bodvarsson, Tiru (84. Augustyn), Runje, Olszewski - Bida (66. Lopez), Romanczuk, Pospisil, Twardek (84. Wyjadłowski), Makuszewski (66. Mystkowski) - Imaz.  

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.