"J...ć LGBT", "Zaje...ć lewaka", "White power" i celtyckie krzyże - takie rasistowskie i homofobiczne napisy pojawiły się w miniony weekend na nadodrzańskim murze we Wrocławiu.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Zapisz się na miejski newsletter wrocławskiej „Gazety Wyborczej” . Codziennie dostaniesz najważniejsze artykuły w jednym e-mailu

„Oto świeża, powyborcza, pełna miłości twórczość na wrocławskich murach” – napisał czytelnik „Wyborczej”, który podesłał nam zdjęcia. 

Ceglany, nadodrzański mur, niedaleko mostów Warszawskich, jest popisany nienawistnymi hasłami na długości około 100 metrów. Ktoś napisał tam białą farbą hasła: „Zaje...ć lewaka”, „Je...ć LGBT”, „Race war” [ang. „wojna ras”]. Domalował krzyże celtyckie i skrót „GNLS” – czyli „good night left side” [ang. „Dobranoc, lewa strono”]. 

Na fragmencie muru dodał też używany przez neonazistów symbol „1488”. Liczba 14 symbolizuje zdanie „We must secure the existence of our people and a future for white children” [ang. „Musimy zabezpieczyć byt naszego ludu i przyszłość dla białych dzieci”], z kolei liczba 88 – zawołanie „Heil Hitler” („H” jest ósmą literą alfabetu). 

Miasto: napisy już usunięte

Przesłaliśmy zdjęcia do Urzędu Miejskiego we Wrocławiu z prośbą o komentarz. 

– Działamy natychmiast. Wrocławskie Centrum Sprawiedliwości Naprawczej już zajmuje się tym zgłoszeniem. Właśnie kontaktuje się z zarządcą terenu, którym są Wody Polskie, żeby uzgodnić usunięcie napisów – powiedziała „Wyborczej” Anna Bytońska z UM we Wrocławiu w poniedziałek około godz. 12.30. Po niecałych dwóch godzinach przekazała, że napisy zostały już usunięte.  

Pracownicy UM apelują, aby każdy, kto widzi przykłady mowy nienawiści na murach, zgłaszał je właścicielom, zarządcom obiektów lub do WCSN – można to zrobić e-mailem (kontakt@wcsn.pl), telefonicznie (71 782 35 24), przez Facebook lub stronę internetową .  

WCSN działa przy Wrocławskim Centrum Integracji i zajmuje się m.in. usuwaniem nienawistnych haseł z przestrzeni miejskiej. Robią to osoby wykonujące prace społeczne zasądzone przez wrocławskie sądy rejonowe. 

Mija rok od pobicia Przemysława Witkowskiego

Przypomnijmy, że niemal dokładnie rok temu (25 lipca 2019 roku), przy nabrzeżu Odry niedaleko mostu Trzebnickiego, został pobity dziennikarz i wykładowca Przemysław Witkowski. Za to, że skrytykował znajdujące się na tamtejszym murze podobne nienawistne i homofobiczne napisy. 

– Wkurzyłem się. Mówiłem do Ani [partnerki – red.], że to skandal, że te napisy pojawiają się we Wrocławiu, że to sku...ństwo i bezczelna nagonka polityczna – opowiadał „Wyborczej”.

Te komentarze usłyszał przechodzący obok mężczyzna. Zapytał: „Co, k…a, nie podobają ci się napisy?”, po czym zaatakował Witkowskiego, krzycząc „Za...y was, lewackie k…wy”. Złamał dziennikarzowi nos i kości twarzoczaszki.

Sprawca – 29-letni wówczas Maciej K. – został zatrzymany przez policję i stanął przed sądem. Ten skazał go na rok więzienia. 

Takie nienawistne napisy pojawiły się na murze w okolicy mostu Trzebnickiego w 2019 roku. Gdy Przemysław Witkowski je skrytykował, został pobity
Takie nienawistne napisy pojawiły się na murze w okolicy mostu Trzebnickiego w 2019 roku. Gdy Przemysław Witkowski je skrytykował, został pobity   FOT . KRZYSZTOF ĆWIK

– Skrajnie prawicowe bojówki sprawdzają, na ile mogą sobie pozwolić – mówił „Wyborczej” Witkowski tuż po pobiciu. – Czy skończy się na napisie na murze, czy mogą pójść dalej? Czy mogą kogoś obrazić? A jeśli obrazić, to i opluć? A jak opluć, to popchnąć, pobić, zabić?

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    I co? Nie wiadomo kto jest autorem? A czy przypadkiem wczoraj nie było meczu?
    @brak_niku

    Wiadomo, wiadomo.. lwowiacy maja antysemityzm i rasizm przekazywany z pokolenia na pokolenie niezaleznie od pochodzenia spolecznego i wyksztalcenia.
    już oceniałe(a)ś
    0
    6
    @glos.wolny.wolnosc...
    Zarzucanie rasizmu, posiłkując się stereotypami etnicznymi. SPOKO.
    już oceniałe(a)ś
    5
    0
    @glos.wolny.wolnosc...
    Lwowiaków to akurat w powojennym Wrocławiu było tyle, co kot napłakał. A ci co byli, to w większości kadra uniwersytetu i inteligencja. Więc doucz się matole zanim zaczniesz komentować, bo ręce opadają.
    już oceniałe(a)ś
    8
    0
    @hellbo

    Ta sama katedra, ktora nie zaliczala roku zydowskim studentom, ktorzy zamiast siedziec w gettcie lawkowym, protestowali stojac w czasie wykladow? (Jedyna taka uczelnia w 2RP).
    A to przepraszam, rzeczywiscie co innego.
    Sam sie doucz kretynie.

    @Cios_W_Szczepionke

    Prawda, ze glupie i niesprawiedliwe? Ale jakos malo kto protestuje, kiedy sie pie... na tych lamach o panszczyznianych z bylej Kongresowy, wiec teges...
    już oceniałe(a)ś
    0
    1
    Bardzo, bardzo cieszy, że miasto w końcu zaczęło na poważnie reagować na tego rodzaju akty brunatnego wandalizmu i faszystowskie prowokacje. Mam nadzieję że ten trend się już utrzyma, a sprawcy nie tylko nie nacieszą się za długo swoim kolejnym "dziełem" ale w końcu odpowiedzą karnie przed sądem - choć to już oczywiście pole do popisu dla policji, a nie miejskich urzędników.

    Zaś korzystając z okazji -

    - podobne napisy, podobny przekaz, od wielu lat jest zamieszczany w formie komentarzy czytelników na forum Gazety Wrocławskiej. Przez krótki czas (po licznych interwencjach, prośbach, tłumaczeniach, interwencjach, zainteresowaniu problemem RPO, nagłośnieniu sprawy) wydawało się, że w końcu coś się zmieni na lepsze. Że ktoś we 'wrocławskiej' pójdzie po rozum do głowy, zrozumie, iż takie przymykanie oka, przyzwalanie, nie reagowanie, milczenie, a nie raz i nie dwa świadome i cyniczne prowokowanie wiadomych środowisk jest czymś złym, nagannym, a w długofalowych skutkach społecznych wręcz katastrofalnym. Nie tak dawno szefostwo tabloidu (tabloid w tym przypadku to eufemizm) z wielką pompą ogłosiło akcję "HejTyStop". M.in. wprowadzono obligatoryjną rejestrację (brawo!). Naczelny i redaktorzy tego składającego się głównie z infantylnego i śmieciowego contentu serwisu wiecznych plotek, gry na najniższych instynktach i taniej sensacji gromko grzmieli o końcu pobłażliwości dla forumowych hejterów, wprowadzeniu szybkiej i skutecznej moderacji, zgłaszaniu łamiących prawo i piszących nienawistnych komentarzy do odpowiednich organów. Od strony marketingowej, wizerunkowej wyglądało to świetnie. Sam dałem się nabrać. Przez krótki czas. Bardzo krótki. Znając 'wrocławską' to było zbyt piękne aby było prawdziwe. Forum gazety mającej w tytule nazwę naszego miasta (ten fakt boli) nadal przypomina brunatny i spamerski ściek, gdzie komentarze skrajnie nacjonalistyczne, rasistowskie, pełne nienawiści, wulgarne, wzywające do przemocy są na porządku dziennym.

    Jak widać nie tylko nadodrzańskie mury wymagają wyczyszczenia i stałej kontroli.
    już oceniałe(a)ś
    7
    1
    Do śledzenia muralu z Kaczyńskim w Krakowie zmobilizowano połowę krakowskiej policji.
    już oceniałe(a)ś
    1
    0