Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

– Na Białorusi wciąż odbywają się protesty, mające na celu obalenie reżimu Łukaszenki. Nadal są one przez ten reżim krwawo tłumione. Część z represjonowanych osób zdołała uciec z kraju i przebywa w Polsce. Znajdują się w ośrodkach medycznych z połamanymi kończynami, uszkodzonymi narządami wewnętrznymi i innymi obrażeniami, które są wynikiem brutalnego bicia, jakiego doświadczyli w aresztach – mówi organizatorka zbiórki Inna Shulga.

Uzbierana kwota zostanie w całości przeznaczona dla uchodźców z Białorusi, którzy wymagają nie tylko pomocy medycznej, ale również tej podstawowej, jak ubrania czy wsparcie w znalezieniu lokum. 

Licytacja obejmuje: jedzenie, ubrania, akcesoria, kosmetyki, książki, obrazy, sesje fotograficzne czy porady księgowych.

Inna Shulga to Białorusinka, która wyjechała ze swojego rodzimego kraju, gdy tylko osiągnęła pełnoletność. W poszukiwaniu lepszego życia wybrała Wrocław, gdzie mieszka od 11 lat. W sierpniu zorganizowała pierwszą licytację, by pomóc swoim rodakom. Wtedy udało jej się zebrać 10 tys. zł. Obecny cel jest podwojony.

– Zebrane pieniądze zostały przeznaczone na mieszkania dla osób, którym udało się uciec po tych najbardziej krwawo tłumionych demonstracjach, jakie miały miejsce 9-11 sierpnia. Teraz potrzebują oni również środków na utrzymanie się w Polsce. Uciekając, zabrali ze sobą jedynie najważniejsze rzeczy. Ich konta w bankach zostały zamrożone. Nie mogą iść do pracy, ponieważ wiza humanitarna nie daje takiej możliwości. Niektórzy z nich mogliby pracować, ale nie mają na to pozwolenia. Ich sytuacja jest dramatyczna – tłumaczy Shulga.

Część uciekinierów, dla których nie udało się jeszcze zdobyć środków na opłacenie mieszkań, przebywa w naszym województwie. Obecnie u wolontariuszy w Świdnicy mieszka siedem osób.

W więzieniu jest Białorusinka, która uczyła się we Wrocławiu

Niektórzy demonstranci, po wielodniowych zatrzymaniach, bez kontaktu z rodziną czy prawnikiem, wracają do domów, inni zaś znikają.

– Nasza wolontariuszka, świeżo upieczona absolwentka wrocławskiej ASP, właśnie wyjechała do swojego rodzinnego domu. Tam trafiła do więzienia – mówi Shulga.

Część zebranej kwoty zostanie przeznaczona na prawnika, którzy pomoże ją stamtąd wydostać. Dziewczyna wystawiała obrazy na licytację, by z uzyskanych środków pomagać Białorusinom. Inna Shulga obawia się, że podobna sytuacja spotka również ją. Wie, że w tym momencie nie może wrócić do kraju.

– Białorusini się zjednoczyli i robią wszystko, co mogą, żeby obalić reżim Łukaszenki. To odnowienie naszej narodowości. Nie pamiętam momentu, abyśmy tak długo walczyli o swoją niezależność. Wierzę, że uda nam się tego dokonać. Nie widzę innej opcji – kwituje.

Link do licytacji: https://www.facebook.com/groups/333502001165121

Link do zbiórki: https://zrzutka.pl/ngg4j8

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.