Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Czy milion kilometrów to dużo? Spróbujmy to sobie zobrazować: np. odległość między Ziemią a Księżycem wynosi średnio ok. 385 tys. km. A kto chciałby samodzielnie przejechać lub przebiec milion kilometrów, musiałby okrążyć naszą planetę 25 razy wokół równika. My na szczęście możemy połączyć siły.

– Przed nami bardzo ambitny cel, ale walczymy o każdy kilometr. Zachęcamy do udziału w wyzwaniu kluby sportowe, grupy nieformalne i indywidualistów biegających, jeżdżących na rowerze lub uprawiających nordic walking. Sam staram się jeździć wieczorami i w każdy weekend – mówi Przemek Pohrybieniuk, prezes zarządu Fundacji „Na Ratunek Dzieciom z Chorobą Nowotworową”, pomysłodawcy Kampanii Złotej Wstążki, w ramach której odbywa się RakReaton.

Przypomnijmy: jeśli do końca września osiągniemy cel wyzwania, to partnerzy akcji przekażą 100 tys. zł na leczenie dzieci z chorobą nowotworową w klinice Przylądek Nadziei.

Nastaw się na kilometry

Kilometry każdego uczestnika RakReatonu zlicza aplikacja Activy. Zainstalowałem ją specjalnie po to, by wziąć udział w wyzwaniu. Mieszkam na południu Wrocławia, zwykle jeżdżę do centrum na rowerze, bo tak jest najszybciej i najprzyjemniej. Wczoraj przejechałem 11,8 km. Aplikacja informuje mnie, że w ramach RakReatonu zdobyłem 1,18 zł. Dodatkowo dowiedziałem się, że spaliłem na tym dystansie 326 kcal i zaoszczędziłem też 2,9 kg dwutlenku węgla, co jest równoważne pracy 132 drzew przez cały dzień. To dodatkowa satysfakcja.

Niespełna 12 kilometrów wydaje się może niewiele w odniesieniu do miliona. Ale pokonując codziennie tylko taką trasę, w ciągu tygodnia przejadę już 60 km, a przez cały miesiąc 240. Dlatego warto „dorzucać” do wspólnego konta nawet te kilometry, które pokonujemy po prostu, spacerując czy idąc na zakupy. Pojedyncza aktywność tego rodzaju może się wydawać nieistotna, ale w skali miesiąca możemy w ten sposób uzbierać dziesiątki kilometrów.

Włącz aplikację

Aplikację Activy instaluje się szybko i bezproblemowo: wystarczy ściągnąć ją z Google Play lub z AppStore, zarejestrować się i dołączyć do otwartego wyzwania pod nazwą „RakReaton - ratujemy dzieci chore na raka”.

Aplikacja działa intuicyjnie. Wystarczy wybrać rodzaj aktywności: bieganie albo rower. Trzeba tylko pamiętać, by koniecznie włączyć aplikację i nacisnąć duży zielony przycisk, rozpoczynając jazdę na rowerze lub bieg. Dopiero wtedy Activy zacznie liczyć nasze kilometry.

Kto regularnie biega lub jeździ i już korzysta z aplikacji Strava, Garmin Connect lub Polar Flow, może je łatwo połączyć i zsynchronizować z Activy. Dzięki temu pokonywane przez nas kilometry będą doliczane do RakReatonu.

Jak zacząć jeździć lub biegać?

Organizatorom RakReatonu zależy przede wszystkim na pomocy dla chorych dzieci. Jednak dodatkowym celem jest zachęcenie większej liczby osób do rekreacyjnej, ale regularnej aktywności.

Dla osób do tej pory rzadko korzystających z zalet roweru, udział w wyzwaniu może będzie motywacją, by zacząć jeździć częściej. Nikt nie mówi o wyścigach czy biciu życiowych rekordów. Rower to również czysta rekreacja. Z moich wieloletnich obserwacji wynika, że przejechanie dystansu 20-30 km nie wymaga specjalnej kondycji. Z takim dystansem, w średnim tempie ok. 15 km na godz., spokojnie poradzi sobie nawet osoba na co dzień na rowerze nie jeżdżąca.

Na początek dobrze jest wybierać trasy płaskie, z nawierzchnią asfaltową lub utwardzoną szutrową, najlepiej oddzielone od ruchu samochodowego. Natomiast leśne drogi gruntowe bywają w różnym stanie. Jeśli jednak trasę znamy i wiemy, że nie utkniemy w piachu lub błocie, to śmiało można ruszać.

A w jakich warunkach najlepiej zacząć przygodę z bieganiem lub nordic walking?

– Chodź, biegaj w różnym terenie, po nawierzchni twardej, miękkiej, po piasku, trawie, być może tempo treningu przez to spowolni, ale za to urozmaicisz sobie czas trwania treningu. Ponieważ każdy teren daje coś innego, każda nawierzchnia uruchamia inne mięśnie nóg – podpowiada Jarosław Żórawski, trener biegania i instruktor nordic walking z Warszawy.

Dodaje, że jeśli pogoda nie dopisuje, najlepiej wybrać trasę z nawierzchnią utwardzoną, aby unikać błota, śliskiej nawierzchni i nierówności.

Daj się zainspirować

Nasze miasta mają coraz lepszą infrastrukturę i warunki dla rekreacji. Coraz więcej jest ścieżek rowerowych i tras biegowych, nieraz oznakowanych. Wyzwanie jest ogólnopolskie, a my chcemy zainspirować jak najwięcej osób do wzięcia w nim udziału. Dlatego zapytaliśmy mieszkańców różnych stron Polski, i uczestników RakReatonu, jakie trasy rowerowe lub dla biegaczy proponują.

Zacznijmy od Olsztyna. Tutaj na pewno warto skorzystać m.in. ze ścieżki wokół Jeziora Długiego czy Ukiel.

– Moja częsta trasa biegowa rozpoczyna się od Łynostrady w okolicach Kortowa w stronę Parku Centralnego i Podzamcza na Starówce, a następnie do Lasu Miejskiego. Można ją także przejechać rowerem z dziećmi. Jeśli ktoś planuje dłuższe wycieczki, to polecam Szlak św. Jakuba oznaczony muszlą, który biegnie z Olsztyna w stronę Gietrzwałdu i dalej do Nowego Miasta Lubawskiego – mówi Paweł, trener biegowy Pszczółkowski Team.

Laura ze Szczecina poleca trasę rowerową Szczecin-Nowe Warpno. Pętla ma ok. 94 km, więc jest to propozycja raczej dla wprawionych rowerzystów.

Marcin z Krakowa proponuje rowerzystom trasy widokowe o różnorodnym stopniu skomplikowania. – Dla wytrawnych cyklistów, jak i na rodzinne krótkie wyjazdy, każdy znajdzie coś dla siebie. Np. trasa Kraków-Tyniec to 12,5 km, Kraków-Pieskowa Skała 25 km, a Kraków-Ojców 60 km.

Kraków jest fantastycznym miastem również dla biegaczy. Trasy są tu urozmaicone, więc każdy znajdzie coś dla siebie. – Płaskim asfaltem pobiegamy wokół Błoń, a bulwarami wzdłuż Wisły - mnogość wariantów sprawia, że długo się ta opcja nie znudzi. Dla fanów różnego podłoża wiele ścieżek oferuje Lasek Wolski, gdzie znajdziemy również sporo przewyższeń, a płaską szutrową ścieżkę mamy na Łąkach Nowohuckich. Na dłuższe wybiegania w terenie polecamy wycieczkę do niedalekiej Puszczy Niepołomickiej, co jest opcją często wybieraną w weekend – wylicza Karola z Nowa Huta Team.

Wiele możliwości oferuje również Poznań.

– Jedną z najbardziej popularnych lokalizacji jest oczywiście jezioro Malta. Dystans wokół jeziora to około 5,5 km i znajdziesz tutaj zarówno biegaczy, rowerzystów, bardzo dużo rolkarzy, jak i codziennych spacerowiczów. Jeśli pojawisz się wcześnie rano, będziesz mógł cieszyć się cudownymi widokami niemal w samotności. Drugim ważnym punktem na sportowej mapie Poznania jest Cytadela. Dużo ścieżek, większość asfaltowych. Masa miejsca nie tylko na bieganie, rower czy rolki, ale też na pikniki i spotkania w gronie znajomych. Jeśli interesują cę bardziej szutrowe ścieżki, to spodobają ci się okolice jeziora Rusałka czy Strzeszynek. Od jednego do drugiego wiedzie ścieżka rowerowa, spokojnie można pobiegać – opowiada Aneta Frąckowiak z grupy Mamy-Biegamy.

W Warszawie Jarosław Żórawski poleca do biegania lub nordic walkingu m.in. Las Kabacki, gdzie jest nawierzchnia ziemna i oznaczenia kilometrów, Las Bielański, w którym również jest nawierzchnia gruntowa, ale teren jest bardzo urozmaicony, z górkami i zakrętami, albo ścieżkę wzdłuż Wisły, ciągnącą się od mostu Łazienkowskiego, przez Bulwary Wiślane, aż do Łomianek.

Z kolei we Wrocławiu świetnym i bardzo popularnym miejscem do biegania oraz nordic walkingu jest park Grabiszyński – łatwo tam zaplanować pętlę o odpowiedniej długości, a nawierzchnia jest dobrze utwardzona. Z kolei rowerem bardzo przyjemnie jeździ się po nadodrzańskich wałach, gdzie też można wyznaczyć sobie trasę od kilkunastu do kilkudziesięciu kilometrów.

To wyzwanie jest ważne

Fundacja „Na Ratunek Dzieciom z Chorobą Nowotworową” działa w obszarze onkologii dziecięcej już od 29 lat. Z jej inicjatywy powstał Przylądek Nadziei we Wrocławiu, czyli jedna z najnowocześniejszych klinik dla dzieci w Polsce. Co roku leczy się tam 2 tys. małych pacjentów. To również największy ośrodek przeszczepowy w Polsce – co drugi przeszczep szpiku u dzieci w Polsce jest przeprowadzany właśnie w Przylądku Nadziei.

W tej chwili w naszym kraju zdrowieje 80 proc. małych pacjentów, u których wykryto nowotwór. Onkologia dziecięca w Polsce potrzebuje wsparcia, by móc działać na większą skalę i jeszcze skuteczniej pomagać dzieciom.

Tekst ukazuje się w ramach kampanii społecznej "Złota Wstążka - Wrzesień Miesiącem Świadomości Nowotworów Dziecięcych", organizowanej przez Fundację „Na Ratunek Dzieciom z Chorobom Nowotworową”, której celem jest pokazanie wyzwań stojących przed onkologią dziecięcą w Polsce. Więcej szczegółów na www.zlotawstazka.pl i www.rakreaton.pl.

Partner Kampanii Złotej WstążkiPartner Kampanii Złotej Wstążki 

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.