Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Zapisz się na miejski newsletter wrocławskiej „Gazety Wyborczej”. Codziennie dostaniesz najważniejsze artykuły w jednym e-mailu

Ta informacja, którą kilka dni temu podała na swojej stronie Państwowa Komisja Wyborcza, zaskoczyła wielu wyborców. W tym Jakuba Brysia, wrocławianina, który podczas I tury był na urlopie w Gdańsku i tam zagłosował.

Aby mógł to zrobić, wcześniej musiał się dopisać do spisu wyborców w Gdańsku. – Można było przez internet, co w pandemii wydaje się jedynym rozsądnym rozwiązaniem – mówi nam.

Jest prawie pewny, że nigdzie nie pojawiła się informacja, iż dopisanie się do spisu wyborców działa przez dwie tury. – A już z pewnością nie było informacji, że nie będzie możliwe dopisanie się przez internet z powrotem do macierzystego spisu na II turę – dodaje Jakub.

Wybory 2020. SMS od ministerstwa

O tym, że wciąż jest dopisany do spisu wyborców w Gdańsku, dopiero w ubiegły czwartek, 2 lipca, SMS-em (na platformie ePUAP podał swój numer telefonu) poinformowało go Ministerstwo Cyfryzacji.

Aby więc z powrotem przepisać się do macierzystego spisu wyborców, musi pobrać zaświadczenie o prawie do głosowania w urzędzie, w którym oddał głos w I turze. Można to zrobić osobiście lub przez pełnomocnika.

– To o tyle zastanawiające, że osoby, które w I turze głosowały w swoim miejscu zamieszkania, mogą się ubiegać o dopisanie do spisu wyborców na II turę online. Co stoi na przeszkodzie, żeby za pośrednictwem tego samego serwisu internetowego ePUAP przepisać się z powrotem do spisu w miejscu zameldowania? – pyta Jakub.

Hermeliński: Liczę na PKW

Jak podało Ministerstwo Cyfryzacji, prawie 400 tys. osób (dokładnie 389 616) skorzystało z możliwości dopisania się do spisu wyborców w gminie, w której akurat przebywali podczas I tury wyborów.

– Jest to aż 2 proc. wszystkich wyborców, którzy tego dnia oddali głos na swoich kandydatów. I duża część z nich nie ma pojęcia, że w II turze jest przypisana do tej samej komisji – komentuje Jakub. – A przypomnę, że w wyborach prezydenckich w 2015 r. Andrzej Duda wygrał z Bronisławem Komorowskim różnicą 518 316 głosów, czyli 3,1 proc.

Wojciech Hermeliński, były przewodniczący PKW, sędzia Trybunału Konstytucyjnego, zauważa, że te wybory po raz pierwszy odbywają się w okresie wakacyjnym. Wielu Polaków przebywa wtedy poza miejscem zamieszkania, więc dopisywali się do spisu wyborców w I turze tam, gdzie spędzali urlop. – Większość z nich nie wiedziała, że musi w tym samym miejscu głosować w II turze, bo nie została przed takim niebezpieczeństwem stosownie ostrzeżona. Liczyłbym na ponowne przejrzenie prawa i – o ile to możliwe – zmianę lub przyjęcie takiej uchwały PKW, która umożliwiłaby głosowanie jak największej rzeszy Polaków – mówi sędzia Hermeliński. – O dobrej woli PKW w tej sprawie jestem przekonany. W końcu jaka jest istota działania organów państwa w czasie wyborów? Ułatwienie jak największej liczbie wyborców oddania głosu.

Druga tura wyborów prezydenckich. Ważne daty

  • 7 lipca. Do tego dnia można się dopisać do spisu wyborców w miejscowości innej niż ta, w której mieszkamy na stałe.
  • 10 lipca. To ostatni dzień, w którym można pobrać z urzędu gminy zaświadczenie o prawie do głosowania, dzięki któremu możliwe jest oddanie głosu w dowolnym obwodzie w kraju, za granicą lub na polskim statku morskim.

Wybory prezydenckie 2020. Ważne daty dla wyborców

Wybory prezydenckie 2020. Głosowanie za granicą

Dostajemy listy od Czytelników mieszkających za granicą, którzy na wybory zarejestrowali się w jednym kraju, ale w drugiej turze chcą głosować w innym.

Okazuje się, że w przypadku głosowania korespondencyjnego, a takie z powodu epidemii koronawirusa obowiązuje w największych skupiskach Polonii, takiej możliwości nie ma.

Czytelnicy skarżą się też, że w pakietach wyborczych, które otrzymali z konsulatów, zdarzają się bez pieczęci komisji wyborczej. To oznacza, że karta, nawet jeśli ją odeślą, będzie uznana za nieważną. Dostajemy też głosy, że pakiety wyborcze przychodzą z opóźnieniem.

W pierwszej turze głosowało ok. 330 tys. Polaków za granicą. 45 tys. głosów nie dotarło z powrotem do komisji wyborczych. MSZ, który organizuje zagraniczne wybory nie widział w tym żadnego problemu. W drugiej turze zagranicą chce głosować ponad pół miliona naszych obywateli. 

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.