Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Na wrocławskim Rynku było pełno białoruskich biało-czerwono-białych flag z herbem Pogoni, tradycyjnym symbolem Białorusi i Wielkiego Księstw Litewskiego, ale pojawiły się też flagi polskie, europejskie i dolnośląskie.

Zebrani odśpiewali "Mury" Jacka Kaczmarskiego zarówno w polskiej, jak i białoruskiej wersji. Pieśń bowiem stała się hymnem protestów u naszego wschodniego sąsiada.

- Białorusini dziś robią rewolucję, ale skończy się we Władywostoku. Dlatego Putin jest przerażony i w drastyczny sposób pomaga Łukaszence utrzymać władzę - mówił białoruski historyk i polski profesor Nikołaj Iwanow. - Dzisiaj Białoruś, jutro Rosja, pojutrze Chiny! Tyranie na całym świecie muszą zginąć - przekonywał.

Prezydent Wrocławia Jacek Sutryk otrzymał wielką białoruską flagę, wraz z prośbą o zawieszenie jej na ratuszu.

- Spotykamy się w mieście wolności i solidarności, w mieście otwartym i wielokulturowym. W roku 40-lecia najpiękniejszego ruchu społecznego społecznego, polskiej Solidarności, i w 30-lecie polskiego samorządu. My nie tylko solidarność wspominamy, ale chcemy ją przekazywać każdego dnia. Jesteśmy z wami w walce o demokratyczną i wolną Białoruś - zapewniał prezydent.

W imieniu wrocławian Sutryk zapewnił, że Wrocław jest domem dla mieszkających tu Białorusinów. Potępił też wydarzenia z Mińska.

- Władza, która podnosi rękę na obywateli, jest haniebna, ale władza, która podnosi rękę na kobiety, jest nikczemna! - przekonywał.

Niestety, jak na wagę problemu, frekwencja nie zachwyciła. Na Rynku było tylko ok. 100-120 osób. Wśród nich byli jednak liczni mieszkający we Wrocławiu Białorusini.

- Tylko to mogę zrobić dla moich przyjaciół i rodziny - mówił Dzmitryj Karpowicz, który od dwóch lat z partnerką mieszka w stolicy Dolnego Śląska.

- Wszyscy mają prawo do życia w demokratycznym państwie, gdzie mają równe prawa. Szkoda, że Europa odwraca się od sprawy białoruskiej - powiedziała przybyła na wiec kulturoznawczyni Joanna Panciuchin.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.