Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Pierwszy dzień konferencji Made in Wroclaw 2020 został poświęcony prowadzeniu biznesu w nietypowym i wymagającym czasie epidemii COVID-19.

 

Drugi dzień to przemysł 4.0 i jego wpływ na lokalną gospodarkę.

 

Dzień trzeci to "Ekonomia w służbie ekologii"

 

– To święto wrocławskich innowacji, kreatywności i przedsiębiorczości. W tym roku spotykamy się w wyjątkowym, bardzo trudnym czasie, ale tym bardziej chcemy pokazać, jak firmy stawiły czoła pandemii koronawirusa. Bo Wrocław nie zwalnia tempa – podkreślała Magdalena Okulowska, prezes ARAW.

O doświadczeniach 3M w dobie pandemii opowiadali Anthony Crawford, dyrektor operacji produkcyjnej 3M w Polsce i Regionie Europy Wschodniej, oraz Vangelis Savvas, dyrektor generalny 3M GSC Poland.

– Dywersyfikacja produkcji pozwoliła nam przystosować się do nowych warunków. Spadło zapotrzebowanie na część naszych produktów, jak choćby samoprzylepne karteczki czy komponenty wykorzystywane w branży lotniczej i automotive, ale wzrosło na produkty związane z walką z pandemią. Przykładem mogą być nasze jednorazowe maseczki czy taśmy do usuwania sierści zwierząt z ubrań – opowiadał Crawford.

Savvas dodawał: – Wszyscy musieliśmy się przygotować do pracy zdalnej i wprowadzić ją, tam gdzie to było możliwe, zaś w obszarze produkcji wprowadzić dodatkowe procedury bezpieczeństwa. Musieliśmy również w jeszcze większym stopniu wykorzystywać nowoczesne technologie.

Przykładem takich rozwiązań w 3M są np. szkolenia pracowników czy inspekcje sprzętu w wirtualnej rzeczywistości, a także rozwiązania przemysłu 4.0.

Fabio Pommella, prezes zarządu Whirlpool Company Polska, wskazywał, że firma oparła ciągłość biznesową na trzech filarach: bezpieczeństwie, płynnym łańcuchu dostaw i stymulowaniu konsumpcji, m.in. poprzez szereg działań marketingowych. W ten sposób próbowała poradzić sobie z tzw. czarnym łabędziem, czyli nagłym i nieprzewidywalnym zjawiskiem, jakim okazała się światowa pandemia COVID-19.

Optymizm w branży IT

Konrad Weiske, wiceprezes, SoDA (Software Development Association Poland), a także współzałożyciel i prezes firmy Spyrosoft, opowiadał o badaniach przeprowadzonych wśród firm IT na przełomie marca i kwietnia. Dominowały wówczas pesymistyczne nastroje. Tymczasem w kolejnym raporcie, z przełomu sierpnia i września, przeważał optymizm. Gwałtownie przyspieszył rozwój dotychczasowych trendów, a tym samym wzrosło zapotrzebowanie na usługi IT, z którymi wiąże się również istotna kwestia cyberbezpieczeństwa. – Było to również szansą dla takich firm jak nasza, która operuje na Dolnym Śląsku, a dzięki pandemii mogła jeszcze bardziej zaistnieć na rynkach zagranicznych – mówił Weiske.

Pokazywał, że zarobki wykwalifikowanych specjalistów w Polsce są już porównywalne do tych w krajach zachodnich. A co za tym idzie – rosną koszty pracy. Firmy walczą o specjalistów, zaś na rynku występuje duża podaż absolwentów kierunków informatycznych, których trzeba najpierw wyszkolić.

– Firmy IT potrzebują wsparcia ze strony państwa przy zatrudnianiu absolwentów. Już po 4 latach to się zwróci w postaci podatku PIT, przy założeniu dofinansowania w wysokości 50 proc. Ta inwestycja procentuje przez następne dziesięciolecia – przekonywał. Dodawał również, że trzeba stawiać w Polsce na edukację, pozyskiwanie pracowników spoza Unii Europejskiej i wzrost poziomu zainteresowania branżą IT, szczególnie wśród kobiet, które z roku na rok coraz śmielej wchodzą do świata nowoczesnych technologii.

Mała deglobalizacja

W trakcie konferencji miała również miejsce dyskusja ekspertów. Grzegorz Rudno-Rudziński, prezes Klastra ITCorner i partner zarządzający w Unity Group, wskazywał na gwałtowne przyspieszenie zmian. – To, co normalnie przedsiębiorstwom zajęłoby kilka lat, w związku z pandemią wprowadzano w ciągu miesiąca, a czasami nawet w ciągu tygodnia. Wielu zmian już nie będzie można cofnąć i trzeba będzie się przygotować do funkcjonowania w nowej „normalności”.

Anna Berczyńska, wiceprezes ABSL Talents i dyrektorka Schaeffler Global Services Europe: – Nie jesteśmy w stanie przewidzieć, czy czeka nas kolejny lockdown, ale firmy powinny brać go pod uwagę. U nas wyzwaniem było przeniesienie wszelkich relacji do świata wirtualnego, jednak obecnie zdalnie odbywa się nie tylko praca czy szkolenia, ale także rekrutacja.

Berczyńska mówiła jednak, że jej długofalową obawą związaną z dużą konkurencją w sektorze usług biznesowych jest spadek przywiązania pracowników do marki i pracodawcy, który wynika z charakteru pracy zdalnej. Łatwiej zmienić pracę, gdy nie wykształca się poczucia wspólnoty, a wszystkie relacje są wirtualne. Z drugiej strony miejsce zamieszkania pracownika nie przeszkadza mu w poszukiwaniu pracy w innym mieście i póki co nie wymusza na nim przeprowadzki.

Rudno-Rudziński dodawał, że sporym wyzwaniem jest przyuczenie nowych pracowników: – Dawniej wystarczyło zapytać się o coś kolegi siedzącego przy biurku obok. Obecnie nowy pracownik nie zawsze wie do kogo się zwrócić lub brakuje mu pewnej śmiałości, gdy współpracowników zna tylko z relacji online. Dlatego kultura organizacyjna w firmach wymaga głębokiego przemyślenia. Z kolei klienci coraz częściej stawiają różne wymagania w trakcie realizacji projektów, bo świat zmienia się niezwykle dynamicznie. A do tego cyfrowa transformacja nie odbędzie się bez ludzi, których edukacja jest tu najważniejszym czynnikiem.

Krzysztof Jarzyna, dyrektor zarządzający w Industrias Alegre, przypominał, że branża automotive silnie ucierpiała na początku pandemii, a wiele fabryk musiało zawiesić działalność. Jednak obecnie widać znaczny wzrost zamówień, porównywalny z tym dla analogicznego okresu ubiegłego roku, co napawa optymizmem.

– To, co szczególnie zauważalne w przemyśle, to skracanie łańcucha dostaw. Mówi się coraz częściej o „minideglobalizacji”. Firmy europejskie już mniej przychylnie patrzą na przenoszenie fabryk poza kontynent, co może być szansą dla takich krajów jak Polska. Ponieważ wolą lokować obecnie produkcję na terenie Unii Europejskiej lub w jej obrębie, a nie jak wcześniej np. w dalekich Chinach, żeby mieć szybki dostęp do komponentów w przypadku wzrostu pandemii – wskazywał.

Prof. dr hab. Marcin Drąg z Politechniki Wrocławskiej, znany z przełomowych odkryć w zakresie walki z pandemią koronawirusa, podkreślał, że wszyscy musimy się przyzwyczaić do hybrydowego, a więc częściowego i zmieniającego się lockdownu, który może potrwać nawet do końca przyszłego roku. – Obecną sytuację zawdzięczamy niestety zaniedbaniom przy poprzednich epidemiach SARS i MERS. Zarówno ze strony rządów, jak i międzynarodowych organizacji czy przedsiębiorstw, w tym farmaceutycznych. Dzisiaj widać tę współpracę, którą wymusiła pandemia koronawirusa, jednak odpowiednie kroki należało podjąć już lata temu, żeby przygotować świat na globalny kryzys.

Z kolei zdaniem naukowca kolejny wzrost zachorowań to niestety wina ludzi: brak dyscypliny w przestrzeganiu obostrzeń, nienoszenie maseczek. – Musimy ponownie zacząć się bać wirusa. I prowadzić pracę zarówno nad szczepionką, której wynalezienie to już kwestia kilku miesięcy, jak i nad nowymi lekami antywirusowymi. Bo wirusy nieustannie mutują.

Made in Wroclaw 2020

Konferencja Made in Wrocław 2020 odbywa się online między 20 a 22 października.

– Drugi dzień poświęcimy potencjałowi przemysłu 4.0 i jego wpływowi na lokalną gospodarkę. Ostatniego dnia Made in Wroclaw 2020 będziemy z kolei rozmawiać o tym, czy ekologia i biznes mogą tworzyć synergiczne połączenie – opowiada Magdalena Okulowska, prezes Agencji Rozwoju Aglomeracji Wrocławskiej.

Oprócz konferencji będzie można wziąć udział również w targach i poznać innowacje firm, które pracują nad swoimi rozwiązaniami w stolicy Dolnego Śląska. Targi zaplanowano na ostatni dzień, czyli 22 października. Udział w wydarzeniu jest bezpłatny. Więcej szczegółów na www.made-in-wroclaw.pl.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.